Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Mateusz Bajek  29 sierpnia 2018

Pierwsze wybory, w których możesz być obserwatorem

Mateusz Bajek  29 sierpnia 2018
przeczytanie zajmie 7 min

Polscy niepartyjni obserwatorzy wyborczy, aby zgodnie z prawem kontrolować przebieg głosowań w wyborach 2015 roku, musieli brać udział… w międzynarodowych misjach obserwacyjnych. Na szczęście zlikwidowano ten absurd i najbliższe wybory samorządowe będą pierwszymi, w trakcie których możliwa będzie obserwacja głosowania przez przedstawicieli polskich organizacji obywatelskich. Grupa doświadczonych obserwatorów wyborczych organizuje projekt „Obserwatorzy w działaniu”, w ramach którego ma być przeprowadzona społeczna i pozapartyjna obserwacja wyborcza na terytorium województwa mazowieckiego.

Dlaczego tegoroczne wybory są pierwszymi, które będzie można obserwować?

Na przestrzeni ostatnich 28 lat polski ustawodawca, mimo podpisanego przez Polskę 29 czerwca 1990 roku Dokumentu Spotkania Kopenhaskiego KBWE, obligującego nas do wprowadzenia instytucji krajowych obserwatorów, nie wywiązywał się z tego obowiązku.

W polskim prawie przez długi czas funkcjonowała jedynie instytucja mężów zaufania (zależnych od komitetów wyborczych), a także – od stycznia 2011 r. – instytucja międzynarodowych obserwatorów wyborczych (wprowadzona zresztą po skandalu dyplomatycznym wokół misji OBWE w 2007 r.).

Oznaczało to faktycznie, że pod względem możliwości kontroli polskich wyborów, obywatele Rzeczypospolitej, nie związani z krajowymi partiami politycznymi i komitetami wyborczymi, byli najbardziej dyskryminowaną grupą. Ich sytuacja była w rzeczywistości gorsza, niż sytuacja krajowych obserwatorów wyborczych w takich krajach jak Rosja czy Białoruś.

Z czasem doprowadziło to do sytuacji absurdalnych. Ponieważ organizacja krajowej misji obserwacji polskich wyborów była niemożliwa ze względu na brak możliwości prawnych, na które wskazywała Państwowa Komisja Wyborcza, polskie organizacje społeczne, chcąc pozostać wiernym zasadzie bezstronności (czego nie dawała instytucja mężów zaufania) zaczęły uczestniczyć… w międzynarodowych misjach obserwacji polskich wyborów. Takie działania podjęło m.in. Stowarzyszenie Forum Młodych Dyplomatów (FMD), które w 2015 r. dwukrotnie zorganizowało obserwację polskich wyborów w ramach struktury misji międzynarodowej prowadzonej przez Europejską Platformę dla Demokratycznych Wyborów (EPDE). Wraz z partnerami ze Szwecji, Litwy, Rosji i Ukrainy w ramach projektu „Młodzi Obserwatorzy Wyborów”, FMD obserwowało polskie wybory prezydenckie i parlamentarne angażując łącznie około 60 młodych aktywistów na terenie wybranych województw.

Presja społeczników ma sens

11 stycznia br., po wielomiesięcznych dyskusjach Sejm uchwalił zmiany w Kodeksie Wyborczym, które wprowadziły możliwość społecznej obserwacji wyborów przez pełnoletnich obywateli Polski mających czynne prawo wyborcze do Sejmu (Kodeks Wyborczy, art.103a, par.3). Obecnie, zgodnie z przepisami Kodeksu Wyborczego (art.103c), prawo do wyznaczania obserwatorów społecznych posiadają zarejestrowane w Rzeczypospolitej Polskiej stowarzyszenia i fundacje, „do których celów statutowych należy troska o demokrację, prawa obywatelskie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego”. Prawa społecznych obserwatorów wyborczych pokrywają się z prawami mężów zaufania, za wyłączeniem możliwości wnoszenia uwag do protokołu wyborczego, a także bycia obecnym przy przewożeniu i przekazywaniu protokołu do komisji wyborczej wyższego stopnia.

Wprowadzenie do polskiego ustawodawstwa instytucji krajowych obserwatorów wyborów, chociaż formalnie zaproponowane przez polskich posłów, nie mogło być możliwe bez stałej presji aktywistów społecznych, organizacji pozarządowych oraz instytucji państwowych takich jak Rzecznik Praw Obywatelskich.

Wyjątkową aktywność w tym kontekście wykazywał Sławomir Szyszka, w przeszłości ekspert wyborczy FMD i były koordynator projektu „Młodzi Obserwatorzy Wyborów”, który jeszcze w 2011 r. był autorem petycji do Senatu RP. Jej celem było stworzenie instytucji krajowych obserwatorów wyborów. Ideę tą w oddzielnej petycji do Senatu RP powtórzyli w 2016 r. Tymon Radzik oraz związany z Siecią Watchdog Polska Karol Breguła.

Aktywnymi uczestnikami tych procesów byli też organizatorzy projektu „Obserwatorzy w Działaniu” m.in. promując wprowadzenie instytucji krajowego obserwatora posłów ramach spotkań z posłami opozycji oraz partii rządzącej, a także uczestnicząc w dyskusjach dotyczących wyborów organizowanych m.in. przez biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Swoje koncepcje wzmocnienia społecznej kontroli wyborów wielokrotnie prezentowali także przedstawiciele Ruchu Kontroli Wyborów oraz Fundacja im. Stefana Batorego.

Obserwacja wyborów jest ważna w każdym państwie

Wprowadzenie instytucji społecznych obserwatorów wyborów to ważna i pozytywna zmiana, umożliwiająca rozwój społeczeństwa obywatelskiego, dzięki zwiększeniu zainteresowania i zaangażowania obywateli w proces wyborczy. Ma to szczególne znaczenie obecnie, w kontekście wyborów samorządowych, w których wybierani są przedstawiciele mniejszych społeczności.

Wybory samorządowe są w końcu tymi wyborami, w których zaangażowanie mieszkańców  jest niezwykle istotne dla rezultatów samych wyborów. Obserwacja wyborów, obok wymiaru społecznego i edukacyjnego, daje w szczególności możliwość kontroli ich przebiegu. Ma to znaczenie zarówno w państwach mających problemy z procedurą wyborów, jak również w państwach, w których oficjalne wyniki wyborów wyrażają wolę osób, które brały w nich udział. W wypadku państw demokratycznych rolą obserwatorów może być nie tyle podważanie uczciwości wyborów (jak ma to miejsce np. w Rosji i na Białorusi), ale wręcz obrona ich wyników, przy zachowaniu prawa do krytyki ich wybranych elementów.

Propaganda krajów mających ogromne problemy z własnymi wyborami nie od dzisiaj stara się podważyć zaufanie do rezultatów przebiegu wyborów w państwach demokratycznych. Wykorzystuje w szczególności brak wiedzy obywateli o tym, jak naprawdę wyglądał ich przebieg oraz z czego wynikały ewentualne nieprawidłowości.

Brak wiedzy na temat przebiegu procesu wyborczego oraz brak niezależnej opinii o jego faktycznym przebiegu prowadzi często do nieuzasadnionej faktami krytyki wyborów i ich rezultatów. Wpływa negatywnie na zaufanie wyborców do ich przedstawicieli, co osłabia strukturę prawną państwa lub lokalnej społeczności.

Nieprawidłowości w wyborach samorządowych można było wyjaśnić wcześniej

Nieistnienie profesjonalnych i niezależnych krajowych projektów obserwacyjnych oraz zdominowanie przestrzeni medialnej po wyborach przez reprezentantów komitetów wyborczych i partii politycznych, doprowadziło w przeszłości wielokrotnie do powstania wątpliwości co do przebiegu polskich wyborów.

W części środowisk politycznych pojawiły się wręcz pytania o uczciwość samego procesu wyborczego. Tymczasem w kolejnych latach dzięki pracy niezależnych analityków udowodniono, że stawiane pytania i wyrażane wątpliwości często można było wytłumaczyć polskim obywatelom w taki sposób, by zachowali oni wiarę w demokratyczny charakter przebiegu polskich wyborów pomimo obserwowanych problemów. Problemem była jednak kilku-, a nawet kilkunastomiesięczna procedura kontrolno-analityczna, która sprawiła, że do dużej części obywateli wyniki tych prac zwyczajnie nie dotarły. Obecność na polskich wyborach krajowych obserwatorów społecznych najprawdopodobniej przyczyniłaby się w przeszłości do tego, by polska opinia publiczna szybciej mogła się dowiedzieć o tym, jaki przebieg miały polskie wybory i jakiego typu, jeśli w ogóle, pojawiły się tam nieprawidłowości (w szczególności w wypadku wyborów samorządowych w 2010 i 2014 r.).

Obserwuj wybory  na Mazowszu!

Prawo do wyznaczania obserwatorów społecznych do komisji wyborczych zyskały zarejestrowane w Rzeczypospolitej Polskiej stowarzyszenia i fundacje, których celami statutowymi są troska o demokrację, prawa obywatelskie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Jedną z takich organizacji jest Fundacja Odpowiedzialna Polityka, która we współpracy z Fundacją ePaństwo oraz Code for Romania organizuje projekt „Obserwatorzy w działaniu”. Projekt otrzymał wsparcie finansowe z programu EU-Russia Civil Society Forum, zajmującego się rozwijaniem instytucji społeczeństwa obywatelskiego w krajach UE i w Rosji.

Projekt „Obserwatorzy w działaniu” zakłada przeprowadzenie profesjonalnej, pozapartyjnej i społecznej obserwacji wyborczej na terytorium województwa mazowieckiego. Ograniczenie obserwacji wyłącznie do terytorium jednego województwa, a także wyłącznie samego dnia wyborów, tj. otwarcia lokali wyborczych, głosowania i liczenia głosów, umożliwi nam zebranie ocen przebiegu wyborów z reprezentatywnej próbki lokali wyborczych oraz na ich profesjonalne opracowanie w ramach naszych ograniczonych środków i możliwości.

Efektem będzie raport omawiający przebieg wyborów lokalnych na Mazowszu. Raport będzie zawierał syntezę obserwacji z poszczególnych lokali wyborczych, omawiającą m.in. organizację wyborów, przygotowanie merytoryczne administracji wyborczej, przestrzeganie procedur i przepisów prawa wyborczego czy poziom wiedzy o procesie wyborczym wśród wyborców. Podsumowanie raportu zawierać też może propozycje i rekomendacje odnośnie niezbędnych zmian w przepisach, pozwalających na lepszą organizację i większą przejrzystość procesu w przyszłości.

Jednocześnie traktujemy tę inicjatywę jako przedsięwzięcie edukacyjne i pilotażowe,  przygotowujące zarówno nas, organizatorów, jak i uczestniczących w nim obserwatorów, do ogólnokrajowej obserwacji wyborów parlamentarnych w 2019 roku.

By projekt  udał się w pełni, poszukujemy 100 uczestników z terytorium całego województwa mazowieckiego, w tym w szczególności z najbardziej oddalonych od Warszawy powiatów. Zapewniamy im szkolenia, treningi, materiały edukacyjne, infrastrukturę obserwacyjną (aplikację do przesyłania raportów, ankiety obserwacyjne, wsparcie w postaci hot-line, dyskusje, udział w tworzeniu raportu końcowego, możliwość nabrania doświadczenia, itp.) oraz udział w pierwszej w Polsce społecznej obserwacji wyborów. Zgłaszać można się do 15 września.