Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Górski: COVID-19 powinniśmy traktować jak chorobę towarzyszącą

Górski: COVID-19 powinniśmy traktować jak chorobę towarzyszącą Zdjęcie: Alexander Heeb

„W ostatni weekend opinią publiczną wstrząsnęła informacja o śmierci pacjenta Covid+ w karetce pod szpitalem w Nysie, w którym nie było miejsca dla pacjentów z koronawirusem. Pracuję również na SOR; po dyżurze w ostatnią środę, kiedy jedynym wolnym miejscem dla pacjentki Covid+ były Oborniki Śląskie odległe o 322 km od mojego szpitala, byłem przekonany, że takie zdarzenia to kwestia czasu. I że będzie ich coraz więcej. Tym bardziej, że takie historie spływają z całego kraju” – pisze Stanisław Górski, ekspert ds. ochrony zdrowia i współpracownik Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego, w komentarzu dla „Rzeczypospolitej”.

„Niestety epidemia wymknęła się zupełnie spod kontroli. Niemniej wiemy o niej nieco więcej niż w marcu. Różnica polega też na tym, że mamy znacznie lepszy dostęp do środków ochrony osobistej. Moim zdaniem szybka dystrybucja dramatycznie brakujących środków ochrony osobistej wiosną b.r. była jedynym sensownym motywem powstania szpitali jednoimiennych. Ten argument już nie ma racji bytu, a ponowne wyłączanie całych szpitali, często najbardziej specjalistycznych w regionie, zabierałoby miejsca chorym na inne schorzenia wymagających wysokospecjalistycznej opieki. Obecnie system może uratować przy dalszych logarytmicznych wzrostach jedynie radykalnie inne działanie niż dotychczas” – uważa Górski.

„Z punktu widzenia ratownictwa medycznego i stanów ostrych, na obecnym etapie najbardziej niepojący jest fakt, że będzie coraz więcej sytuacji, kiedy to Covid-19 jest CHOROBĄ WSPÓŁISTNIEJĄCĄ, NIE ODWROTNIE. Nikt obecnie nie wie, ile osób zakażonych, ale bezobjawowych jest obecnie na ulicach, ale prawdopodobnie kilkadziesiąt razy więcej niż to wychodzi w wyniku testów. Bardzo łatwo wyobrazić sobie sytuację, że bezobjawowa chora na Covid+ matka umiera razem z dzieckiem w karetce czekając na cesarskie cięcie, bo najbliższe miejsce położnicze dla zakażonych jest 300 km dalej. Albo młody człowiek, u którego podczas izolacji domowej rozwinie ostre zapalenie wyrostka umiera z powodu opóźnienia terapii” – ocenia ekspert.

„Nic się nie uda bez zadbania o zaangażowany personel: lekarzy, pielęgniarki, ratowników, fizjoterapeutów, salowe i innych. Nie da się ukryć, że praca z pacjentami z koronawirusem i jego podejrzeniem nie spotyka się z entuzjazmem, jeżeli nie idzie za tym odpowiednie wsparcie, co jest reakcją zrozumiałą i ludzką. W tym kontekście wypowiedź wicepremiera Sasina obarczającą częściowo odpowiedzialnością za obecną eksplozję epidemii personel służby zdrowia uważam za skandaliczną i długim terminie bardzo szkodliwą. Warto również zaznaczyć, że strategia zmuszania do pracy decyzjami administracyjnymi poniosła wiosną niemal całkowite fiasko” – dodaje Górski.