Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Kędzierski: Czeka nas exodus z budżetówki. Na jesień nie będzie miał kto uczyć naszych dzieci

Kędzierski: Czeka nas exodus z budżetówki. Na jesień nie będzie miał kto uczyć naszych dzieci Feliphe Schiarolli/unsplash.com

„Jeśli spojrzymy na prognozy ekonomiczne na najbliższe miesiące, to czeka nas bardzo trudna jesień z uwagi na rosnące ceny energii. Już teraz jest to widoczne na przykładzie węgla – jeśli w ogóle jest dostępny, to cena za tonę jest szalenie wysoka. To będzie szczególny problem dla pracowników sfery budżetowej, którzy jeśli nie otrzymają waloryzacji, to wartość ich pensji będzie z każdym miesiącem spadać. To też przełoży się na masowe odejścia ze szkół, szpitali i urzędów. Może być tak, że nasze dzieci nie będą miały z kim mieć lekcji od nowego roku szkolnego” – mówił Marcin Kędzierski na falach Radia eM.

„Wojna na Ukrainie zrewidowała nasze myślenie o bezpieczeństwie na wielu poziomach. Bezpieczeństwo militarne z całą pewnością wzrosło, bo Rosja w ciągu następnych kilku lat nie będzie w stanie podjąć akcji ofensywnej. Z drugiej strony wojna potwierdziła gwarancje bezpieczeństwa ze strony Zachodu – wzrosła obecność wojsk amerykańskich i natowskich na terenie Polski. Mamy gwarancje, które są wiarygodne” – mówił ekspert CAKJ na falach Radia eM.

„Nawet jeśli Bundeswehra się wzmocni i RFN wyda 100 mld euro na zbrojenia, co jest prawdopodobne, to z uwagi na uwarunkowania kulturowe i głęboko zinternalizowany pacyfizm niemieckiego społeczeństwa, trudno spodziewać się, że młodzi Niemcy będą ochoczo przystępować do wojska” – zwracał uwagę stały autor Klubu Jagiellońskiego.

Jeśli spojrzymy na stanowisko Niemiec i Francji dzisiaj, to jest ono w dużej mierze motywowane interesem lobby gospodarczego, które chciałoby powrotu do modeli bussines as usual. Oczywiście, wszyscy oni mają świadomość, że nie jest to możliwe tak długo, jak rządzi Putin. Gdyby Putin został usunięty, a w jego miejsce wszedłby np. Mikołaj Patruszew, czyli Szef Rafy Bezpieczeństwa, to wówczas byłaby szansa, że po okresie 2-3 lat te państwa podjęłyby próbę powrotu do modelu współpracy sprzed wojny” – podsumował Kędzierski.