Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Idea i praktyka ojkofilii według Rogera Scrutona

Idea i praktyka ojkofilii według Rogera Scrutona Źródło: Kumweni - flickr.com

Jak konserwatysta może odnaleźć się w sytuacji kryzysu ekologicznego? Inspirującą odpowiedź na to pytanie znajdziemy w idei i praktyce ojkofilii autorstwa brytyjskiego filozofa Rogera Scrutona. W telegraficznym skrócie chodzi tu o lokalizm, oddolność, samoorganizację i umiłowanie miejsca, w którym przyszło nam wieść życie.

Ojkofilia znaczy kochać swój dom

W optyce autora Zielonego konserwatyzmu punktem wyjścia do ochrony środowiska jest umiłowanie miejsca, w którym przyszło nam żyć. Ojkofilia oznacza właśnie miłość do własnego domu. Zdaniem Scrutona rozwiązanie problemów o skali globalnej wymaga odwołania się do tego, co lokalne. Ojkofilia bywa również impulsem do osobistego zaangażowania – jesteśmy skłonni bronić miejsca, w którym żyjemy. Prowadzi do pogłębiania relacji z ludźmi poprzez związki z tym co lokalne, bliskie codzienności. Potrzeba przywiązania i przynależności realizuje się we wspólnocie, w konkretnym miejscu.

Kultura tymczasowości prowadzi natomiast do nadmiernej eksploatacji zasobów, jak w przypadku paliw kopalnych. Ojkofilia, przekonuje Scruton, „nakazuje nam, abyśmy kochali, a nie wykorzystywali; szanowali, a nie wyzyskiwali. Zachęca nas do patrzenia na rzeczy w naszym domowym krajobrazie tak jak patrzymy na osoby, nie ja na środki tylko, ale jak na cele same w sobie”. Z niej wypływa umiłowanie piękna i szacunek dla sfery sacrum.

Rzeczy uznawane są za wartościowe same w sobie, posiadające wartość pierwotną. Przejawy ojkofilii są bardziej wyraźne wśród rdzennej ludności na całym świecie, co odsyła nas choćby do ostatniej adhortacji papieskiej Querida Amazonia.

Środowisko naturalne otaczane jest u południowoamerykańskich Indian większym szacunkiem i troską, którzy pozostają mocno przywiązani do ziemi, rodziny i swojej małej ojczyzny. Żyją zgodnie z przekonaniem, że „ojczyzna to miejsce, w którym jest ci dobrze”. Swoją miłość do kraju wyrażają w nakazie: „Kochaj ziemię. Odziedziczyłeś ją po swoich rodzicach, by pożyczyć ją swoim dzieciom”. Takie podejście w swojej prostocie realizuje postulat sprawiedliwości międzypokoleniowej, naruszonej obecnie w wyniku degradacji planety i katastrofy klimatycznej. Jak można zatem wzmacniać ojkofilię?

Lokalne zaangażowanie zamiast wszędobylskiego „Kapitana Państwo”

Jako konserwatysta Scruton kładzie silny nacisk na znaczenie autonomicznych stowarzyszeń i organizacji niezależnych od państwa. Mają one charakter autoteliczny: funkcjonują poza logiką realizacji konkretnego celu, niejako stale „towarzyszą” życiu ich członków. Są to stowarzyszenia na rzecz rozwoju lokalnego (konkretnych gmin i miejscowości), lokalnych przedsiębiorców działających w logice ekonomii społecznej czy różnego rodzaju spółdzielnie.

W tym modelu rolą rządu jest godzenie interesów różnych grup obywateli, a nie narzucanie im gotowych rozwiązań. Scentralizowane podejście lekceważy aspekt motywacyjny działań człowieka. W negocjacjach międzynarodowych rachunek doraźnych zysków i strat przeważa nad troską o przyszłość planety. Społeczeństwo obywatelskie może skutecznie radzić sobie z lokalnymi wyzwaniami bez ingerencji ze strony państwa. Jak przekonuje Scruton, stowarzyszenia obywatelskie są homeostatyczne – po identyfikacji błędu dążą o równowagi. Inicjatywy państwa mogą niszczyć pętle sprzężenia zwrotnego i tłumić poczucie odpowiedzialności.

Problemy związane z ochroną środowiska naturalnego powinny być – według brytyjskiego filozofa –rozwiązywane przez tworzenie odpowiednich bodźców do zaangażowania społecznego (np. edukacja wzmacniająca myślenie w kategoriach lokalnych, domowe wychowanie bazujące na ojkofilii). Im bardziej odległe instytucje decydują o regulacjach, tym więcej patologii. Powyższa zasada odnosi się również do katastrofy klimatycznej, na którą decydenci starają się odpowiedzieć na poziomie międzynarodowym i krajowym.

Scruton twierdzi, że ludzie tracą do siebie zaufanie, gdy państwo przejmuje odpowiedzialność za rozwiązywanie ich problemów. Należy pozwolić, powiada filozof, by ludzie sami reagowali na te problemy. Dzieje się to spontanicznie, w sposób, który równoważy koszty i korzyści, a jednocześnie minimalizuje ryzyko. Systemy homeostatyczne, do których należą wspólnoty lokalne, reagują natychmiast na zagrożenie dzięki dynamicznym sprzężeniom zwrotnym. W społecznościach lokalnych nie ma ludzi anonimowych i łatwiej o przypisanie konkretnej, osobowej odpowiedzialności. Rozwiązania problemów na poziomie lokalnym korzystają ze zdolności do reakcji i samoregulacji, natomiast odgórne reguły mogą osłabiać spontaniczne inicjatywy i chęć współpracy.

Praktyczny wymiar ojkofilii

Zdaniem Scrutona system prawny powinien odwoływać się do narodowej tożsamości. Niezmiernie ważne jest przy tym poczucie przynależności, lojalność wobec wspólnoty. Rząd powinien wspierać osobistą inicjatywę, a państwo podejmować się tylko tych zadań, których nie mogą zrealizować obywatele, co odpowiada katolickiej zasadzie subsydiarności. Chodzi o rozsądny podział odpowiedzialności, tak żeby ograniczyć niedoskonałości rynku, wynikające z asymetrii informacji, np. pokusę nadużycia czy negatywną selekcję. Prawo zdaje egzamin jedynie wtedy, gdy jest konsekwentnie egzekwowane. Musi istnieć społeczna norma praworządności – przestrzeganie prawa powinno być postrzegane jako pożądane. Jest to utrudnione, gdy regulacje obarczone są błędami już na poziomie swych założeń i nie prowadzą do zakładanych skutków.

Scruton krytykuje dotacje dla rolników, ponieważ prowadzą do nadprodukcji. Regulacje, które miały rozwiązać jeden problem, prowadzą do kolejnych. Scruton postuluje wspieranie drobnych rolników: postuluje odrzucenie przepisów, które blokują swobodną działalność i umożliwić sprzedaż „w bramie” lub na targu bez opakowań. Lokalna gospodarka żywnościowa pozwoli na bardziej zrównoważone rolnictwo i internalizację kosztów – w środowisku lokalnym łatwiej o kontrolę. Koszty transportu powinny być ponoszone przez konsumentów, np. podatek paliwowy lub podatek od użytkowania dróg.

Ciekawą propozycją Scrutona jest decentralizacja produkcji energii. W większości krajów główne decyzje inwestycyjne w tym sektorze należą do polityków oraz dużych koncernów. W systemie zdecentralizowanym rośnie znaczenie prosumentów oraz mniejszych producentów (opierających się na źródłach odnawialnych). Tworzy to silne bodźce do maksymalizacji oszczędności. Według Scrutona jedyną inicjatywą regulacyjną na poziomie państwa powinien być jednolity podatek od emisji dwutlenku węgla (bez względu na kraj pochodzenia produktu).

Scruton zwraca również uwagę na znaczenie piękna dla organizacji życia społecznego. Według niego piękno jest narzędziem koordynującym – jednoczy ludzi, wspiera dostosowywanie się i zgodę. Planowanie zagospodarowania przestrzeni powinno się opierać na osądzie estetycznym. W przypadku miast ważna jest obrona struktury ulicy. Te ostatnie powinny być miejscem życia publicznego, wspierać działalność ludzi. Centrum miasta powinno składać się z budynków użyteczności publicznej, miejsc pracy i odpoczynku, przestrzeni wspólnej. Scruton krytykuje modernistyczny styl projektowania domów mieszkalnych oraz inwestowanie w trasy szybkiego ruchu, które nie pozwalają na autentyczne zasiedlenie, „szatkując” przestrzeń. Piękno, powiada filozof, budzi miłość do przyrody, jest istotą ojkofilii.

Scruton przygląda się ludziom jako istotom odpowiedzialnym, aktywnym w życiu publicznym i zaangażowanym w ochronę lokalnego środowiska naturalnego. Dostrzega w człowieku coś więcej niż homo oeconomicusa, który dąży do zaspokojenia swoich indywidualnych pragnień. Przekonuje, że „jesteśmy stworzeniami budującymi domy, współpracującymi w poszukiwaniu immanentnych wartości i ważne są dla nas cele, a nie środki naszej egzystencji”.

Ojkofilia – polskie studium przypadku

Na naszym krajowym podwórku warto wskazać na działalność Stowarzyszenia Ekologiczno-Kulturalnego Ziarno w Grzybowie, które promuje rolnictwo ekologiczne i edukuje w tym zakresie oraz organizuje kursy szkoły ludowej dla dorosłych mieszkańców wsi. Stowarzyszenie zajmuje się szeroko pojętą pracą na rzecz społeczności lokalnej, np. inicjując programy stypendialne, Koalicję Młodzi Razem działającą na rzecz młodzieży wiejskiej, wreszcie – wydaje lokalną gazetę. Wśród celów statutowych stowarzyszenia znajdziemy m.in. działanie na rzecz harmonii w środowisku przyrodniczym, stosunkach społecznych i ekonomicznych, tworzenie warunków do produkcji żywności naturalnej, działania na rzecz rozwoju demokracji lokalnej, działalność charytatywną na rzecz osób z rodzin zagrożonych społecznie i ekonomicznie.

Członkowie Stowarzyszenia, mimo tak bogatego zakresu działalności, tworzą wspólnotę opartą na osobistych relacjach. Za każdą inicjatywą Ziarna stoją ludzie, którzy wspierają się w działaniach, mają ze sobą bezpośredni kontakt, spotykają się w ramach integracji, spotkań strategicznych, czy wyjazdów studyjnych. Nad kierunkiem rozwoju organizacji czuwają jego inicjatorzy: Peter Stratenwerth oraz Ewa Smuk-Stratenwerth.

Małżeństwo stało się motorem zmian w Grzybowie, włączając w działalność społeczną i edukacyjną lokalnych rolników i mieszkańców. Do gospodarstwa przyjeżdżają studenci i wolontariusze z różnych środowisk i krajów. W Grzybowie uczą się ekologii w praktyce, ale też czerpią inspirację do własnej aktywności. Poprzez naukę w działaniu oraz stały kontakt z gospodarzami mogą weryfikować swoje wizje i plany, które następnie realizują w innych miejscach.

***

Problemy związane z ochroną środowiska wymagają troski o wspólny dom, którym jest planeta; wymagają postawy ojkofilii, o jakiej pisał Scruton. Kluczowa jest osobista inicjatywa, uwalnianie potencjału ludzkiego, zachęcanie do pracy i wspieranie lokalnych rozwiązań. Edukacja powinna kształtować miłość do wspólnoty i miejsca, w którym przyszło nam żyć.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.