Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Jacek Sokołowski  11 lipca 2018

Spór o sądy w 16 punktach

Jacek Sokołowski  11 lipca 2018
przeczytanie zajmie 3 min
Spór o sądy w 16 punktach www.flickr.com/photos/davidberkowitz/

Nie należy naprawiać zegarka młotkiem – do tego krótkiego zdania można sprowadzić nie tylko niedawne zamieszanie wokół Sądu Najwyższego, ale i całą kampanię rządu Prawa i Sprawiedliwości wymierzoną w polskie sądownictwo. Tak, wymiar sprawiedliwości wymagał istotnych reform. Nie, postkomunizm i korupcja to nie są największe bolączki polskich sądów. Zastąpienie starych ludzi nowymi ludźmi, którzy robią to samo, tylko  bardziej, to żadna zmiana.

1. Polskie sady są bardzo powolne i bywały okrutnie niesprawiedliwe. Polskie państwo prawa było niezwykle ułomne, a formalizm często dominował nad zdrowym rozsądkiem i dążeniem do sprawiedliwości. Sądownictwo III RP dalekie było od standardów państw zachodnich.

2. Z tego powodu status quo jest nie do obrony. Polski wymiar sprawiedliwości zdecydowanie wymaga zmiany.

3. Ale ta zmiana musi:

a) polegać na trafnym rozpoznaniu problemów sądownictwa i ich przyczyn;

b) zostać wprowadzona za pomocą adekwatnych i efektywnych środków.

4. Diagnoza obozu rządzącego jest błędna. Głównym problemem polskiego wymiaru sprawiedliwości nie jest ani skażenie postkomunizmem, ani korupcja.

5. Większość polskich sędziów w czasach Polski Ludowej była dziećmi. Nie mieli nic wspólnego z totalitarnym reżimem, nawet studia kończyli już po jego upadku. Starsi wiekiem sędziowie dominują tylko w sądach apelacyjnych oraz w Sądzie Najwyższym. Rzadko jednak można znaleźć wśród nich osoby, które karierę zawdzięczają dyspozycyjności wobec partii komunistycznej.

6. Wbrew agresywnej kampanii prowadzonej przez rząd przeciwko sędziom, dostępne dane wskazują że korupcja w polskim wymiarze sprawiedliwości utrzymuje się na niskim poziomie. Owszem, zdarzają się bulwersujące pojedyncze przypadki („sędzia, który ukradł kiełbasę”) oraz pojawiają się wątpliwości w sprawach, gdzie w grę wchodzą naciski polityczne lub ogromne pieniądze, ale:

a) takie sytuacje pojawiają się w każdym kraju;

b) należy je zwalczać standardowymi metodami (służby antykorupcyjne, wzmocnienie sądownictwa dyscyplinarnego).

7. W związku z tym, receptą na problemy sądownictwa nie jest czystka personalna na którymkolwiek szczeblu. Nowi sędziowie nie będą się znacząco różnić od poprzednich, natomiast będą funkcjonować w oparciu o niezmienione mechanizmy. Cała operacja – poza hałasem – nie przyniesie większego efektu.

8. Główne problemy polskiego sądownictwa to niewydolność organizacyjna i biurokratyczny formalizm.

9. Aby je zwalczyć, potrzebna jest mozolna przebudowa instytucji (zmiana metod oceny sędziowskiej, zmiana organizacji pracy, zapewnienie transparentnych awansów, wprowadzenie nowych rodzajów sądów, tworzenie mechanizmów kontroli obywatelskiej).

10. Tylko że są to rzeczy trudne do komunikacji w debacie publicznej, a ich realizacja nie pociągnie za sobą automatycznie skoku słupków poparcia.

11. Ministerstwo Sprawiedliwości przez dwa lata rządów nie podjęło niemal żadnych działań nakierowanych na poprawę instytucjonalnej sprawności sądów. Zamiast tego przeprowadziło czystkę wśród prezesów, wytwarzając w wielu sądach konflikt personalny, który zaczyna paraliżować ich działalność. Obecnie zaś skupia się na przeprowadzeniu jednej – z jakichś powodów uważanej za fundamentalną – zmiany. Mianowicie, obóz rządzący za punkt honoru postawił sobie natychmiastowe usunięcie sędzi Gersdorf ze stanowiska szefa Sądu Najwyższego.

12. Nikt nie wie, co takiego zrobiła (lub nie zrobiła) prof. Gersdorf, że nie można poczekać tych dwóch lat aż skończy się jej wynikająca z konstytucji kadencja. Zablokowała jakąś fundamentalną reformę? Którą? Zagroziła torpedowaniem polityki rządu? Sędzia jak sędzia, ani specjalnie lepsza, ani specjalnie gorsza niż tysiące innych polskich sędziów. Świat się zawali, jeśli zostanie pierwszym prezesem SN jeszcze przez dwa lata?

13. W imię wojny wytoczonej pani Gersdorf, obóz rządzący zaryzykował poważny spór z niemal wszystkimi krajami Unii Europejskiej i dał Brukseli idealny pretekst do zmniejszenia środków przeznaczonych dla Polski w budżecie UE.

14. Również w imię tej wojny, rząd w swojej argumentacji wzbił się na takie wyżyny sofistyki, że uznać za zgodne z konstytucją można już właściwie wszystko. Tylko że wtedy istnienie ustawy zasadniczej traci sens, a stopniowo – traci sens istnienie prawa jako takiego. Bo prawo działa, o ile jesteśmy w stanie przewidzieć, co z niego wynika. Jeżeli można je w każdej chwili zinterpretować inaczej, to już nie jest to prawo.

15. Tak, poprzednicy PiS u władzy walnie przyczynili się do tak rozumianej erozji prawa i walnie przyczynił się do niej sam Trybunał Konstytucyjny przed 2015 r., choćby orzekając w sprawie OFE. Tylko że PiS zdobył władzę obiecując, że będzie inaczej.

16. Nie jest inaczej. Jest tak samo, tylko jeszcze bardziej. I zastąpienie starych ludzi nowymi ludźmi, którzy robią to samo, tylko jeszcze bardziej, to żadna zmiana.