Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

GPW stworzyła segment spółek rodzinnych. Dlaczego warto w nie inwestować?

przeczytanie zajmie 4 min
GPW stworzyła segment spółek rodzinnych. Dlaczego warto w nie inwestować? Budynek Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie przy ul. Książęcej 4 w Warszawie, Adrian Grycuk, obraz niemodyfikowany, Creative Commons 3.0

Giełda Papierów Wartościowych opublikowała komunikat informujący o uruchomieniu segmentu spółek rodzinnych notowanych na Rynku Głównym GPW. To dobra wiadomość z kilku powodów.

Kwalifikacji do nowego segmentu dokonano według wytycznych Komisji Europejskiej, które definiują spółkę giełdową jako rodzinną, jeżeli osoba, która założyła albo przejęła firmę, wraz z jej rodziną i zstępnymi posiadają łącznie co najmniej 25% głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy tej spółki. W nowym segmencie znalazło się 178 spółek – co stanowi aż 40% wszystkich spółek notowanych na głównym rynku warszawskiej giełdy. Średnia kapitalizacja spółki rodzinnej wynosi 835 mln zł, a najwięcej firm rodzinnych wywodzi się z branż takich jak nieruchomości, inwestycje oraz produkcja odzieży i obuwia.

Ideą utworzenia nowego segmentu na GPW jest zwrócenie uwagi inwestorów na atuty spółek rodzinnych. Z analizy przeprowadzonej wspólnie przez GPW i firmę doradczą Grant Thornton (GT) dowiadujemy się, że w czasach dobrej koniunktury spółki rodzinne przynoszą inwestorom zyski porównywalne do innych spółek notowanych na GPW. Przewaga spółek rodzinnych  widoczna jest natomiast w generowaniu większych zysków w czasach kryzysów i bessy na giełdzie.

Z raportu GT wynika, że nawet w trudnej sytuacji gospodarczej spółki rodzinne miały dodatnie wyniki finansowe, w przeciwieństwie do pozostałych firm. Większa odporność rentowności spółek rodzinnych na zawirowania rynkowe spowodowała, że ich kapitalizacja rynkowa wzrosła w 2020 r. o około 27% przy wzroście kapitalizacji firm nierodzinnych na poziomie 14%.

Długoterminowa wizja budowania firmy charakterystyczna dla przedsiębiorstw rodzinnych, ich solidność, historia i odpowiedzialność biznesowa sprawiają, że spółki rodzinne są atrakcyjne dla bezpiecznej, długoterminowej lokaty kapitału. W dłuższym horyzoncie przynoszą inwestorom wyższe stopy zwrotu a bieżące zyski w dużej części przeznaczają na reinwestycje, innowacje i zapewnienie rezerwy kapitału na okresy kryzysów.

Młody rynek kapitałowy w Polsce sprawia, że udział i pozycja spółek rodzinnych na GPW są większe niż pozycja takich firm na giełdach krajów zachodnich. W Polsce rynek kapitałowy rozwija się w symbiozie z rodzinnymi przedsiębiorstwami dopiero od początku lat 90. W związku z tym polscy przedsiębiorcy rzadziej dziedziczyli duże majątki po swoich przodkach niż przedsiębiorcy z krajów zachodnich, gdzie firmy rodzinne prowadzone są już od kilku pokoleń.

Rodzimi przedsiębiorcy, którzy chcieli zdobywać zagraniczne rynki, w szczególności po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, zwrócili się zatem na GPW po to, by ten kapitał na rozwój pozyskiwać emitując akcje i obligacje. Taka sytuacja jest korzystna zarówno dla młodych polskich rodzinnych firm, które pozyskują kapitał z warszawskiej giełdy na rozwój oraz ekspansję, jak i dla inwestorów, którzy mają alternatywę relatywnie bezpiecznej, długoterminowej lokaty kapitału na GPW. Dzisiaj dużym wyzwaniem dla spółek rodzinnych notowanych na GPW, które planują budowę wielopokoleniowych przedsiębiorstw jest to, że obecnie zaledwie w co piątej takiej spółce sukcesorzy posiadają co najmniej 5% udziałów.

Materiał opracował Robert Kozak.