Gromda. Kontrowersyjna walka na gołe pięści ujawnia polskie emocje
Na 27 lutego 2026 roku zaplanowana jest gala federacji walk na gołe pięści Gromda 24: Vendetta, podczas której ma dojść do kolejnej edycji starć między Polakami a zawodnikami czarnoskórymi pod hasłem Polska Siła vs Black Power. Ta kontrowersyjna, dla wielu rasistowska formuła jest odpowiedzią na społeczne emocje. Gromda nie tworzy tych emocji, ona jedynie eksploatuje te, które już istnieją.
Sporty walki nie istnieją bez pewnego rodzaju kontrowersji. Ze względu na swoją specyfikę – brak lig, pucharów oraz rozgrywek międzynarodowych – bardzo często przy ich promowaniu specjaliści od marketingu wykorzystują lub sami generują kontrowersje, na przykład poprzez trash talk, czyli agresywne wyzywanie się zawodników. Najczęściej nie mają one nic wspólnego z polityczną poprawnością, zdarza się również, że wykraczają poza normy społeczne.
Wydaje się, że po podobnego rodzaju kontrowersję niedawno sięgnęła polska federacja walk na gołe pięści Gromda. 5 grudnia została zorganizowana gala Gromda 23: Polska Siła vs Black Power. Przykuwające uwagę hasło i formuła mogą być postrzegane jako kolejna sztuczka marketingowa federacji słynącej z kontrowersji.
W końcu Gromdzie nie jest obca pseudogangsterska stylistyka, w ramach której jej były włodarz Mateusz Borek kreował się na bossa mafii, romantyzacja polskiej przemocy rodem z lat 90. XX wieku czy promocja tzw. zasad ulicznych i więziennych subkultury gitów.
Walka ras
Formuła walki ras lub konfrontacji narodowej – Polaków i zawodników czarnoskórych – musiała się opłacić właścicielom Gromdy, skoro na 27 lutego 2026 roku zaplanowana jest gala Gromda 24: Vendetta, podczas której ma dojść do kolejnej edycji starć pod hasłem Polska Siła vs Black Power. Wpływ na to ma zapewne również fakt, że Polacy przegrali 3 z 4 pojedynków ze swoimi przeciwnikami podczas poprzedniej konfrontacji „polskiej i czarnej siły”.
Patrząc na to zjawisko – starcia Polaków z czarnoskórymi – można zatrzymać się „na powierzchni” i widzieć w nim kontrowersyjne, niektórzy mogliby nawet powiedzieć, że rasistowskie, lecz marginalne zjawisko, którego celem jest sprzedaż jak największej liczby pakietów pay per view, czyli dostępu do internetowej transmisji.
Ot, kolejny chwyt marketingowy stary jak formuła pay per view. W końcu podnoszenie kontrowersji, również rasowych, etnicznych, narodowych czy religijnych miało miejsce wielokrotnie przy okazji promocji wydarzeń MMA czy bokserskich.
Jednak przyjęcie takiej optyki nie pozwala zrozumieć, skąd wziął się pomysł na taką formułę, dlaczego warto jej się przyjrzeć oraz czemu jest ona wykorzystywana w Polsce do promocji ekstremalnej formy sportów walki przy użyciu realnych emocji społecznych.
„Romuś” obroni polską granicę?
Nie można jednoznacznie określić intencji organizatorów, jednak zestawienie komunikatów medialnych oraz kontekstu społecznego sugeruje, że federacja eksploatuje strach społeczeństwa polskiego przed imigrantami, co znajduje odzwierciedlenie w doborze takiego, a nie innego zestawienia. Świadczy o tym strategia medialna organizacji.
W lipcu 2025 roku na profilach federacji pojawił się film, który następnie stał się „wiralowy”. Widać na nim zawodnika używającego pseudonimu „Romuś”, z roznegliżowanym torsem, który w otoczeniu mężczyzn ubranych w kominiarki i na tle granicy polsko-niemieckiej wypowiada słowa: „Bronimy polskich granic, żeby żaden brudas nam się na krzywy ryj nie wp…lił. Do wszystkich opalonych pseudoinżynierów: wchodzicie tutaj, do naszego kraju, na własną odpowiedzialność. Au”.
Na stronie internetowej Gromdy istnieje z kolei zakładka „Obrona Granic”, pod którą można przeczytać: „Bronimy polskich granic, żeby nikt tutaj na krzywy ryj się nie wbił, dlatego do wszystkich pseudoinżynierów… wchodzicie tu na własną odpowiedzialność”.
Nie wydaje się, aby tego rodzaju deklaracje czy jakiekolwiek zaangażowanie Gromdy w „obronę granic” miały wpływ na rzeczywisty wzrost bezpieczeństwa państwa polskiego. Co jednak istotniejsze, aktywny użytkownik platform społecznościowych bez trudu zrozumie internetowy slang obecny w tej wypowiedzi.
Zawodnik Gromdy, używając określenia „pseudoinżynierzy”, ma na myśli imigrantów przekraczających granice w sposób nielegalny. Groźby użycia przemocy, ich wykorzystanie w strategii marketingowej oraz popularność tego typu materiałów – sięgająca kilku milionów wyświetleń na różnych platformach społecznościowych – świadczą o rzeczywistej wadze kategorii bezpieczeństwa wśród użytkowników internetu i szerzej: w polskim społeczeństwie.
Przed grudniowym wydarzeniem, po ważeniu, można było przeczytać: „No to się odpaliły emocje! Nie będzie czarny Niemiec i banda inżynierów pluła nam w twarz i obrażała Polaków. Nie są u siebie, żeby robić bydło. Jazda z nimi!”.
Słowa te nie są przypadkowe. Można zaryzykować tezę, że Gromda stara się w ten sposób nakreślić konflikt na linii „my” kontra „oni”. Tego rodzaju narracja nie musi być odczytywana dosłownie, lecz jako nośnik emocji i symboli.
Z jednej strony stoją polscy zawodnicy, z drugiej – czarnoskórzy, którzy mają symbolizować owych „pseudoinżynierów”, stanowiących wyobrażoną emanację zagrożenia dla polskiej wspólnoty. Przeciwnika, którego należy pokonać, aby równie symbolicznie obronić bezpieczeństwo poprzez sportowe zwycięstwo, mające jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością. Przede wszystkim jest ono bowiem sposobem na osiągnięcie zysku finansowego przy wykorzystaniu emocji tożsamościowych.
Polacy chcą bezpieczeństwa
Bezpieczeństwo jest dziś czymś fundamentalnym dla polskiego społeczeństwa i jedną z najważniejszych wartości dla Polaków. Dlatego tak łatwo poruszyć tę „nutę” i ożywić emocje zbiorowe.
Wojna Ukrainy z Rosją, kilkuletnia wojna hybrydowa na granicy polsko-białoruskiej oraz towarzysząca jej śmierć żołnierza Mateusza Sitka, doniesienia medialne z Europy Zachodniej dotyczące przestępczości wśród imigrantów czy wzrost popularności partii antyimigranckich w całej Unii Europejskiej z pewnością wyczuliły polskie społeczeństwo na kwestie bezpieczeństwa narodowego oraz ochrony granic.
Z przeprowadzonego w dniach 19–21 grudnia 2025 roku sondażu United Surveys by IBRIS dla Wirtualnej Polski wynika, że 66,3% respondentów opowiada się za ograniczeniem migracji spoza Unii Europejskiej i zaostrzeniem jej zasad. Zwiększenie imigracji popierało 5,5% badanych, natomiast za utrzymaniem obecnych zasad opowiedziało się 22%.
Polacy pragną bezpiecznego państwa, a zagrożenie dla bezpieczeństwa dostrzegają przede wszystkim w osobach innej narodowości, które przybywają do Polski nielegalnie, co widoczne jest w badaniach opinii społecznej. Nie ma znaczenia, czy jest to zagrożenie realne, czy jedynie wyobrażone – przy analizie tego zjawiska kluczowe pozostaje wyczucie emocji społecznych. To one bowiem często determinują myśli i czyny człowieka w większym stopniu niż chłodna, racjonalna ocena rzeczywistości.
Bezpieczeństwo narodowe oraz codzienne bezpieczeństwo na polskich ulicach stały się, obok wzrostu zamożności i czystości miast, jednymi z najbardziej widocznych cech współczesnej Polski. Do tego stopnia, że dla jednych są one powodem do dumy, a dla innych – swoistym fetyszem.
Niezależnie od tego, jak je określimy, niewątpliwie stały się one zjawiskami, których Polacy pragną bronić i troszczyć się o nie. Łatwo się o tym przekonać, oglądając, czytając lub słuchając relacji obcokrajowców z życia bądź pobytu w kraju nad Wisłą. Sprawia to, że Polska bywa idealizowana z racji posiadania czegoś, czego – w ich odczuciu – inne kraje już nie mają. Jednocześnie polskie społeczeństwo nie chce prowadzić polityki typowej dla Europy Zachodniej i odnosi się do niej z dużą niechęcią, widząc w niej zagrożenie dla własnego bytu.
***
Nie wydaje mi się, aby zarówno włodarze, jak i zawodnicy Gromdy prowadzili szczegółowe badania socjologiczne lub regularnie śledzili ich wyniki w mediach głównego nurtu. Pewne zjawiska są jednak widoczne gołym okiem, najbardziej fundamentalne kwestie przenikają różne płaszczyzny rzeczywistości i ujawniają się w tak nieoczywistych miejscach jak brutalne walki na gołe pięści. I dlatego zawodnicy, którzy biorą w nich udział, zdecydowali się udać na granicę oraz odwołują się do retoryki antyimigranckiej oraz fundamentalnej współcześnie kategorii bezpieczeństwa.
Również w ten sposób kontrowersyjne zestawienie Polska Siła vs Black Power staje się odpowiedzią na emocje społeczne. Gromda ich nie tworzy, ona eksploatuje te już istniejące. Obecnie dyskusje o bezpieczeństwie Polski ucichły wobec burzliwych wydarzeń na arenie międzynarodowej – sporów o Grenlandię czy Wenezuelę.
Jednak gdy społeczeństwo ponownie poczuje się zagrożone, zjawiska podobne do przypadku Gromdy zapewne pojawią się w wielu innych obszarach życia publicznego. I wtedy również objawią się próby monetyzacji lub eksploatacji na własny użytek zbiorowych emocji.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
