Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Duchowe ramię rosyjskiego imperializmu. Patriarcha Cyryl poparł inwazję Putina na Ukrainę

przeczytanie zajmie 5 min
Duchowe ramię rosyjskiego imperializmu. Patriarcha Cyryl poparł inwazję Putina na Ukrainę Żródło: "Orthodox Church" https://www.youtube.com/watch?v=0E8_YLwMhjw

Cyryl I, patriarcha moskiewski i całej Rusi, poparł działania rosyjskiej armii, określając je „jedynym słusznym i prawidłowym wyborem”. W kazaniu wygłoszonym 23 lutego, zaledwie dzień przed inwazją, powiedział: „Nasi wojskowi nie mogą mieć żadnych wątpliwości co do tego, że dokonali oni jedynie słusznego i prawidłowego wyboru”. Następnego dnia nad ranem siły rosyjskie wkroczyły na terytorium Ukrainy.

W marcu zawieszamy zbiórkę na działalność Klubu Jagiellońskiego. W miejsce przelewu, który chciałeś nam przekazać – prześlij pieniądze ukraińskiej armii w ramach oficjalnej zbiórki organizowanej przez Narodowy Bank Ukrainy! Tu znajdziesz instrukcję jak to zrobić i wyjaśnienie, dlaczego zachęcamy do takiej formy zaangażowania.

Kilka dni później, gdy straty po obu stronach liczy się już w setkach zabitych i rannych, Cyryl powtórzył swe słowa w czasie niedzielnego nabożeństwa. Na swoim profilu na Facebooku słowa te przytoczył dziennikarz Tomasz Terlikowski: „Niech Pan chroni naszą ruską ziemię (…) Nie daj Boże, aby obecna sytuacja polityczna na bratniej Ukrainie, która jest nam bliska, umożliwiła zapewnienie zwycięstwa siłom zła, które zawsze walczyły przeciwko jedności Rosji i rosyjskiej Cerkwi. (…) Nie można pozwolić, aby śmiały się z nas mroczne i wrogie siły zewnętrzne, musimy zrobić wszystko, aby zachować pokój między naszymi narodami i jednocześnie chronić naszą wspólną historyczną Ojczyznę przed wszystkimi działaniami z zewnątrz, które mogą tę jedność zniszczyć” – mówił patriarcha.

Opinia Cyryla stanowi na szczęście ponury wyjątek w prawosławnym świecie – inwazję Rosji na Ukrainę potępił honorowy zwierzchnik całego prawosławia, patriarcha Konstantynopola Bartłomiej I. Zapewnił także o swoim duchowym wsparciu dla broniących się Ukraińców, o czym poinformował m.in. metropolitę kijowskiego Epifaniusza, zwierzchnika autokefalicznego (niezależnego) Kościoła Prawosławnego Ukrainy. Co ciekawe, apel do prezydenta Rosji Władimira Putina o zaprzestanie konfliktu wniósł także metropolita Onufry, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego, czyli tego Kościoła na Ukrainie, który pozostaje pod zwierzchnim wpływem Cerkwi Rosyjskiej.

Reakcje na rosyjską inwazję miały miejsce również w Kościele katolickim, choć w niespodziewanym wydaniu: drugiego dnia konfliktu papież Franciszek odwiedził ambasadę Rosji w Rzymie, gdzie „wyraził swoje zaniepokojenie wojną na Ukrainie”. W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował o rozmowie telefonicznej z papieżem. Biskup Rzymu wyraził swój ból z powodu wojny, zaapelował o pokój i zapewnił Zełenskiego o swoim wsparciu dla ukraińskiego narodu. Jednakże część opinii publicznej krytykuje Franciszka za zbyt subtelne działania i brak zdecydowanego potępienia działań Putina.

Słowa i postawa patriarchy w perspektywie historycznej nie są żadnym zaskoczeniem. Od lat Kościół prawosławny w Rosji jest podporządkowany władzy świeckiej. Tak pisał o tym w eseju Święty car Putin i Moskwa jako Trzeci Rzym. Ideowe korzenie rosyjskiego imperializmu Piotr Kaszczyszyn:

Tak opisywał to Dymitr Romanowski: „Władza panującego została scharakteryzowana jako władza, która «po Boskiej jest najwyższa». Car ustanawia prawa, ale sam nie jest im podporządkowany, żadna inna wola poza carską, nie może zanegować jego władzy […]. Car jest podporządkowany władzy Boskiej bezpośrednio, bez udziału i pośrednictwa Kościoła, mając nad sobą tylko sąd własnego sumienia. Nowa doktryna prawa pozwalała carowi przebudować strukturę Kościoła i wyznaczyć mu zupełnie nowe miejsce w Imperium Rosyjskim”.

Sam Kościół, który już za czasów cara Aleksego i patriarchy Nikona utracił część swojej pozycji, teraz został ostatecznie podporządkowany państwu i carowi, sprowadzony do funkcji czysto utylitarnej, do rangi urzędu państwowego. Deprecjacji roli patriarchatu towarzyszyło nowe zjawisko: „Negacja tradycji Świętej Rusi zaowocowała nowym zjawiskiem dla rosyjskiej kultury – «świecką świętością», ubóstwieniem monarchy. Wprowadzano kult Piotra – Pierwszego Wielkiego Ojca Ojczyzny” – pisał Romanowski.