Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Andrzej Duda w Bukareszcie. Czy z tej wizyty wyniknie coś dobrego dla polskiego bezpieczeństwa?

przeczytanie zajmie 4 min
Andrzej Duda w Bukareszcie. Czy z tej wizyty wyniknie coś dobrego dla polskiego bezpieczeństwa? Igor Smirnow/KPRM Licencja: CC BY-NC-ND 2.0

Sprawy bezpieczeństwa i współpracy w ramach NATO zdominowały agendę dwudniowej wizyty Prezydenta Andrzeja Dudy w Rumunii. Podczas wspólnych rozmów, szczytu tzw. bukaresztańskiej dziewiątki i obserwowania wspólnych ćwiczeń wojskowych, głowy obu państw miały okazję do potwierdzenia woli do dalszej, intensywnej współpracy m. in. w kwestiach wojskowych.

Pierwszego dnia wizyty, w poniedziałek 10 maja, prezydent Andrzej Duda wraz z prezydentem Rumunii, Klausem Iohannisem wzięli udział w szczycie tzw. bukaresztańskiej dziewiątki. Jest to wspólny format krajów wschodniej flanki NATO, od Estonii po Bułgarię, do których dołączył prezydent USA Joe Biden oraz sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Podczas niego liderzy naszego regionu mogli usłyszeć już tradycyjne zapewnienia USA o gotowości i zaangażowaniu na wschodniej flance, jak i zachętę do wspólnej pracy podczas zbliżającego się szczytu NATO, który odbędzie się 14 czerwca.

W trakcie szczytu dyskutowano również o sytuacji na Białorusi i Ukrainie oraz wzmacnianiu współpracy między krajami regionu, ale niektórzy obserwatorzy zwracają uwagę na pewne dodatkowe przesłanie prezydenta USA. Jak wynika z informacji prasowej Białego Domu, prezydent Biden „podkreślił znaczenie wzmacniania demokratycznych rządów i praworządności u siebie, w Sojuszu i na świecie”, co na pewno można odczytywać jako słowa skierowane również do Polski, ale też potwierdzenie, że te wartości są kluczowe obecnie dla Waszyngtonu.

Ponadto prezydenci Rumunii i Polski we wtorek wspólnie obserwowali rumuńskie ćwiczenia Justice Sword 21, w których biorą udział również i polscy żołnierze. Zaledwie dzień wcześniej nasi spadochroniarze ćwiczyli desant podczas ćwiczenia Swift Response w ramach szerszych amerykańskich ćwiczeń Defender Europe 21, podczas których sprawdzana jest gotowość wojsk sojuszników do szybkiej odpowiedzi na kryzysy i wojny w naszym regionie. W tym roku angażują one 28 tys. żołnierzy z 26 państw, którzy ćwiczą przede wszystkim na południowym odcinku wschodniej flanki NATO.

Takie aktywne zaangażowanie polskich sił w Rumunii nie powinno jednak dziwić. Polscy żołnierze stacjonują tam od czasu szczytu NATO w Warszawie z 2016 r., w ramach tFP (czyli z ang. tailored Forward Presence). Dzięki takim aktywnościom Polska nie tylko pomaga budować bezpieczeństwo południowej części wschodniej flanki, ale również pokazuje, że nie tylko wymaga od sojuszników, ale sama jest gotowa do zdecydowanych działań.

Poza kwestiami bezpieczeństwa, podczas spotkań z Klausem Iohannisem oraz premierem Florinem Cîțu, Andrzej Duda rozmawiał o możliwościach rozwoju współpracy z Rumunią w ramach Trójmorza. Wolą obu stron jest wykorzystanie środków np. z Funduszu Odbudowy tak, by służyły one rozwojowi regionalnej infrastruktury. Te kwestie najpewniej również będą omawiane w zaplanowanym na lipiec szczycie Trójmorza w Sofii. Ponadto w agendzie znalazły się również kwestie relacji transatlantyckich oraz podzielenie się wnioskami z szczytu klimatycznego, który miał miejsce w zeszłym miesiącu.