Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Trudnowski: Tusk doskonale wie, że takimi wystąpieniami nie wygra wyborów

„Zgadzam się ze słowami Donalda Tuska, gdy odnosząc się do przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy, zauważył, że każde lepsze wypowiedzi i bardziej godne zachowanie polityków należy traktować jak dobrą monetę. Mimo, że jest to dla nas wszystkich trudne. Równie poważnie traktuję jego słowa o potrzebie budowania wspólnoty. To nie pierwsze wypowiedzi Donald Tuska w tym duchu. Już wcześniej wielokrotnie mówił o potrzebie »pomieszczenia« w Polsce ludzi o różnych poglądach” komentował wystąpienie Donalda Tuska w „Loży Prasowej” na antenie TVN 24 Piotr Trudnowski.

„Nie zgodzę się z redaktorem Wołkiem, że Donald Tusk nie jest odpowiedzialny za temperaturę podziału plemiennego w Polsce. Jest za nią współodpowiedzialny na równym stopniu jak Jarosław Kaczyński. Mało tego, jestem przekonany, że to właśnie Tusk i Kaczyński są najwybitniejszymi intelektualnie politykami po 1989 roku, którzy swój przenikliwy intelekt i zrozumienie procesów globalnych dość cynicznie wykorzystują do prowadzenia własnej, krajowej polityki. W tym sensie jesteśmy zakładnikami ich sporu” – odpowiadał Trudnowski.

„Jednocześnie musimy mieć świadomość, że to, co przyjdzie po nich może być jeszcze gorsze. Niewykluczone, że ich następcom zabraknie tak rozległych intelektualnie horyzontów. Pokazało to wystąpienie Leszka Jażdżewskiego. Sytuacja w której ciekawy i prowokacyjny intelektualista decyduje się odgrywać rolę politycznego trolla jest przykra. Podobnych przemian w ostatnich latach niestety mieliśmy sporo. Warto jednocześnie podkreślić, że Leszek Jażdżewski osiągnął swój cel. Jak sam powiedział chciał być jak Prince, który występując przed Rolling Stonesami, w pewnym momencie stał się najjaśniejszą gwiazdą wieczoru” – dodał prezes Klubu Jagiellońskiego.

„Smutne jest, że zapowiedzi głowy państwa dotyczące dyskusji o konstytucji są kolejny raz ignorowane przez całą klasę polityczną. Wielu ekspertów i komentatorów, również tych, którzy jednoznacznie negatywnie oceniają zmiany związane z sądownictwem i Trybunałem Konstytucyjnym, mówią wprost, że nie da się wyjść z aktualnego impasu inaczej niż poprzez zmianę konstytucji. Niezbędna jest nowa umowa elit. To jedyna droga legitymizacji i odzyskania zaufania do instytucji sądowniczych. W tej chwili, jeśli opozycja dojdzie do władzy, to zgodnie z zapowiedziami będzie chciała prostego odwrócenia reform Prawa i Sprawiedliwości. Grzegorz Schetyna mówi wprost o pomyśle ustawy »o przywróceniu ładu konstytucyjnego«. To pomysł polegający na wymianie sędziów w sposób, który tym razem nie zostanie zaakceptowany przez polityków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. Ciągnięcie konfliktu, w którym Polacy nie będą akceptowali tego jak działa władza sądownicza, jest niszczeniem państwa”– rozwija Piotr Tudnowski.

„Platforma Obywatelska w 2015 roku rozpoczęła diabelski młyn niekonstytucyjnych zmian w sądownictwie, dając Prawu i Sprawiedliwości »przepustkę« do podkręcenia tempa antypaństwowych działań.  Kolejne zmiany personalne nie doprowadzą do wyjście z impasu konstytucyjnego. Donald Tusk, podczas swojego przemówienia, mówił o tym, że duchem Konstytucji 3 maja było dojście do porozumienia między zwaśnionymi stronami elit politycznych. Był to kompromis między częścią szlachty a reprezentantami obozu królewskiego” – kontynuował Piotr Trudnowski

„Dyskusja wokół pomysł Andrzeja Dudy nie odbyła się na poważnie, bo zarówno Platforma Obywatelska, jak i Prawo i Sprawiedliwość nie były nią zainteresowane. Warto przypomnieć, że na samym początku sporu o Trybunał Konstytucyjny mieliśmy projekt kompromisowy, który dotyczył sposobu wybierania sędziów. Powstał w naszym środowisku i został przyjęty przez bardzo różne strony politycznego sporu. Od Komitetu Obrony Demokracji, po część polityków Prawa i Sprawiedliwości. Również inne pomysły były obecne w debacie, ale obie wielkie partie pokazały, że nie zależy im na szacunku do konstytucji i na tym, by wszyscy Polacy się w niej odnaleźli. Zależy im na maksymalizacji własnej korzyści politycznej” –podsumował cały wątek prezes Klubu Jagiellońskiego.

„Bardzo dobrze widać, że wystąpienie Donalda Tuska nie było skierowane do całego narodu tylko do elit, które w środku majówki śledzą wydarzenia polityczne. Jestem przekonany, że inaczej przemawiałby w atmosferze wiecowej. W czasie przemówienia Tuska pojawił się problem plastiku czy smogu, a mimo to w studiach telewizyjnych rozmawiamy na temat złośliwości wobec Jarosława Kaczyńskiego, które też w wystąpieniu się pojawiły. Znaczna część wystąpienia Tuska wydawało się naprawdę ciekawym materiałem, który chętnie opublikowałabym na łamach naszego portalu. Donald Tusk może próbować przekonywać, że jest politykiem wychodzącym o krok w przyszłość, ale wie doskonale, że jeśli wróci do roli wiecowego polityka będzie musiał korzystać z wyćwiczonych metod uderzania w klatkę” – zakończył wypowiedz Piotr Trudnowski.