Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Gender, ekologia, Niemcy. Co hamuje integrację europejską? [VIDEO]

Jakie są priorytety nowej Komisji Europejskiej? Ursula von der Leyen mówiła już w lipcu przed Parlamentem Europejskim. Pierwszy z jej postulatów został zatytułowany „Gospodarka, która służy ludziom”. Pod tym pojęciem kryje między innymi wsparcie dla małych i średnich przedsiębiorstw, uelastycznienie polityki gospodarczej, harmonizacja podatków, wprowadzenie świadczenia dla bezrobotnych czy domknięcie unii gospodarczo-walutowej, a także unii bankowej. Spośród wymienionych tutaj celów realizacja tego ostatniego jest najbardziej symboliczna dla kondycji całej Unii Europejskiej” – mówi w najnowszym KluboTygodniku Paweł Musiałek.

„Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego wydało raport poświęcony unii bankowej, autorstwa Mateusza Mazura. W jednym z jego fragmentów Mazur napisał: „Europejska unia bankowa w aktualnym stanie jest smutnym symbolem europejskiej integracji – to niedokończony projekt unii bankowej w niedokończonym projekcie unii gospodarczo-walutowej w niedokończonym projekcie unii politycznej. Jednocześnie jest to projekt już zbyt zaawansowany i zbyt silnie sprzężony z pozostałymi ramami instytucjonalnymi unii gospodarczej i walutowej, żeby ostatecznie nie zostać domkniętym”. Wydaje się, że w raporcie Mazur uchwycił nie tylko stan konkretnego projektu wewnątrz Unii Europejskiej, lecz wskazał także na obecne uwarunkowania samego procesu integracji” – uważa ekspert.

„W punkcie gospodarczym znalazła się także dość ambitna polityka społeczna. Niemka zapowiada, m.in. wdrożenie dyrektywy o równowadze między życiem zawodowym a rodzinnym, europejską strategię równouprawnienia płci, parytety płci w zarządach spółek oraz przystąpienie do konwencji stambulskiej. Można się zatem spodziewać, że w najbliższym czasie Komisja Europejska będzie podejmowała wiele tematów kontrowersyjnych z ideologicznego, a to nie jest dobra informacja. Unia już dzisiaj przeżywa bardzo istotne napięcia między interesami poszczególnych państw członkowskich. Jeśli do tego dołożymy zróżnicowaną wrażliwość obywateli, to te propozycje polityki społecznej są gotową receptą na to, żeby Unia została poddana jeszcze większym napięciom” – uważa Musiałek.

„Wiadomo, że polityka klimatyczna jest jedną z ważniejszych polityk Unii Europejskiej, ale nie była tak priorytetowa, jak zapowiada to Ursula von der Leyen. Europa ma być pierwszym neutralnie klimatycznym kontynentem w roku 2050. Aby zrealizować ten bardzo ambitny cel, Niemka postuluje zaostrzenie celów redukcji emisji dwutlenku węgla do roku 2030, przeznaczenie prawie 30% budżetu Unii na cele klimatyczne, a także zapowiada działania na rzecz ambitniejszych zobowiązań w wymiarze globalnym” – mówi ekspert.

„Analiza postulatów von der Leyen musi skłaniać do wniosku, że mamy do czynienia z wielkimi wizjami i wielkimi pomysłami, które robią duże wrażenie, jednak za spektakularność tych pomysłów nie idzie ich realność. Obawiam się, że gdy za 5 lat Ursula von der Leyen będzie składała raport ze swojego stanowiska, będzie zmuszona przyznać się do wielu porażek. Aby tego uniknąć warto zaapelować do nowej szefowej Komisji Europejskiej, żeby dokonała analizy wpierw tych projektów, których wprowadzenie zapowiedziano już wiele lat temu. Najlepszym tego przykładem jest wspomniany już projekt unii bankowej” – przekonuje Musiałek.

Działanie sfinansowane ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o zachowanie informacji o finansowaniu artykułu oraz podanie linku do naszej strony.