Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Centrum vs. peryferie to kluczowy spór dzisiejszej polityki. Dlaczego opozycja powinna poczytać Okraskę?

Centrum vs. peryferie to kluczowy spór dzisiejszej polityki. Dlaczego opozycja powinna poczytać Okraskę? Grudziądz, flickr.com

Jeżeli opozycja chciałaby wygrywać w Polsce z Prawem i Sprawiedliwością, to musiałaby opuścić granice Poznania, Wrocławia, Gdańska i zaczął lepiej rozumieć perspektywę małych i średnich miast. W niedawnym Klubotygodniku Piotr Trudnowski poleca „obowiązkowe” lektury dla polityków opozycji. Wymienia pięć tytułów omawianych na naszych łamach: „Lokalsów” Andrzeja Andrysiaka, „Nie ma i nie będzie” Magdaleny Okraski, „Znikającą Polskę” Piotra Witwickiego, „Miejski grunt” Rafała Matyi i „Zapaść” Marka Szymaniaka.


„Za treścią tych książek kryje się klucz do zrozumienia zachodniego i polskiego podziału politycznego. Podziału pomiędzy centrum a peryferiami, pomiędzy mieszkańcami największych ośrodków a tymi którzy czują się wykluczeni i pozbawieni szans na cywilizacyjny awans, pozbawieni dostępu do usług publicznych. Nie jest przypadkiem, że przy okazji wyborów we Francji karierę robił wykres ilustrujący, że poparcie dla Marie le Pen rośnie wraz z rosnącą odległością do większego miasta.

W Polsce jest podobnie i nie jest przypadkiem, że te książki powstają właśnie za czasów rządu Prawa i Sprawiedliwości. Nie jest przypadkiem też, że niektóre z tych książek były polecane przez samego premiera. Morawiecki książce Szymaniaka i książce Okraski poświęcił fragmenty swoich cotygodniowych podcastów, pokazując, że opowieść o słabszych i wykluczonych przez transformację jest tak naprawdę inspiracją do polityki społecznej i gospodarczej ” – przyznał Piotr Trudnowski.

„Te książki są też kluczem do zrozumienia tego, dlaczego Kaczyński jeździ dziś do mniejszych miast, jak Włocławek czy Grudziądz. To właśnie te miasta, tracące funkcje społeczno-gospodarcze, które nie są przecież konserwatywne, a więc nie były zapleczem wyborczym partii, stają się dla Kaczyńskiego coraz ważniejszymi punktami na politycznej mapie Polski.

Zmagają się one z szeregiem problemów jak depopulacja, niskie zarobki, wysokie ceny najmu mieszkań. Stają się miastami bez perspektyw. Są to miejsca, w których transfery finansowe i wsparcie socjalne rządu stają się czymś, co poprawiło codzienne życie ludzi. Tym bardziej ciekawe, że tych książek (nie napisanych przecież przez konserwatywnych publicystów, ani nie wydanych przez prawicowe wydawnictwa) nie czyta opozycja”.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.