Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Co sprawa hodowców norek mówi nam o systemowych bolączkach lobbingu w Polsce? [VIDEO]

„W dzisiejszym KluboTygodniku będzie o tym, jak Prawo i Sprawiedliwość zlikwidowało branżę hodowców norek i lobbystów w polskim Sejmie. Spróbujemy także odpowiedzieć na pytanie, czy paradoksalnie w tym nowym świecie bez lobbystów np. hodowcom norek nie jest dużo łatwiej lobbować we własnym interesie.” – tak rozpoczyna się nowy odcinek naszego cyklu video.

„Tym wszystkim wypowiedziom konkretny szeroki kontekst już dobrych kilkanaście dni temu dał w wywiadzie dla tygodnika wSieci sam Jarosław Kaczyński: »Są sprawy, które do tej pory, głównie ze względu na opór różnych grup lobbystycznych, nie idą tak szybko jak powinny«. Biorąc pod uwagę, że kilka dni po tym wywiadzie pojawiła się propozycja »Piątki dla zwierząt«, można domniemywać, że właśnie m.in. kwestię zakazu przemysłowej hodowli norek na futra Jarosław Kaczyński miał na myśli, mówiąc o tych zorganizowanych lobbystycznych grupach. Przyjrzyjmy się zatem temu co działo się w sprawie hodowli norek w ostatnich miesiącach i latach. Czy możemy tutaj mówić o zorganizowanym lobbingu i czy w tym lobbingu jaką był prowadzony było coś z punktu widzenia polskiego prawa wątpliwego? A może wszystko było w porządku?” – zwrócił uwagę prezes Klubu Jagiellońskiego.

„Co z tego, że konkretna fundacja ma w celach statutowych zapisane dokładnie to samo, co jest interesem firmy, która jest jej głównym sponsorem? No nic, bo nie podpisuje umów na lobbing, tylko po prostu przyjmuje zupełnie neutralne darowizny na cele statutowe od jakiegoś przedsiębiorcy. A skoro zapisała sobie w statucie, że będzie działała na rzecz tego, żeby nie ograniczać możliwości działania polskich hodowców norek, no to po prostu prowadzi swoją statutową działalność i nie ma tutaj mowy o żadnego rodzaju lobbingu. To jest chyba największy absurd polskiej regulacji lobbingowej, który sprawia, że tak naprawdę zdecydowanej, ogromnej większości rzeczywistości lobbingowej nie widać i widać nie będzie, dopóki tych przepisów nie zmienimy.”- podkreśla Trudnowski.

„Dlatego właśnie na okładce naszego raportu poświęconego tej tematyce znalazła się góra lodowa, bo trochę z lobbingiem w Polsce jest jak z tą górą lodową, której zdecydowanie mniejszą część widzimy na powierzchni, a wszystko to, co dzieje się naprawdę jest ukryte przed naszymi oczami i sięga dużo głębiej niż na co dzień może nam się wydawać. I tutaj, powiedzmy sobie uczciwie, hodowcy norek nie są żadnym ewenementem. Tak naprawdę poszli ścieżką, która od wielu wielu lat jest ćwiczona przez wielkie międzynarodowe koncerny, przez ogromne firmy, ogromne interesy.” – gorzko podsumował autor KluboTygodnika.

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.