Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Musiałek: Świeccy powinni realizować w Kościele funkcje kontrolne

przeczytanie zajmie 2 min

„Nie zgodzę się, że stawką wyborów do Parlamentu Europejskiego jest to czy pozostaniemy w Unii. Rozumiem Donalda Tuska, który chce zarysować tak prosty podział. Trudno jednak zrozumieć dlaczego media go powielają. W Polsce debata o polityce europejskiej jest niezrozumiała. Brak jest zainteresowania tym co dzieje się Parlamencie Europejskim stąd podatność na prosty przekaz. Tusk świadomie gra na tej emocji. Uważam jednak, że nie ma żadnych podstaw żeby sądzić, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią, której działania zagrażają obecności Polski w Unii. Przypominam, że ta partia nie tylko była za akcesją, ale wbrew wielu głosom sprzeciwu, podpisała Traktat Lizboński, pogłębiający integracje europejską. Oczywiście istnieją duże różnice w sposobie prowadzenia polityki europejskiej przez dwie największe partię. Zdaniem Prawa i Sprawiedliwości więcej uzyskamy poprzez asertywne działania i twardy język skłaniający inne państwa do ustępstw. Platforma Obywatelska ma inną strategię. Można dyskutować o tym, która z nich jest bardziej skuteczna, ale nie ma powodu, żeby uznawać, że PIS prowadzi do wyjścia Polski z Unii Europejskiej” – komentował wystąpienie Donalda Tuska na Marszu Koalicji Europejskiej w „Loży Prasowej” na antenie TVN 24 Paweł Musiałek.

„Nie można w sposób sklejać postulatów Konfederacji z programem Prawa i Sprawiedliwości. Zapowiedzi Janusza Korwin- Mikkego o chęci wejścia w koalicje z partią rządzącą nie oznacza, że do takiego połączenia sił dojdzie. Nie zgadzam się z tezą, że to co PiS robi w sprawie praworządności będzie miało bezpośredni wpływ na wyjście Polski z Unii. Oczywiście prowadzi to do wielu problemów chociażby wizerunkowych. Jeśli chodzi o Artykuł 7 to Prawo i Sprawiedliwość jest asertywne ponieważ doskonale wie, że procedura polityczna wymaga jednomyślności a jej państwa członkowskie nie są w stanie osiągnąć. Postuluje uczciwość i przyznanie, że PIS popełnia błędy w polityce europejskiej oraz krajowej, ale nie ma mowy o wyprowadzeniu Polski z Unii przez ten rząd” – dodał dyrektor Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego

„Sposób przedstawienia relacji między Kościołem a Prawem i Sprawiedliwością przez red. Grochal jest bardzo nieuczciwy. Oczywiście zdarzały się przypadki gdy na Mszach pojawiały się polityczne agitacje nad czym bardzo ubolewam, ale nie jest to zjawisko powszechne. Jako katolik nie życzyłbym sobie takich sytuacji. Prawda jest taka, że każda partia polityczna ma swoje kontakty w hierarchii kościelnej. Uważam, że to co jest Kościołowi szczególnie potrzebne to zaangażowanie świeckich poprzez realizację min. funkcji kontrolnej i zarządzającej. Kościół przez wiele lat miał problem z włączeniem osób, które są pełnoprawną częścią tej wspólnoty. Z pewnością świeccy powinni odegrać znacząca rolę w komisji badającej pedofilię w Kościele” – komentował Musiałek.

„W odpowiedzi na pomysł apolitycznej komisji, który pojawił się w dyskusji chciałem zauważyć, że trudno wyobrazić sobie państwową komisję bez polityków. Taki charakter komisji nada jej odpowiednie uprawnienia i sprawczość. Film braci Sekielskich był bardzo potrzebny szkoda, że przez przedwyborczy okres w którym został opublikowany jest wykorzystywany przez wszystkie strony sporu i utrudnia poważną debatę na ten temat” – dodał ekspert CA KJ.

„Jestem przekonany, że filmu braci Sekielskich nie można odczytywać jako atak na Kościół. To bardzo profesjonalny materiał dziennikarski. Oczywiście z ust polityków Prawa i Sprawiedliwości padły niezrozumiałe dla mnie komentarze, ale nie możemy tworzyć wrażenia, że krytyczne wobec filmu komentarze są po tej stronie sceny politycznej przeważające. Uważam, że dyskusja o wypowiedziach polityków PiS jest wtórna wobec problemu z którym mamy do czynienia” – zaznaczył Musiałek.

„Moim zdaniem problem pedofilii w Kościele jest tak trudny do zwalczenia ze względu na charakter pokoleniowy. W dużej mierze sprawę utrudnia fakt, że osoby, które zarządzają dziś kościołem wchodziły w stan kapłański w okresie PRL. W skutek tego został stworzony mechanizmu oblężonej twierdzy. W tamtym czasie niezbędny dla przetrwania Kościoła. Czasy się zmieniły a wraz z nimi nie przyszły zmiany kulturowe. Dziś Kościół nie radzi sobie z problemem pedofilii, bo nie wyłapuje sygnałów ostrzegawczych ani spoza wspólnoty, ani z jej wnętrza. Poza tym wśród hierarchów są też Ci, którzy zwracali uwagę na ten problem od dawna. Myślę, że dopóki ta generacja biskupów będzie u władzy sytuacja transparentności Kościoła nie ulegnie poprawie” – podsumował nasz ekspert.