Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Rafał Gawlikowski  12 grudnia 2018

Przebijanie baniek boli. Dlaczego Sienkiewicz? Dlaczego Zawisza?

Rafał Gawlikowski  12 grudnia 2018
przeczytanie zajmie 4 min

Jedni oburzają się, że zapraszamy „podpalacza budek”, drudzy życzliwie przypominają, że w opisie prelegenta zapomnieliśmy dopisać „hipokryta, kłamca, koniunkturalista”. A my nadal chcemy dyskutować o Polsce poza własną „ideową bańką” i nie tylko z ludźmi, których argumenty znamy już na pamięć. Bo tylko tak można na poważnie budować wspólnotę polityczną, a nie utwierdzać się w samozadowoleniu w ramach własnego ideologicznego plemienia. Dlatego na IV Kongresie Klubu Jagiellońskiego będziemy rozmawiać w jednym panelu z Bartłomiejem Sienkiewiczem i Andrzejem Zybertowiczem.

Mam poczucie deja vu. Pamiętam jak w roku 2013 organizowaliśmy Akademię Dobrego Państwa w Gliwicach, a „Gazeta Wyborcza” za cel postawiła sobie zablokowanie zaproszenia na nią ówczesnego polityka Ruchu Narodowego, Artura Zawiszy. Pamiętam liczne telefony, obecność dziennikarzy „Wyborczej” na spotkaniu i robienie zdjęć z ukrycia (co było zupełnie niepotrzebne, bo spotkanie miało charakter otwarty). Emocje, które nam wtedy towarzyszyły celnie oddali Jan Maciejewski i Krzysztof Mazur w artykule Nie będziecie nam dyktowali z kim mamy rozmawiać. Pozwolę sobie w tym miejscu na cytat, który dzisiaj wydaje się równie aktualny, ale w zupełnie innym kontekście: „Akademia Dobrego Państwa nie służy promowaniu poglądów żadnej partii. Tworzy przestrzeń dyskusji, w ramach której mogą wypowiedzieć się przedstawiciele wszystkich ważnych środowisk. Zapraszamy lewicowców, liberałów, chrześcijańskich demokratów, także narodowców. I właśnie to zabolało tych, którzy chcieliby wzorem debaty publicznej uczynić spór Tomasza Wołka z Tomaszem Lisem. Będziemy rozmawiali ze wszystkimi, czy wam się to podoba, czy nie”.

Minęło pięć lat, a wystarczy lekko zmodyfikować cytat. Zamiast Akademii Dobrego Państwa wpisać Kongres Klubu Jagiellońskiego. Do tego zmienić adresata z „Gazety Wyborczej” na sympatyków prawicy (o ironio!) oraz podmienić nazwiska Wołka i Lisa na poczytnych prawicowych publicystów.

Wczoraj po południu ogłosiliśmy skład pierwszego kongresowego panelu poświęconego zmianie wyobraźni politycznej. Kontrowersje, a mówiąc bardziej współczesnym językiem – hejt, wywołała informacja, że weźmie w nim udział były minister spraw wewnętrznych w rządzie Platformy Obywatelskiej Bartłomiej Sienkiewicz.

Zaprosiliśmy byłego ministra z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że w swojej nowej książce Państwo teoretyczne stawia bolesną diagnozę, z którą do pewnego stopnia się zgadzamy. Książka to swoista „spowiedź” byłego polityka, w której dokonuje rozliczenia swojego projektu politycznego oraz rozpoznaje dosyć nieoczywiste problemy współczesnego państwa polskiego. Taka perspektywa, szczególnie po liberalnej stronie, wydaje się nam cenna, bo jest jednak odosobniona. Chcieliśmy też, żeby w panelu wzięły udział osoby, które przeszły przez obrotowe drzwi pomiędzy światem idei a praktyki politycznej. Sienkiewicz po prostu do tego opisu pasuje. Z jednej strony ma ambicje intelektualne i chce stawiać poważne diagnozy dotyczące kondycji polskiego państwa, a z drugiej współtworzył w III RP ważne instytucje, takie jak Ośrodek Studiów Wschodnich czy Urząd Ochrony Państwa.

Nie chcemy prowadzić debaty tylko w ramach jednego nurtu politycznego. Piotr Trudnowski w tekście otwierającym nowy portal Klubu Jagiellońskiego Robimy politykę, budujemy mosty pisał o problemie filtrujących baniek (filter bubbles), który polega na tym, że czytamy, słyszymy i widzimy tylko to, co już zgadza się z naszym światopoglądem. Na to nakłada się efekt potwierdzenia (confirmation bias): „Stajemy się w swoich przekonaniach coraz mocniej usztywnieni, coraz bardziej niechętni do weryfikacji raz zdobytych poglądów. Nic dziwnego – w końcu rzadko mamy okazję spotkać umiarkowanego »człowieka takiego jak my« o przeciwstawnych poglądach. Jedyni przedstawiciele »drugiego z plemion«, jakich poznajemy w internetowych dyskusjach, to trolle, których skłonność do przesady i prowokacji jedynie umacnia nas w złej opinii o oponentach.”

To właśnie tak zarysowana diagnoza współczesnej kondycji polskiej debaty publicznej stała za decyzją o dołączeniu do projektu Spięcie, w ramach którego razem z czterema innymi środowiskami ideowymi (Magazyn Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna, Nowa Konfederacja) spieramy się o pożądaną wizję Polski.

W panelu, na którym zaprosiliśmy Bartłomieja Sienkiewicza, wystąpi również Andrzej Zybertowicz i Jarosław Lipszyc. Mamy więc przedstawiciela prawicy, liberalnego centrum i lewicy. Pełne spektrum ideowe – na tyle, na ile jest to możliwe w przypadku panelu dyskusyjnego.

W taki właśnie sposób, rozbijający filtrujące bańki, staraliśmy się budować cały program naszego kongresu. I mamy poczucie, że tak właśnie należy dyskutować o pożądanej wizji Polski. Rozmowa z już przekonanymi, ludźmi tylko z naszego ideowego światka, dyskutantami, których argumenty znamy już na pamięć – to droga donikąd i zadowalanie własnego ego.