Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Potrzebujemy pokoju, by szykować się na wojnę. Po co zainicjowaliśmy apel24.pl?

Potrzebujemy pokoju, by szykować się na wojnę. Po co zainicjowaliśmy apel24.pl? autor ilustracji: Julia Tworogowska

„Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest” – ta znana fraza z piosenki Elektrycznych Gitar najlepiej podsumowuje stan debaty wokół tzw. resetu konstytucyjnego. Pomimo politycznych deklaracji o jego potrzebie z niemal wszystkich stron politycznego sporu, do resetu najpewniej nie dojdzie. Dlatego w przededniu drugiej rocznicy rosyjskiej agresji na Ukrainę Klub Jagielloński, ze wsparciem 24 przedstawicieli polskiego życia publicznego z różnych branż i baniek ideowych, inicjuje apel, który ma wymusić konkretne działania ze strony polityków. Czas na piękne słowa już się skończył.

Reset, którego nie będzie

24 lutego będziemy obchodzić drugą rocznicę wybuchu wojny. Ani sytuacja na froncie, ani globalne nastroje nie nastrajają pozytywnie. Bardziej niż kiedykolwiek wcześniej powinniśmy być jako państwo i społeczeństwo gotowi na najgorsze scenariusze. Jednak zamiast budować zaufanie między Polakami, my tkwimy w destrukcyjnym, krajowym konflikcie. Tymczasem potrzebujemy wewnętrznego pokoju, by szykować się na ryzyko zewnętrznej agresji i scenariusz rozszerzenia konfliktu na państwa NATO.

Wydarzenia po zmianie władzy ujawniły dalekosiężne konsekwencje kryzysu ustrojowego, w którym tkwimy od lat. Jakby nie zaklinać rzeczywistości, w Polsce funkcjonują w praktyce dwa równoległe systemy prawne. Dwie prokuratury. Dwa Sądy Najwyższe. Brakuje zgody stron już nie co do roli i składu, ale wręcz istnienia Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa. Za moment ten spór może się rozszerzyć o Sejm RP. Co dalej? Strach prognozować.

Cieszy, że konieczność doprowadzenia do ustrojowego resetu zaczęła być obecna w świadomości polityków i debacie publicznej. W ostatnim czasie jako pierwsi wezwali do niego wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak i marszałek-senior Marek Sawicki. Inicjatywę podjął wicepremier Kosiniak-Kamysz. W kolejnych tygodniach o tej perspektywie zaczął mówić premier Donald Tusk i minister Maciej Berek. W wywiadzie dla „Kanału Zero” otwartość na ten scenariusz wyraził prezydent Andrzej Duda. Wedle medialnych doniesień propozycję zmiany Konstytucji RP przedstawić ma niebawem Ministerstwo Sprawiedliwości.

Problem polega na tym, że dziś rozmowy o zmianie Konstytucji RP wydają się skazane na porażkę. Potrzeba do tego 307 głosów w Sejmie. Nie da się tego osiągnąć bez kompromisu między rządzącymi a główną partią opozycją. Politycy PiS na propozycje resetu odpowiadają dziś zaś to, co sami słyszeli przez minione osiem lat – „nie można zmieniać Konstytucji z tymi, którzy łamią Konstytucję”.

By zmiana Konstytucji była realna, wszystkie strony muszą z czegoś zrezygnować. Przykładowo – PiS i prezydent Andrzej Duda musieliby wyrazić gotowość do poparcia prawnej ścieżki zakończenia bytności w Trybunale trzech sędziów zwanych dublerami. Koalicja rządząca – być gotowa na rozwiązanie problemu dublerów w sposób pozwalający wyjść z twarzą prezydentowi i zadeklarować, że po rozwiązaniu problemu tzw. dublerów będzie uznawać wyroki TK, a więc porzuci zakusy na delegitymizowanie jego działań, argumentując to zarzutami wobec prezes Przyłębskiej czy sędziów Pawłowicz i Piotrowicza.

Gołąbki pokoju ze sztyletami w dziobie

Wszystko wskazuje na to, że o resecie będziemy dużo gadać i każdy gracz będzie zgrywać kompromisowego gołąbka pokoju. Problem w tym, że kluczowi aktorzy trzymać będą w dziobie sztylet naostrzony na politycznych przeciwników.

W Klubie Jagiellońskim już to ćwiczyliśmy. Propozycję zakończenia sporu o Trybunał przez wybór sędziów większością wymagającą kompromisu rządzących i opozycji sformułowaliśmy w 2015 roku. 8 lat temu.

Od tego czasu: Kukiz’15 i PSL przygotowały projekty ustaw w tej sprawie, projekt zmiany Konstytucji podpisali politycy Prawa i Sprawiedliwości, rozwiązanie znalazło się w obywatelskim projekcie ustawy Komitetu Obrony Demokracji i zarekomendowała Polsce Komisja Wenecka. Dziś w teorii popierają je rządzący.

I co? I nic. Projekt nigdy nie był tematem poważnych politycznych negocjacji ani głosowań. W deklaracjach wszyscy zgadzają się ze sobą w sprawie ścieżki wyjścia z kryzysu, a równolegle każda ze stron tylko tę sytuację zaognia.

Trzy gesty dobrej woli 

Dlatego w naszym apelu oczekujemy jasnych i konkretnych ruchów ze strony polityków, które pomogą narysować pole, na którym toczyć mogłyby się dalsze prace.

Po pierwsze, apelujemy do wszystkich stron sporu – prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, premiera i wszystkich klubów i partii z reprezentacją w parlamencie – o przedstawienie jasnego stanowiska względem resetu ustrojowego. Mówiąc wprost, chodzi o przedstawienie przez nich konkretnego brzmienia potencjalnej treści nowelizacji Konstytucji w zakresie TK, KRS i SN, którą są gotowi poprzeć.

Dopiero wówczas będziemy wiedzieli, jakie aspekty wymagają dalszych negocjacji czy mediacji. Nie sposób rozmawiać na serio o kompromisie, gdy nie znamy wyjściowych i jednoznacznych stanowisk negocjacyjnych.

Po drugie, oczekujemy powstrzymania się od dalszych działań eskalujących chaos i konflikt aż do momentu osiągnięcia kompromisu ws. Trybunału. Nie sposób prowadzić prawdziwej rozmowy o zmianie ustawy zasadniczej ws. TK, gdy równolegle władza proponuje np. takie zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa, które nie mają żadnych szans na zaakceptowanie przez opozycję i prezydenta.

I z drugiej strony – nie sposób normować sytuację w TK, jeśli jednocześnie prezydent utrzyma deklarację o odsyłaniu do sądu konstytucyjnego w dzisiejszym składzie wszystkich ustaw nowej większości. Oczekujemy swoistego moratorium na takie działania.

Po trzecie, oczekujemy również gestów dobrej woli w obszarze strategicznych, ponadkadencyjnych wyzwań stojących przed Polską. Chodzi o wyłączenie z bieżącego konfliktu partyjnego spraw takich jak zbrojenia, budowa elektrowni jądrowych i Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Nie chodzi o to, by niczego w tych projektach nie zmieniać, ale stworzyć w tych sprawach stały format konsultacji i komunikacji w trójkącie rząd – prezydent – opozycja. Proponujemy, by konstytucyjne organy – Rada Gabinetowa i Rada Bezpieczeństwa Narodowego – obradowały w tych kwestiach regularnie, co kwartał, by zapewnić pełną przejrzystość procesu decyzyjnego i stanu prac.

Co, jeśli politycy nas zignorują?

Bez obywatelskiej presji z pewnością sprawy potoczą się starymi koleinami. Dużo pięknych słów i medialnego lansu polityków, a na końcu smutna konstatacja – „my chcieliśmy, ale z takimi konkurentami się nie dało, więc musimy rozwiązać to inaczej”. To „inaczej” w praktyce oznaczać będzie dalszą konfrontację i pogłębianie chaosu.

Nasz apel, podpisany przez cenione i rozpoznawalne osoby z różnych baniek i branż, ma szansę podnieść polityczny koszt tego scenariusza. Wierzymy, że skłoni przynajmniej niektórych politycznych aktorów do przedstawienia konkretów. Dlatego bardzo prosimy o Wasze podpisy.

Rozsądek każe jednak przygotować się na scenariusz, w którym do kompromisu szybko nie dojdzie. Jesteśmy na to gotowi. Mamy plan na dalsze działania – tworzenie obywatelskiej presji i eksperckich prac przez kolejne kilkanaście miesięcy, by najpóźniej po wyborach prezydenckich scenariusz konstrukcyjnego resetu stał się dużo bardziej realny. Jego założenia przedstawimy na początku marca, gdy poznamy wstępne odpowiedzi polityków na nasz wyjściowy apel.

Dalsze, rozpisane na półtora roku działania Klubu Jagiellońskiego na rzecz resetu konstytucyjnego, sfinansować chcemy ze środków, które przekażecie nam w tym roku w ramach 1,5% podatku PIT. Jeżeli popieracie naszą inicjatywę, rozważcie, prosimy, przekazanie wsparcia Klubowi Jagiellońskiemu, wpisując w deklaracji podatkowej nasz numer KRS: 0000128315. Potrzebujemy Waszej pomocy, również finansowej, by konsekwentnie walczyć o niebywałe powodzenia naszej beznadziejnej sprawy.

***

„Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi”.

Czasu jest mało. Historia I RP uczy, że nawet najszlachetniejsza ustrojowa sanacja może nadejść zbyt późno. Ryzyko rozlania się wojny z Rosją na państwa NATO jest bardziej prawdopodobne niż kiedykolwiek za naszego życia. Musimy być na to gotowi.

Kraj skłóconych plemion, dwóch ustrojów prawnych i wzajemnie nieuznających swoich decyzji organów władzy z pewnością sobie z tym nie poradzi. Nie jest w stanie skutecznie i długofalowo prowadzić działań zwiększających bezpieczeństwo Polski.

Zakończmy tę polsko-polską wojnę, zanim zmuszą nas do tego okoliczności zewnętrzne. Możecie w tym pomóc, podpisując nasz apel.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.