Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Kuź: Niemcy muszą przejść deputinizację. Niestety, do tego jeszcze daleko

Kuź: Niemcy muszą przejść deputinizację. Niestety, do tego jeszcze daleko Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=cyo2nRo74kI

We wtorek 1 marca w Dzienniku Gazecie Prawnej ukazał się artykuł eksperta CAKJ Michała Kuzia. Jego zdaniem, żeby niemiecki zwrot w polityce zagranicznej był wiarygodny, z życia publicznego muszą zniknąć poplecznicy Putina.

W marcu zawieszamy zbiórkę na działalność Klubu Jagiellońskiego. W miejsce przelewu, który chciałeś nam przekazać – prześlij pieniądze ukraińskiej armii w ramach oficjalnej zbiórki organizowanej przez Narodowy Bank Ukrainy! Tu znajdziesz instrukcję jak to zrobić i wyjaśnienie, dlaczego zachęcamy do takiej formy zaangażowania.

Ekspert odwołał się do niedzielnego wystąpienia kanclerza Olafa Scholza, w którym padła zapowiedź m. in. zwiększenia wydatków na obronność do poziomu ponad 2% PKB, modernizacji armii i dostaw broni dla Ukrainy. Kuź przypomniał, że członkowie niemieckiego rządu jako ostatni w Unii Europejskiej zgodzili się na odcięcie rosyjskich banków od systemu SWIFT i blokowali wysyłanie broni walczącym Ukraińcom. Odwołał się też do napisanego wspólnie z Pawłem Musiałkiem apelu do niemieckiej sceny politycznej opublikowanego w „Die Welt”.

Wśród przyczyn zwrotu w Berlinie wskazał nie tylko krajową presję protestujących, ale przede wszystkim bohaterstwo samych Ukraińców. Gdy ukraiński ambasador w Berlinie upominał się o pomoc, miano mu odpowiedzieć, że jest już na to za późno, bo Ukraina nie przetrwa nawet kilku godzin. Kluczowy w zmianie podejścia Niemców miał być twardo stawiany opór obrońców do spółki z soft power i kampanią w mediach społecznościowych.

Zdaniem eksperta ci, którzy do niedawna współpracowali z Putinem są ciszej, ale nie zniknęli. Manuela Schwesig, premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego, która zakładała fundację do obsługi Nord Stream 2, teraz oświetla zabytki na żółto-niebiesko. Kuź przypomniał też obronę tego projektu przez socjaldemokratkę Katarinę Barley i wezwania do współpracy z Putinem ze strony chadeckiego premiera Saksonii Michaela Kretschmera. Nasz ekspert uważa, że w razie deeskalacji konfliktu lub przewrotu na Kremlu Berlin może powrócić do ubijania interesów z imperialną Rosją kosztem mniejszych państw w regionie. Aby temu zapobiec z życia publicznego muszą odejść dotychczasowi poplecznicy Putina. Do tego „jednak niestety jeszcze daleko”.