Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Marcin Ociepa  26 września 2013

Ociepa: Europejskie aspiracje Sikorskiego

Marcin Ociepa  26 września 2013
przeczytanie zajmie 2 min
Ociepa: Europejskie aspiracje Sikorskiego Maciej Śmiarowski, KPRM

W walce o wysokie stanowiska na arenie międzynarodowej dla Polski, niezbędna jest ambitna i długofalowa polityka rządu oraz samej Platformy Obywatelskiej w ramach Europejskiej Partii Ludowej, a także odrobina szczęścia – pisze Marcin Ociepa.

Przede wszystkim jednak należy odpowiedzieć sobie na pytanie: czy polityk z naszego regionu może aspirować do funkcji szefa NATO czy dyplomacji UE? Biorąc pod uwagę, że Polska jest 6. gospodarką Unii Europejskiej i 20. gospodarką świata, odpowiedź jest prosta: polski potencjał ludnościowy, gospodarczy oraz polityczny powinien stawiać nas w pierwszej linii walki o takie nominacje.

Na drugi plan w rozmowach kuluarowych przesuwa się dyskusja o konkretnej kandydaturze. Często wymieniany w tym kontekście Radosław Sikorski jest obiektywnie mocnym pretendentem do jednego z europejskich bądź euroatlantyckich stanowisk. Silną markę wyrobił sobie jako wieloletni i ambitny minister spraw zagranicznych, który stara się o rozgłos na arenie międzynarodowej. I nawet jeśli jego głośne berlińskie wystąpienie, wyprawa do Libii, rzekomy udział w powstrzymaniu amerykańskiej interwencji w Syrii czy ostatnie spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Iranu to tylko PR, to ta aktywność czyni go jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich polityków za granicą. Nieprzypadkowo zresztą mnoży za granicą swoje wystąpienia w języku francuskim, drugim po angielskim języku niezbędnym do funkcjonowania w pierwszej lidze światowej dyplomacji. Ta wielka ambicja być może w Polsce jest odbierana w sposób humorystyczny, jednak na arenie międzynarodowej służy umacnianiu jego wizerunku oraz pozycji. Tym, co odróżnia Sikorskiego od wielu polskich polityków, jest także zrozumienie konieczności zabierania głosu we wszystkich najważniejszych debatach, dotyczących pozornie odległych od Polski spraw. Każdy, kto choć trochę interesuje się polityką międzynarodową, wie, że w dobie globalizacji nie ma spraw, które nas nie dotyczą.     

Nie zapominajmy jednak, że znacznie ważniejszym pytaniem jest pytanie nie o personalia, ale dlaczego chcemy, by Polacy sprawowali wysokie funkcje w strukturach międzynarodowych. Właśnie z tego powodu warto najpierw zapytać, jakie cele stawia przed sobą polska polityka zagraniczna, a dopiero później jakich stanowisk potrzebujemy, by je realizować. Jeśli chodzi nam tylko o prestiż, to niczym nie różnimy się od dzieci w osiedlowej piaskownicy.