Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Sahra Wagenknecht. Czerwona alternatywa dla Niemiec?

Sahra Wagenknecht. Czerwona alternatywa dla Niemiec? Autorka ilustracji: Julia Tworogowska

Czy nowa partia socjalna, prorosyjska i antyimigrancka – Sojusz Sahry Wagenknecht –zostanie cichym beneficjentem konserwatywnego zwrotu na niemieckiej sceny politycznej oraz problemów gospodarczych naszego zachodniego sąsiada? A może będzie nim również Federacja Rosyjska? Jak bowiem raczył stwierdzić Oskar Lafontaine’a, mąż Sahry Wagenknecht: „Naturalnym partnerem Niemiec jest Rosja, nie Ameryka”.

Good Bye, Lenin!

Należy zaznaczyć, że pochodzenie Wagenknecht wydaje się mieć niemałe znaczenie dla jej poglądów. Urodziła się w Jenie, w Niemczech Wschodnich. Wychowała się natomiast w Berlinie Wschodnim.

Jej ocena działań Rosji na arenie międzynarodowej, w tym udziału w napastniczej wojnie przeciwko Ukrainie, krytyka rozszerzenia NATO o państwa tzw. flanki wschodniej i „prowokowanie” w ten sposób Rosji, a także sprzeciw wobec dostarczania broni walczącej Ukrainie osadzone są w dyskursie, który cieszy się niemałą popularnością wśród części mieszkańców byłej NRD, np. w Brandenburgii, Turyngii czy Saksonii.

Kariera polityczna Sahry Wagenknecht sięga roku 1989, gdy w bloku wschodnim rozpoczął się proces przemian ustrojowych. Wagenknecht wstąpiła do partii SED, Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec, która rządziła Niemiecką Republiką Demokratyczną przez cały okres jej istnienia. Po rozwiązaniu SED Wagenknecht kontynuowała swoją karierę polityczną m.in. w Partii Demokratycznego Socjalizmu, a do niedawna w Lewicy.

Ta ostatnia pozycjonuje się na lewo od głównej partii lewej strony niemieckiej sceny politycznej, czyli Socjaldemokratycznej Partii Niemiec, którą w obecnej koalicji rządowej reprezentuje m.in. kanclerz Olaf Scholz i minister obrony narodowej, Boris Pistorius. Niemiecka die Linke to partia postkomunistyczna, nastawiona politycznie na dawne terytorium NRD i zrzeszająca po części byłych enerdowskich działaczy SED.

Wagenknecht niezmiennie pozostaje postacią rozpoznawalną i kontrowersyjną. Oburzenie wywoływały choćby jej wypowiedzi na temat wojny rosyjsko-ukraińskiej. Wśród nich np. taka perełka: „Narracja, zgodnie z którą wolność i demokracja są bronione na Ukrainie i że demokracja walczy tam z autokracją, jest fałszywa. To rosyjski kapitalizm oligarchów kontra ukraiński kapitalizm oligarchów. Oba te systemy są skorumpowane”.

Ostatecznie wraz z ośmioma innymi członkami frakcji parlamentarnej Lewicy Wagenknecht ogłosiła wystąpienie z partii. Kością niezgody miało być podejście die Linke m.in. do wojny ukraińsko-rosyjskiej, migracji i aktywizmu klimatycznego. Wagenknecht powołała następnie do życia stowarzyszenie, które w ostatnim czasie przekształciło się w partię polityczną, Sojusz Sahry Wagenknecht – Rozsądek i Sprawiedliwość (BSW).

A co na to sondaże poparcia?

Niemiecka scena polityczna niewątpliwie doświadcza w ostatnim czasie poważnych zmian. Trzeba też wziąć pod uwagę permanentny charakter kampanii wyborczej w Niemczech, który wynika z kalendarza wyborczego w poszczególnych landach. We wrześniu bieżącego roku odbędą się wybory do parlamentów Saksonii, Turyngii i Brandenburgii, gdzie Alternatywa dla Niemiec cieszy się ogromnym poparciem.

Antyimigrancka, antyukraińska i prorosyjska AfD zajmuje wysokie pozycje w sondażach w całym kraju. Krytyka wobec koalicji rządowej SPD, Zielonych i FDP nabiera na intensywności, a wszystkie te partie nie cieszą się popularnością wśród wyborców.

Utrzymywanie „kordonu sanitarnego” wokół AfD przez partie establishmentu oznacza budowanie skomplikowanych koalicji. Rośnie również poparcie dla CDU, która oczekuje zmian w polityce energetycznej, migracyjnej i azylowej.

W tej atmosferze politycznej postulaty nowej partii Sahry Wagenknecht wydają się wpisywać w szerszy strumień zmian, chociaż pozostają kontrowersyjne. Jednocześnie partia Wagenknecht nie jest otaczana „kordonem sanitarnym” przez inne partie, tak jak AfD. Problemem Sojuszu jest jednak niskie szacowane poparcie na poziomie federalnym.

Pierwsze sondaże uwzględniające BSW szacują ich poparcie na poziomie 3-4%, co jest zaskakujące w odniesieniu do czasu sprzed utworzenia partii, gdy jej potencjał oceniano nawet na 19%. Należy jednak odnotować wzrost poparcia dla jej partii na przestrzeni czasu.

Nie można też pominąć faktu, że wschodnie landy wydają się naturalną bazą wyborczą dla partii, np. w Meklemburgii-Pomorzu Przednim BSW cieszy się 5-procentowym poparciem, za to w Brandenburgii może liczyć już na 13%, a w Turyngii aż na 17%.

Koniec z subwencjami dla „zamorskich koncernów”

BSW skupia się na krytyce obecnej koalicji rządzącej. Jako problem postrzega zagrożenie dezindustrializacji Niemiec spowodowane aktywizmem klimatycznym, nieprzemyślanymi metodami i narzędziami ochrony środowiska, które zmniejszają atrakcyjność kraju jako miejsca do inwestycji i prowadzenia działalności gospodarczej, a także wysokimi cenami energii wynikającymi z sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję.

Nie są to jedyne wyzwania, jakie dostrzega nowy ruch polityczny. Brany jest pod uwagę również zły stan infrastruktury i usług publicznych, np. niepunktualność kolei, niska jakość opieki zdrowotnej objawiająca się długimi kolejkami, braki w kadrze pedagogicznej i problemy z kształceniem odpowiedniej liczby specjalistów.

Obiektem krytyki stał się także brak innowacyjności niemieckiej gospodarki. Wskazywano, że monopol, w tym gigantów cyfrowych, zagraża uczciwej rywalizacji rynkowej i osłabia demokrację. Zwracano uwagę także na niskie płace i emerytury oraz brak perspektyw awansu społecznego i rosnące koszty życia.

BSW wskazuje także na potrzebę położenia większego nacisku na rozwój „technologii przyszłości” w Niemczech poprzez utworzenie funduszu przyszłości dla rodzimych innowacyjnych przedsiębiorstw i start-upów zamiast subwencji dla „zamorskich koncernów”, co wskazuje na krytyką postępowania obecnego rządu niemieckiego, który przyznał finansowanie tajwańskiej firmie TSMC. Ma ona otworzyć fabrykę chipów niedaleko Drezna. Pojawia się także krytyka subwencji dla amerykańskiego Intela, który planuje inwestycje w Magdeburgu.

Wagenknecht chce również większych inwestycji w systemie edukacji i infrastrukturze publicznej, sprawnej administracji, a także zmian w polityce klimatycznej i ochronie środowiska. Odrzuca pomysł całkowitego zastąpienia paliw kopalnych poprzez wykorzystanie OZE, proponuje skupienie się na rozwoju kluczowych dla ochrony klimatu i środowiska technologii. Krytykuje przy tym „ślepy aktywizm”.

Polityka gospodarcza ma opierać się na zasadzie równości szans, wysokim poziomie bezpieczeństwa socjalnego, wysokiej produktywności gospodarczej, stabilności zatrudnienia i dobrych warunkach pracy, przerwaniu prywatyzacji usług publicznych, sprawiedliwym opodatkowaniu oraz szansie osiągnięcia dobrobytu w wyniku własnej pracy.

Istotnym elementem jest również podejście do migracji. Nowa partia określa je jako zjawisko wzbogacające. Wagenknecht ma jednak świadomość, że obecnie Niemcy są przytłoczone liczbą przybywających tam ludzi, dlatego podkreśla, że migracja nie może przeciążać państwa i musi wiązać się z udaną asymilacją.

Zwraca uwagę na to, że prześladowani mają prawo do ubiegania się o azyl, ale „migracja nie jest rozwiązaniem problemu ubóstwa na świecie”. Stąd też na stronie internetowej BSW postuluje się stworzenie odpowiednich globalnych stosunków gospodarczych i prowadzenie polityki, która nastawiona jest na rozwój ekonomiczny w krajach, z którego migranci trafiają do Europy, tak aby sama imigracja nie była konieczna.

Żaden niemiecki żołnierz nie znajdzie się nad rosyjską granicą

Z polskiej perspektywy istotne są propozycje Wagenknecht dotyczące polityki zagranicznej. Wdrożenie postulatów Wagenknecht oznaczałoby przede wszystkim porzucenie walczącej Ukrainy, wstrzymanie dostaw broni i odmowę innego typu pomocy. Konsekwencją tego byłoby zmuszenie Kijowa do przyjęcia warunków rosyjskich i zawarcia rozejmu lub pokoju na niekorzystnych warunkach.

Partia Wagenknecht krytykuje NATO i Stany Zjednoczone. Partia proponuje utworzenie nowego sojuszu obronnego, który będzie respektował Kartę ONZ. Kładzie też nacisk na rozróżnienie między interesem własnym i Stanów Zjednoczonych, co ma pomóc m.in. w stworzeniu „niezależnej Europy suwerennych demokracji w wielobiegunowym świecie”, a także zabezpieczyć przed konfrontacją bloków amerykańskiego, europejskiego i chińsko-rosyjskiego.

Krytyka NATO w duchu potępienia inwestycji w obronność i przeciwstawiania ich inwestycjom w edukację czy ochronę zdrowia pozwalają postawić pytanie, w którym kierunku zmierzałaby polityka obronna RFN, gdyby to Sahra Wagenknecht o niej decydowała.

Polska w razie konfliktu zbrojnego najprawdopodobniej nie mogłaby liczyć na istotną pomoc ze strony niemieckiej, bo ta pewnie nie dysponowałaby nawet wystarczającymi zdolnościami wojskowymi. W tym kontekście warto choćby spojrzeć na niedawne problemy niemieckiej armii z wysłaniem brygady pancernej na Litwę.

Partia Wagenknecht zarysowuje także ramy postulowanej polityki zagranicznej szerzej niż wymienione wyżej kwestie. Jak wskazano, polityka ta powinna się wzorować na Willym Brandtcie i Michaile Gorbaczowie, a więc być „polityką odprężenia”, godzenia interesów i współpracy międzynarodowej.

Co więcej, zwolennicy Wagenknecht odrzucają wojskowe metody rozwiązywania konfliktów, przeciwstawiają inwestycje w przemyśle zbrojeniowym inwestycjom w systemie edukacji, ochrony zdrowia oraz w zakresie technologii przyjaznym środowisku. Jednocześnie partia odrzuca „możliwość zaangażowania żołnierzy niemieckich na granicy rosyjskiej i Morzu Południowochińskim”.

„Nie” dla europejskiego superpaństwa

Także polityka unijna to ciekawy wątek postulatów partii Wagenknecht. Unia Europejska w programie BSW jest przedstawiana jako niezdolna do działania i szkodząca idei europejskiej, a do tego współodpowiedzialna za deindustrializację państw europejskich. W opozycji do powyższych proponuje się powrót do idei, które leżą u fundamentów europejskiej integracji po II wojnie światowej – pokój, dobrobyt, bezpieczeństwo socjalne i wolność.

BSW pisze także o trudnej sytuacji lokalnych przedsiębiorstw i klasy średniej, które nie są w stanie rywalizować z potężnymi koncernami. Unię Europejską wzywa do stania się samodzielnym aktorem. Jako szczególny problem wskazuje uzależnienie gospodarcze, w tym cyfrowe od Stanów Zjednoczonych. Partia Wagenknecht odrzuca integrację, której celem miałoby być utworzenie jednego europejskiego superpaństwa i krytykuje centralizację pod przewodnictwem Komisji Europejskiej.

Partia widzi szansę na współpracę państw członkowskich w obszarach sztucznej inteligencji, ochrony klimatu i środowiska, rozwoju technologii, a także opodatkowania globalnych koncernów. Postuluje ograniczenie migracji do UE poprzez rozstrzyganie procedury azylowej na granicach zewnętrznych Unii lub w państwach trzecich.

BSW chce także reformy europejskiego hamulca zadłużenia na rzecz inwestycji publicznych w infrastrukturę i technologie przyszłości, jednocześnie przeciwstawia się zwiększeniu budżetu UE i postuluje powstrzymanie się od porozumienia UE-Mercosur.

Partia Wagenknecht chce, żeby w zakresie bezpieczeństwa UE współpracowała z Rosją i nie dała się wciągnąć w konflikt chińsko-amerykański. Postuluje także rozbrojenie, w tym likwidację europejskich instrumentów wspierających budowę infrastruktury wojskowej i zbrojenia oraz wstrzymania eksportu broni.

Co więcej, BSW chce utrzymania zasady jednomyślności w zakresie Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa oraz natychmiastowego zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej na drodze negocjacji. Partia Wagenknecht odrzuca możliwość przystąpienia Ukrainy, Mołdawii i Gruzji do Unii Europejskiej.

Przyjaciele, konkurenci, wrogowie

Program polityczny Sahry Wagenknecht w jasny sposób ogranicza możliwości współpracy z dwoma partiami niemieckiej sceny politycznej – Zielonymi i AfD. W przypadku Zielonych wynika to ze sprzeciwu Wagenknecht wobec radykalnej polityki klimatycznej opartej na gwałtownej transformacji energetycznej i jej wysokich kosztach społecznych. Wyjście z założenia, że niemożliwe jest obecnie zastąpienie paliw kopalnych i energii atomowej przez OZE, stoi także w sprzeczności z założeniami Energiewende.

Z kolei odrzucenie „prawicowego ekstremizmu” wydaje się dość jasną deklaracją rozbieżności między AfD i BSW. Jednocześnie można doszukiwać się wielu punktów wspólnych między tymi środowiskami politycznymi. Powstaje pytanie, czy Wagenknecht i AfD nie będą rywalizować o ten sam elektorat.

Badania potwierdzają to przypuszczenie. Oba ugrupowania łączy podejście do migracji, chęć ograniczenia jej skali, krytyka sankcji gospodarczych nakładanych na Rosję oraz sceptycyzm wobec NATO i polityki Stanów Zjednoczonych. W tych okolicznościach pojawia się pytanie o możliwe punktowe sojusze na poziomie landów.

***

Partia Sahry Wagenknecht to kolejna po AfD prorosyjska siła na niemieckiej scenie politycznej. Tworzy to nową, niepokojącą dynamikę polityczną u naszych zachodnich sąsiadów. Po prawej AfD, po lewej Sojusz. A w środku reszta partii, „flankowanych” z obus stron przez ugrupowania antyimigranckie oraz prorosyjskie. Przyszłość polityczna nad Odrą wydaje się radykalizować.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.