Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Zmierzch dyplomacji? Polityka zagraniczna w dobie cyfrowej rewolucji

Zmierzch dyplomacji? Polityka zagraniczna w dobie cyfrowej rewolucji
Bagatelizowanie cyfryzacji jest bardziej ryzykowne niż podjęcie jej wyzwania, aby na końcu stwierdzić, że „nie taki diabeł straszny jak go malują”, a dokonująca się na naszych oczach rewolucja cyfrowa dotyczy całej sfery instytucji państwa.

Cyfryzacja i pojawienie się SI oznaczają całkowitą zmianę sposobu funkcjonowania ludzi, społeczeństw i państw. Dotyczy to także obszaru polityki zagranicznej. Z jednej strony, zyskała ona nowe narzędzia dostępu do informacji i wpływu na inne państwa i aktorów polityki międzynarodowej. Z drugiej natomiast, sama stanęła przed nieznanym do tej pory w takiej skali wyzwaniem ochrony własnych interesów przed wpływami innych poprzez niekontrolowaną obecność (dez)informacji w przestrzeni publicznej lub ataki cybernetyczne na cyfrową infrastrukturę państwa.

Na spór o znaczenie i implikacje transformacji cyfrowej dla polityki zagranicznej można zatem patrzeć jako na tradycyjny spór o znaczenie technologii dla ludzkości. Mamy cyfrowych deterministów, którzy wieszczą koniec świata, jaki znamy, oraz cyfrowych sceptyków, którzy nie negując zmian technologicznych, widzą w nich jedynie kolejną odsłonę zmiany, jakich ludzkość doświadczyła wiele na przestrzeni setek lat. „Ambasadorzy przyszłości powinni być zarazem ambasadorami przeszłości, ponieważ muszą być inteligentnymi, otwartymi ludźmi, którzy uczą się kraju, w którym są delegowani – te wszystkie tradycyjne umiejętności dyplomatyczne potrzebne do osiągnięcia sukcesu w pracy. Technologia nie zmniejszyła znaczenia tradycyjnych umiejętności dyplomatów: wpływów,
umiejętności przekonywania”.

Niniejszy raport nie rozstrzyga wspomnianego sporu. Przyjmuje natomiast za punkt wyjścia, że bagatelizowanie cyfryzacji jest bardziej ryzykowne niż podjęcie jej wyzwania, aby na końcu stwierdzić, że „nie taki diabeł straszny jak go malują”, a dokonująca się na naszych oczach rewolucja cyfrowa dotyczy całej sfery instytucji państwa. Dla dyplomacji – i jej głównego dysponenta w postaci ministerstw spraw zagranicznych – może być zatem kwestią być albo nie być.

Jeśli uznamy tradycyjną dyplomację, która dominowała przez wieki, za dyplomację 1.0, a obecną dyplomację korzystającą z technologii IT/ICT za generację 2.0, to przyszłość należeć będzie do powstającej na naszych oczach generacji 3.0, która będzie w pełni dyplomacją cyfrową. Jej narodziny nie wiążą się z pojawieniem się narzędzi cyfrowych w służbie dyplomatycznej, lecz „ewolucją polityki zagranicznej w stronę usieciowionego środowiska, w którym państwa i aktorzy niepaństwowi wchodzą w poziome interakcje ze sobą, części sieci współpracują z innymi częściami sieci, włączając w to agencje rządowe i jednostki samorządów lokalnych. Jest to przestrzeń, w której siła jest rozproszona i zależna od tego, jak bardzo jest się usieciowionym” .

Prawdziwym testem dla polityki zagranicznej nie będzie zatem zdolność do rozwoju dwóch osobnych metod jej prowadzenia (tradycyjnej i cyfrowej), lecz integrację obu w jeden strumień działania. Tempo i skala tego wyzwania, z którym ministerstwa spraw zagranicznych są już dzisiaj konfrontowane, jest prawdopodobnie szybsze i bardziej wszechstronne niż wszystkie zmiany, które zaszły od końca XVII wieku. Mamy zatem do czynienia ze zjawiskiem, które zmienia nie tyle możliwości działania w praktyce dyplomatycznej, co jej reguły gry.

Patrząc całościowo na politykę zagraniczną Polski, wydaje się, że dyplomacja cyfrowa jest nadal w przeważającej mierze utożsamiana z dyplomacją 2.0, czyli używaniem narzędzi IT/ICT do komunikacji, głównie dyplomacji publicznej. Strategia Polskiej Polityki Zagranicznej na lata 2017-2021 wspomina o rewolucji cyfrowej jedynie w kontekście osłabiania autorytetu Zachodu na świecie, planów przyśpieszenia rozwoju Polski i wpływu transformacji cyfrowej na wizerunek Polski.

Dyplomacja cyfrowa jest w Polsce, tak jak w większości państw, w większym stopniu tematem dla polityki zagranicznej niż przedmiotem analizy pod kątem budowania zdolności i zasobów na miarę prawdziwie cyfrowej dyplomacji. Jedynie obszar konsularny wydaje się być forpocztą zmian, co jest wynikiem zarówno rozwoju e-administracji, której rozwiązania mogą być przenoszone do sfery usług konsularnych, jak i decyzji o utworzeniu wiele lat temu w ramach departamentu konsularnego Centrum Operacyjnego zapewniającego całodobowy monitoring bieżącej sytuacji międzynarodowej, w tym w szczególności sytuacji kryzysowych. To jednak wciąż początek drogi.

Zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej 2019-2021. Ten utwór jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.