Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Marek Migalski  28 września 2013

Migalski: W polityce trzeba mieć szczęście

Marek Migalski  28 września 2013
przeczytanie zajmie 3 min
Migalski: W polityce trzeba mieć szczęście wikimedia, CC

Co skłoniło pana do pojawienia się w Krakowie na pierwszej  konwencji regionalnej Jarosława Gowina?

Przyjechałem na zaproszenie Jarosława Gowina, gdyż nie zwykłem zjawiać się na tego typu wydarzeniach bez uprzedniego zaproszenia. Pojawiłem się w Krakowie nie jako osoba prywatna, lecz reprezentant mojego ugrupowania politycznego. PJN z duża uwagą oraz życzliwością przygląda się działaniom Jarosława Gowina. Dostrzegamy ogromne podobieństwo między naszą aktywnością na przestrzeni dwóch ostatnich lat, a tym czym obecnie zajmuje się były minister sprawiedliwości.  Mam tutaj na myśli kwestie wolności gospodarczej, problemy polskich rodzin, polską obecność na arenie międzynarodowej czy istotną rolę tradycji. Jako członek komisji kultury i edukacji w PE jestem na tę ostatnią kwestię szczególnie uwrażliwiony. W słowach Gowina odnajdujemy tożsamą z naszym środowiskiem politycznym, wizję Polski oraz sposoby rozwiązywania problemów z którymi nasz kraj obecnie się boryka.  

Czy PJN oficjalnie włączy się w inicjatywę Jarosława Gowina?

Tego typu deklaracje mogą składać jedynie organy kierownicze partii. 19 października odbędzie się rada krajowa naszego ugrupowania, która dostarczy Panu odpowiedzi na to pytanie.

Osobiście jestem zwolennikiem jak najbliższej współpracy z Jarosławem Gowinem, bez względu na to czy przybierze ona formę partyjną, ideową, polityczną, społeczną czy intelektualną. Wyborcy nie wybaczyli by ani nam ani Gowinowi  gdybyśmy nasze siły rozpraszali zamiast je jednoczyć.

Dlaczego wobec tego prezes PJN, Paweł Kowal, nie siedział dziś obok Pana?

To akurat jest absolutny przypadek. Paweł Kowal jest aktualnie za granicą i z tego powodu nie był w stanie przybyć do Krakowa. W tej sytuacji zostałem oddelegowany, aby reprezentować na konwencji całe nasze ugrupowanie. Z góry chciałbym uciąć wszelkie spekulacje oraz spiskowe teorie na temat nieobecności Pawła Kowala- powodem jego absencji jest napięty grafik, a nie jakieś polityczne posunięcia wymierzone w Jarosława Gowina. 

Mógłby pan zdradzić naszym czytelnikom swoje polityczne plany na najbliższą przyszłość?

W maju kończy się moja kadencja w Parlamencie Europejskim. Tylko od woli wyborców zależy czy mój mandat zostanie przedłużony. Mam nadzieję, że moja praca w PE przez ostatnie lata upoważnia mnie do tego aby ponownie prosić  obywateli o oddanie na mnie głosów. Jednocześnie moja polityczna przyszłość zależna będzie również od pewnej konfiguracji politycznej, na którą duży wpływ ma Jarosław Gowin.

Na koniec pozwolę sobie na nieco złośliwe pytanie. Czym ruch Jarosława Gowina będzie różnił się od PJN-u? Skąd pewność, że nie odniesie porażki i nie podzieli losu pańskiej obecnej partii?

Jestem zdziwiony, że to pytanie nie padło jako pierwsze (śmiech). Może Jarosław Gowin będzie miał po prostu więcej szczęścia od Pawła Kowala? Opowiem Panu pewien dowcip. Do prezesa firmy przychodzi specjalista od HR i mówi, że na stanowisko dyrektora finansowego wyselekcjonował dziesięć wybitnych osób i zwyczajnie nie jest w stanie dokonać dalszej kwalifikacji, bowiem wszyscy idealnie spełnili wyznaczone im kryteria. W tym momencie prezes wstał, wziął te dziesięć podań i  wyrzucił dziewiątkę z nich, pozostawiając w ręku tylko jeden z formularzy. Na pytanie zbulwersowanego HR-owca, <<Co pan robi? Przecież to są świetni fachowcy!>>, odpowiedział – pechowców nam tu nie potrzeba. W polityce, tak jak i w życiu trzeba mieć szczęście. Być może Jarosławowi Gowinowi fortuna będzie sprzyjała bardziej niż nam. Ponadto to, co działa na jego korzyść to fakt, że bez wątpienia trafił w bardzo dobry moment. My budowaliśmy swoją partię w czasach, kiedy PiS i PO osiągały maksimum swojego politycznego poparcia. Gowin buduje swoje środowisko w momencie, gdy obserwuje się w społeczeństwie ogromne zmęczenie zarówno PiSem jak i Platformą, ze szczególnym uwzględnieniem tych drugich. 

Rozmawiał Krzysztof Bieda