Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Dualizm prawny to de facto początek rozpadu państwa [VIDEO]

przeczytanie zajmie 4 min

„Moment, w którym zaczynamy mieć do czynienia z dualizmem prawnym, to jest de facto początek rozpadu państwa. To wszystkim nam trudno dziś sobie wyobrazić, ale powinniśmy zacząć mówić o rzeczywistości w której się znaleźliśmy tym językiem. Nie da się rozwiązać kwestii sporu o status KRS czy neo-KRS, nie da się rozwiązać sporu o status sędziów nominowanych przez aktualny KRS, nie da się rozwiązać sporu o Izbę Dyscyplinarną i o Trybunał Konstytucyjny jeżeli nie dojdzie do opcji zerowej na poziomie konstytucyjnym” – mówił prezes Klubu Jagiellońskiego, Piotr Trudnowski, na posiedzeniu sejmowego okrągłego stołu ws. sądownictwa zwołanego z inicjatywy wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego.

Prezes Klubu Jagiellońskiego ws. reformy sądownictwa

❗Sędziowie wskazani przez nową Krajową Radę Sądownictwa nie są uprawnieni do orzekania. Tak orzekł Sąd Najwyższy. W odpowiedzi Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że uchwała składu trzech izb Sądu Najwyższego jako niezgodna z prawem nie wywołuje skutków prawnych.?Posłuchajcie prezesa Klub Jagielloński, który na posiedzeniu sejmowego „okrągłego stołu”, że spór o sądownictwo grozi paraliżem państwa i apelował o stowrzenie nowego pola kompromisu, aby uniknąć dualizmu prawnego. ?„Wyjście z tej sytuacji w sposób legalny jest możliwe tylko na ścieżce »nowego otwarcia« konstytucyjnego potwierdzonego w drodze referendum” – pisał w tekście „Czy wybory do Sejmu i Senatu są ważne? Jak wojna o sądownictwo prowadzi nas do anarchii” Piotr TrudnowskiLink: https://klubjagiellonski.pl/2020/01/22/czy-wybory-do-sejmu-i-senatu-sa-wazne-jak-wojna-o-sadownictwo-prowadzi-nas-do-anarchii/?Przeczytajcie też esej dr. Jacka Sokołowskiego w którym pisał: „Jeśli orzeczenie Izby Pracy SN odmawiające Izbie Dyscyplinarnej statusu sądu było „dynamitem”, to ustawowa odpowiedź jest bombą atomową”.❗Link: https://klubjagiellonski.pl/2020/01/21/dlaczego-polacy-nie-bronia-sedziow-szukajac-wyjscia-z-blednego-kola/————————————————————————————————–Wspieraj nas w działaniu na rzecz dobra wspólnego: https://klubjagiellonski.pl/zbiorka/wesprzyj-nas/

Gepostet von Klub Jagielloński am Donnerstag, 23. Januar 2020

Dziękuję za tę cenną inicjatywę okrągłego stołu godną tego, by ją nagłaśniać. Chciałem w swoim wystąpieniu zwrócić uwagę na jeden deficyt dyskusji, która się dzisiaj tutaj odbyła. Istotna część tej dyskusji, która jest za nami, przebiegła z założeniem, że jesteśmy w sporze prawnym, który da się w toku kolejnych nowelizacji ustaw rozwiązać. Ja jestem głęboko przekonany, że jesteśmy w momencie sporu, którego nie da się już rozwiązać normalnymi metodami prawnymi. Jesteśmy w momencie, w którym musimy mówić o ekstraordynaryjnych, wyjątkowych działaniach stricte politycznych. Nie da się rozwiązać tych wszystkich kwestii i zrealizować wszystkich Państwa cennych postulatów dotyczących sędziów pokoju czy rozwiązywania szczegółowych problemów różnych sfer wymiaru sprawiedliwości, jeśli nie skoncentrujemy się na wymiarze politycznym sporu, w którym się znajdujemy. Jego punktem wyjścia jest fakt, że żyjemy w rzeczywistości dualizmu prawnego, który zaczyna być dualizmem dotykającym przeciętnych obywateli w Polsce. Dzisiaj widzimy to dużo wyraźniej, niż widzieliśmy to kilka lat temu.

Jedyną metodą wyjścia z tej sytuacji jest dojście do momentu konstytucyjnego, do momentu w którym uda się zbudować rzeczywiście wyjątkową jak na polskie warunki konstytucyjną większość parlamentarną, która te błędy założycielskie i problemy założycielskie, które dzisiejszy stan prawny ustanawiają. Te problemy, które są fundamentami stanu, w którym jesteśmy.

Nie da się rozwiązać kwestii sporu o status KRS czy neo-KRS, nie da się rozwiązać sporu o status sędziów nominowanych przez aktualny KRS, nie da się rozwiązać sporu o Izbę Dyscyplinarną i o Trybunał Konstytucyjny jeżeli nie dojdzie do opcji zerowej na poziomie konstytucyjnym. Opcji zerowej, która w tych trzech co najmniej obszarach – TK, SN i KRS – nie stworzy wyjścia awaryjnego z sytuacji, w której się znaleźliśmy.

To rozwiązanie naprawdę wymaga potraktowania słowa „kompromis” na poważnie, z głównym uwzględnieniem faktu, że naturą kompromisu jest to, że żadna ze stron sporu politycznego nie będzie z tego rozwiązania zadowolona. Bez tego, że zadeklarują środowiska, które są dziś zainteresowane dalszym prowadzeniem działań na rzecz polityki naprawczej w wymiarze sprawiedliwości, gotowości do stanięcia w takim momencie konstytucyjnym z aktualną władzą – z aktualną władzą, nie żadną inną, bo żadnej innej dzisiaj nie ma – to tak naprawdę nie wyjdziemy z tego sporu. Przez cztery lata ten zespół będzie mógł się spotykać i naprawdę wypełnić szuflady znakomitymi projektami na przyszłość, tylko że to nie zmieni sytuacji, w której się znajdujemy.

Niestety, w sytuacji w której nawet zmieni się aktualna władza, przyjdzie kolejna i zrealizuje te postulaty które tutaj dziś Państwo przedstawicie, to zwolennicy aktualnej władzy – nie będąc również pozbawionymi racji – będą mówili, że te działania „naprawcze” również mają charakter niekonstytucyjny.

Chciałem Państwa wszystkich wezwać, czy słuchając tutaj z zainteresowaniem głosów Panów Dziekanów prezentujących inicjatywę Polskiej Akademii Nauk i Polskiej Akademii Umiejętności czy zwracając się w pierwszej kolejności do Państwa Polityków, że ten temat przeniesienia dyskusji na poziom konstytucyjny i rozwiązania tych kluczowych, wyjściowych problemów stawiać odważnie w debacie publicznej. Inaczej nas ta dyskusja naprawdę do niczego nie zaprowadzi. Bardzo o to do Państwa gorąco apeluję.

Niestety, tutaj głos w kierunku środowisk prawniczych i stowarzyszeń, chętnie bym go też skierował do nieobecnych już przedstawicieli bardziej radykalnej części opozycji, nie da się tej dyskusji prowadzić w taki sposób, że jej początkiem będzie z Waszej strony zawsze stwierdzenie, że „skoro Prezydent albo PiS kiedyś tam w naszej opinii złamali Konstytucję, to my z nimi do dyskusji konstytucyjnej nie siądziemy”, bo w ten sposób ten konflikt będzie trwał kolejne cztery lata, potem kolejne… Aż w końcu państwo polskie się rozpadnie. Bo moment w którym zaczynamy mieć do czynienia z dualizmem prawnym to jest de facto początek rozpadu państwa. To wszystkim nam trudno dziś sobie wyobrazić, ale powinniśmy zacząć mówić o rzeczywistości w której się znaleźliśmy tym językiem.

Dlaczego raz jeszcze mówię o wymiarze politycznym? Szanowni Państwo, to nie jest tak, że nie ma rozwiązań kompromisowych, co do których wszyscy się zgadzają. Cały szereg takich postulatów tutaj padł. Ja przywołam jeszcze jeden.

My w Klubie Jagiellońskim jako pierwsi w 2015 roku, na przełomie listopada i grudnia, postawiliśmy w debacie ten postulat wyboru sędziów TK większością 2/3. Dzięki Kukiz’15 ten temat wszedł na poważnie do debaty i proszę posłuchać, jakie inicjatywy później poparły ten postulat. Na początku był projekt zmiany Konstytucji podpisany przez 90 posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy się opowiedzieli za wyborem sędziów większością 2/3. Później było stanowisko Komisji Weneckiej, która powiedziała że to jest postulat który powinien zostać zrealizowany, postulat zmiany Konstytucji w zakresie wyboru składu Trybunału Konstytucyjnego. Był następnie projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego. I, uwaga, był projekt obywatelski stworzony przez Komitet Obrony Demokracji, który również zawierał ten postulat!

Szanowni Państwo, jeżeli jest postulat, co do którego zgadzała się większość Prawa i Sprawiedliwości, bo podpisali ten projekt zmiany Konstytucji, zgadzały się wówczas dwie partie opozycyjne, zgadzał się główny ruch społeczny oporu wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości i na koniec jeszcze Komisja Wenecja – i nie stało się z tym absolutnie nic. To pokazuje, że jedynym wyjściem z tego sporu jest doprowadzenie do sytuacji, w której Prezydent Rzeczypospolitej, kimkolwiek on będzie, lub jakikolwiek inny władny polityk, doprowadzi do momentu, w którym strony polityczne nie będą miały innego wyjścia jak ten kompromis zawrzeć.

Ze świadomością tego, że naturą kompromisu jest wycofanie się z założonych pierwotnie pozycji. Raz jeszcze chciałem do państwa zaapelować, o to byście państwo o tej perspektywie, moim zdaniem fundamentalnej dla każdego pakietu konsensualnego, nie zapominali. Dziękuję bardzo.