Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Zamiast upolitycznionego Sejmu Dzieci i Młodzieży potrzebujemy sektorowych rad doradczych

przeczytanie zajmie 10 min
Zamiast upolitycznionego Sejmu Dzieci i Młodzieży potrzebujemy sektorowych rad doradczych Źródło: PolandInsiderEuFollow - flickr.com

Sposoby wyłaniania oficjalnych, krajowych reprezentacji dzieci i młodzieży sprzyjają raczej przyciąganiu elit (mieszkańców większych miast, uczniów liceów, jednostek wybijających się o wysokim kapitale społecznym, ekonomicznym lub kulturowym) niż włączaniu do procesu efektywnych konsultacji i opiniowania młodzieży zagrożonej wykluczeniem lub reprezentującej konkretne obszary problemowe, zainteresowanej konkretnymi politykami sektorowymi. Zamiast upolitycznionego Sejmu Dzieci i Młodzieży i rad generalnych warto postawić na rady tematyczne i uwolnić potencjał młodych pasjonatów i prawdziwych społeczników, dotąd blokowany przez instytucjonalno-partyjno-klasowe bariery wejścia.

Międzynarodowy Dzień Dziecka zmusza nas do rozważań nad dobrostanem ludzi młodych. Prowokuje również do pytań o to, czy Polska budowana przez rządzących jest krajem na kadencje czy dla pokoleń. Ta druga opcja nie zaistnieje bez uważnego wsłuchiwania się w głos młodzieży, bez prowadzenia przemyślanej polityki młodzieżowej.

Polityka młodzieżowa obejmuje wszelkie działania państwa dotyczące młodych ludzi. Jest jednym z kluczowych elementów wpływających na rozwój społeczno-ekonomiczny, gdyż to właśnie młodzi ludzie są siłą napędową współczesnego społeczeństwa i gospodarki opartej na wiedzy. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest to polityka przyszłości, ponieważ sposób, w jaki państwo zadba o młodych ludzi dzisiaj, implikuje decyzje, jakie będą oni podejmować za 10, 20 lub 30 lat jako dorośli obywatele, konsumenci, pracownicy, politycy, rodzice, osoby kształtujący krajową gospodarkę oraz przejawiający konkretne wartości, normy i zachowania.

Celem polityki młodzieżowej powinno być stworzenie odpowiednich warunków bytowych dla młodych ludzi, umożliwienie im uczestnictwa w życiu społecznym, kulturalnym i politycznym na równi z innymi grupami społecznymi.

Wszechstronność tego celu stwarza trudność w kształtowaniu polityki młodzieżowej, która powinna łączyć działania wielu resortów i czerpać to, co najlepsze z innych sektorowych polityk – edukacyjnej, kulturalnej, społecznej, gospodarczej.

Rzeczpospolita dziecięca

Świadome kreowanie polskiej polityki młodzieżowej miało swój początek wraz z akcesją do Unii Europejskiej. W polskiej myśli politycznej przed 2004 r. nie sposób dopatrzyć się kompleksowego ujęcia kwestii życia młodych ludzi. Zgodnie z treścią europejskiej strategii na rzecz młodzieży, aby zapewnić młodym ludziom jak najlepsze warunki kształcenia oraz ułatwić start na rynku pracy, potrzebne są odpowiednie działania legislacyjne, które powinny być oparte na dowodach i wynikach badań. Efektem przeszczepienia tych wzorców na grunt polski było powstanie Strategii Państwa dla Młodzieży na lata 2003-2012, dotąd jedynego dokumentu tego rodzaju. Polityka młodzieżowa jest w nim określona jako „polityka wobec młodych ludzi wywodząca się z ich potrzeb”. Kluczowe w tej definicji jest jej ostatnich 5 słów. Wskazują, że polityka nie może istnieć bez dialogu, partnerstwa i włączania młodzieży w procesy decyzyjne. Ów dialog, partnerstwo i włączanie nie mogą sprawnie funkcjonować bez określenia reprezentacji młodzieży i jej kontaktu z władzą, tak jak dzieje się to również w wypadku innych kluczowych grup społecznych.

Najczęściej przywoływanym przykładem reprezentacji młodych w dialogu z władzą wydaje się Sejm Dzieci i Młodzieży. Pierwsza (również w Europie) edycja młodzieżowego parlamentu odbyła 1994 r. z inicjatywy ówczesnej Kancelarii Sejmu oraz prezes Polskiej Akcji Humanitarnej, Janiny Ochojskiej. Od tego czasu co roku 1 czerwca w sejmowej sali obrad spotyka się 460 uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych (obecnie: w wieku od 13 do 18 lat), którzy zostali ocenieni pozytywnie przez wojewódzkie komisje na podstawie wykonanego zadania rekrutacyjnego. Do 2009 r. młodzi posłowie byli wyłaniani na podstawie konkursu literackiego, w ramach którego należało napisać pracę na jeden z tematów podanych przez Zespół Organizacyjny. W kolejnych latach do grona współorganizatorów dołączyło pozarządowe Centrum Edukacji Obywatelskiej. Zaowocowało to zmianą zasad rekrutacji – od tej pory kandydatki i kandydaci do SDiM pracują w zespołach dwuosobowych, wykonując związane z tematyką sesji działanie społeczne, np. przeprowadzają debatę promującą wolontariat w swoim otoczeniu. Relacje z tych działań zamieszczane są na ogólnodostępnej platformie konkursowej, a udział w sesji SDiM jest niejako nagrodą za aktywizm. Należy zauważyć, że zmiana formuły rekrutacyjnej, która obowiązuje do dziś, spowodowała większe zaangażowanie młodzieży w działania na rzecz swoich środowisk lokalnych. Powstało wiele cennych inicjatyw obywatelskich i aktywności wolontariackich, które są świetnym dowodem na to, że świadoma edukacja obywatelska może być skuteczna, ważna i interesująca.

Niemniej jednak Sejm Dzieci i Młodzieży nigdy nie spełniał kryteriów reprezentacji interesów młodego pokolenia w dialogu z władzami. Przede wszystkim SDiM nie jest traktowany poważnie przez większość uczestników, a co za tym idzie – przez opinię publiczną. Wystarczy przypomnieć zachowania przedstawicieli partyjnych młodzieżówek, którzy jako posłowie SDiM próbowali powielać w sali obrad niechlubne wzorce swoich starszych kolegów lub koleżanek, wygłaszając emocjonalne tyrady przeciw konkretnym partiom, krzycząc, bucząc czy heilując.

Po drugie, choć przyjmowane przez Sejm Dzieci i Młodzieży uchwały (dotyczące między innymi samorządności uczniowskiej, ekorozwoju, przestrzeni publicznej) mają formę zalecenia i są przekazywane instytucjom oświatowym w Polsce, to ich wdrażanie nawet na ogólniejszym poziomie krajowym nie jest w żaden sposób monitorowane. Uchwały Sejmu Dzieci i Młodzieży mają charakter deklaratywny, nieobligatoryjny. Co więcej, od 2016 r., kiedy w gronie współorganizatorów znalazł się Instytut Pamięci Narodowej w zamian za Centrum Edukacji Obywatelskiej, tematy sesji i uchwał wiążą się z historią Polski. Choć to zagadnienia ważne (na przykład dotyczące historii polskiego parlamentaryzmu), to jednak odwracające uwagę młodych posłów od partycypacji w realnych obszarach problemowych związanych z polityką młodzieżową. Warto jednak zaznaczyć, że w uchwale XXIII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży z dnia 1 czerwca 2017 r. pojawił się zapis dotyczący „nadania Sejmowi Dzieci i Młodzieży statusu stałego podmiotu o charakterze opiniodawczym”, co wpisuje się w debatę toczącą się obecnie w środowiskach młodzieżowych.

Debata ta dotyczy kwestii, w jaki sposób powinna być kształtowana bardziej stała, krajowa reprezentacja młodzieży, będąca głosem w kluczowych dla tej grupy społecznej sprawach. Jak wskazuje w publikacji Polityka młodzieżowa w Polsce dr Marcin Sińczuch, w dyskusji można wskazać dwa główne stanowiska. W myśl pierwszego reprezentacja młodzieży miałaby być wyłoniona oddolnie jako efekt procesu kooperacji między organizacjami skupiającymi młodzież (emanacją takiego nurtu jest Polska Rada Organizacji Młodzieżowych). Według drugiego skład ciał reprezentujących młodzież na poziomie krajowym miałby być wyłaniany przy większym lub wyłącznym udziale przedstawicieli rządu (myślenie to przejawia środowisko skupione wokół Rady Dzieci i Młodzieży oraz Rady Dialogu z Młodym Pokoleniem).

Państwo-organizator

Rada Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministerstwie Edukacji Narodowej (RDiM) została powołana przez ministra edukacji narodowej za pomocą aktu w pierwszej połowie 2016 r. jako organizacja doradcza i konsultacyjna działająca na poziomie krajowym. Działa ona jako organ pomocniczy Ministra Edukacji Narodowej.

W skład Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej wchodzi 16 członków i 16 zastępców członków reprezentujących wszystkie województwa. Są to osoby wybrane przez MEN spośród młodych ludzi zgłaszających się w ramach otwartej procedury naboru. Kluczem wyboru są z założenia kompetencje i doświadczenia (aktywność, zaangażowanie, działalność w organizacjach). Członkami III kadencji Rady byli uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, którzy ukończyli 13. rok życia, oraz absolwenci, którzy do 31 lipca 2018 r. nie ukończyli 21. roku życia. Są powoływani na roczną kadencję. Rada ze swojego grona wybiera przewodniczącego, który wskazuje maksymalnie dwóch zastępców. Powoływaniu członków Rady towarzyszą jednak pewne kontrowersje. Zwraca się uwagę, że nie ma jednoznacznych mierzalnych kryteriów naboru – z jednej strony trudno, żeby funkcjonowały one w obszarze tak miękkim, jak działalność społeczna, z drugiej strony MEN nie udostępnia informacji o innych kandydatach, których aplikacje zostały odrzucone. Rodzi to szereg pytań tym bardziej, że wśród członków Rady znajdują się młode osoby w sposób bezpośredni związane z partią rządzącą, pełniące na przykład rolę asystentów posłów. Kontrowersyjne jest też członkostwo studentów w RDiM RP. Pojawiają się również oskarżenia o fasadowość.

Według aktu powołania do zadań Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej należy wyrażanie opinii, w tym przedstawianie propozycji w kwestiach dotyczących dzieci i młodzieży w zakresie spraw objętych działem administracji rządowej, oświata i wychowanie, szczególnie przedstawianie opinii na temat planowanych zmian, w tym propozycji rozwiązań. Działalność Rady w tym obszarze była dobrze widoczna w I kadencji (w latach 2016-2017), kiedy jej członkowie opiniowali m.in. projekty związane z reformą oświaty minister Zalewskiej – Prawo Oświatowe oraz Rozporządzenia ws. podstaw programowych do szkół podstawowych oraz ponadpodstawowych.

Mimo że uwagi członków Rady nie wniosły wiele do finalnego obrazu reformy, o której zasadność można sprzeczać się po dziś dzień, z perspektywy czasu należy przyznać, że Rada I kadencji była miejscem, w którym odbywały się konstruktywne dyskusje i możliwa była rozmowa na temat polityki państwa, a jej skład był pluralistyczny. Niestety, kondycja RDiM RP w kolejnych edycjach uległa pogorszeniu. Organ reprezentacji młodzieży oraz jego władze zaczęły jednoznacznie wpisywać się w narrację partyjną, dokonując kontrowersyjnych kroków, takich jak np. wystosowanie listu potępiającego strajk nauczycieli w 2019 r.

Osłabienie roli RDiM RP zbiegło się w czasie z powołaniem nowego państwowego podmiotu w jakimś sensie reprezentującego młodzież – Rady Dialogu z Młodym Pokoleniem, organu opiniodawczo-doradczego przewodniczącego Komitetu ds. Pożytku Publicznego, wicepremiera Piotra Glińskiego. Zakres zadań RDzMP jest szerszy niż zakres zadań znajdującej się jedynie pod sektorową egidą Ministerstwa Edukacji Narodowej Rady Dzieci i Młodzieży, co wydaje się rozsądne z perspektywy ewolucji form krajowej generalnej reprezentacji młodzieży. Do zadań RDzMP należy m.in. wyrażanie opinii o projektach aktów prawnych, programach rządowych oraz stosowanie ustawy w zakresie dotyczącym młodego pokolenia, inicjowanie i wspieranie działań na rzecz zwiększania poziomu partycypacji obywatelskiej młodych ludzi oraz tworzenie forum dialogu między organami władzy publicznej a organizacjami pozarządowymi i wspieranie ich.

Rada Dialogu z Młodym Pokoleniem, według ustawy mająca liczyć od 20 do 35 członków w swojej dwuletniej kadencji, prócz reprezentacji młodych aktywistów skupia również stronę rządowo-samorządową, tj. przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego, Rzecznika Praw Dziecka, premiera i ministrów: edukacji, nauki i szkolnictwa wyższego, sportu. Trudno pokusić się o ocenę merytorycznych działań RDzMP, ponieważ funkcjonuje ona zaledwie kilka miesięcy. Niemniej jednak wątpliwości budziło powoływanie członków strony społeczno-samorządowej Rady. Podobnie jak w przypadku RDiM RP odbywało się to w ramach otwartego naboru, jednak prócz dostarczenia wniosku prezentującego kandydata pod kątem doświadczenia i kwalifikacji osoba aplikująca musiała załączyć na piśmie oświadczenia co najmniej 8 organizacji pozarządowych lub 3 młodzieżowych rad gmin popierających daną kandydaturę. Krótki czas na przygotowanie aplikacji (14 dni) uniemożliwiał lub utrudniał wielu chętnym zebranie wymaganych rekomendacji.

Należy zauważyć, że problematyka oficjalnej, krajowej reprezentacji ważnej grupy społecznej, jaką stanowi młodzież, nie jest nowością. Próby inicjowania podobnych krajowych Rad miały miejsce już wcześniej. Powołana na początku lat 90. Polska Rada Młodzieży, stanowiąca organ doradczy rządu, a następnie Ministra Edukacji Narodowej, została zlikwidowana w 1998 r. wraz z usunięciem jej z Europejskiego Forum Młodzieży. Ministerstwo Edukacji Narodowej w 2002 r. podjęło próbę stworzenia ogólnopolskiego przedstawicielstwa młodzieży. Rada Dzieci i Młodzieży przy MEN istniała również krótko w latach 2006-2008. Dziś można zaobserwować trend młodzieżowych rad sektorowych, czyli podmiotów skupiających młodzież zainteresowaną konkretnymi politykami publicznymi i obszarami działalności państwa. Rekrutację do takiego organu – Młodzieżowej Rady Klimatycznej – prowadzi obecnie Ministerstwo Klimatu.

Społeczna energia

Tymczasem to, co od lat kiepsko wychodzi państwu, doskonale realizuje środowisko NGO. Grupy młodzieżowe, już wcześniej sformalizowane w ramach wyspecjalizowanych stowarzyszeń i fundacji, organizują się same w celu walki o swoje interesy. Przykładem takiego podmiotu jest Polska Rada Organizacji Młodzieżowych. Została powołana w 2011 r. jako samorządny, niezależny od rządu RP, dobrowolny i działający w celach niezarobkowych związek organizacji skupiających młodzież i/lub pracujących na jej rzecz. Do federacji należy obecnie 36 organizacji skupiających łącznie ok. ćwierć miliona młodych osób. Zrzesza on między innymi ZHP i AIESEC.

Rada odpowiada w Polsce za realizację Unijnego Dialogu Młodzieżowego (dawniej tzw. dialogu usystematyzowanego), w ramach którego prowadzi krajowe konsultacje finansowane ze środków UE. Przyczyniły się one do przyjęcia w 2018 r. Unijnej Strategii na rzecz Młodzieży. W ramach Dialogu od 8 lat PROM organizuje w całej Polsce działania w celu rozwoju kompetencji obywatelskich młodych ludzi, a także cykle spotkań i warsztatów w szkołach ponadpodstawowych, świetlicach środowiskowych i młodzieżowych radach. Za implementację Dialogu pod kątem zwiększania zasięgu i włączania młodzieży z różnorodnych środowisk w 2019 r. PROM został wyróżniony jako jeden z najbardziej innowacyjnych podmiotów. Ponadto Polska Rada Organizacji Młodzieżowych odpowiada za wsparcie merytoryczne i finansowe oraz wybór Młodzieżowych Delegatów do ONZ we wspólnym projekcie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Od 2017 r. Rada jako jedyna polska organizacja młodzieżowa jest pełnoprawnym członkiem Europejskiego Forum Młodzieży. Warto zauważyć, że członkiem EFM nie jest żadna państwowa rada, a właśnie oddolna organizacja.

PROM opiniuje również akty prawne związane z polityką młodzieżową. Przedstawił swoje stanowiska m.in. w sprawie konsultacji projektu programu „Młodzież solidarna w działaniu” na lata 2016–2019 (2016 r.), zmian do programu „Mieszkanie dla Młodych” (2015 r.) oraz zmian Prawa o stowarzyszeniach (2014 r.). Związek we współpracy z Parlamentarnym Zespołem ds. Wspierania Młodzieżowych Rad przy Jednostkach Samorządu Terytorialnego współtworzy też zespół, którego zadaniem jest opracowanie zmian w artykule regulującym funkcjonowanie młodzieżowych rad gmin (Ustawa o samorządzie gminnym). W ramach działań nad projektem nowelizacji PROM przeprowadził ogólnopolskie konsultacje. Podobny model organizacja wykorzystała w przypadku Uczniowskich Okrągłych Stołów, czyli pomniejszych spotkań dot. kształtu systemu edukacji, będących kontynuacją Edukacyjnego Okrągłego Stołu przeprowadzonego na poziomie centralnym z inicjatywy KPRM i MEN. Są to aktywności o skali, na jaką nie zdobyły się oficjalne krajowe reprezentacje młodzieży. W działaniu państwowych rad trudno dopatrzyć się bowiem analogicznych starań w docieraniu do grupy docelowej dialogu.

Państwowe rady: sektorowe, strategiczne albo żadne

Sposoby wyłaniania oficjalnych, krajowych reprezentacji dzieci i młodzieży sprzyjają raczej przyciąganiu elit (mieszkańców większych miast, uczniów liceów, jednostek wybijających się o wysokim kapitale społecznym, ekonomicznym lub kulturowym) niż włączaniu do procesu efektywnych konsultacji i opiniowania młodzieży zagrożonej wykluczeniem lub reprezentującej dane obszary problemowe, zainteresowanej konkretnymi politykami sektorowymi.

Nie istnieją mechanizmy, które gwarantowałyby należytą reprezentację młodych ludzi dotkniętych niepełnosprawnością, mieszkających na obszarach wiejskich lub w inny sposób dyskryminowanych. Argument ten, chybiony w przypadku reprezentacji dorosłych obywateli (w Sejmie, Senacie, innych gremiach) nie jest chybiony w przypadku młodzieży – organy ją reprezentujące nie mają na celu stanowienia prawa lub zarządzania, a jedynie (albo aż) tworzenie rekomendacji i opiniowanie.

W tym zakresie większa reprezentatywność organów okazałaby się niezbędna. Niestety, analizując doświadczenia ostatnich 20 lat, można zauważyć, że państwo nie jest w stanie jej zapewnić. Rekrutacje nie są przeprowadzane w sposób przejrzysty, a działania Rad nierzadko obierają kierunek zgodny z partyjnym wiatrem z powodu obsady członkami młodzieżówek. Brak także instytucjonalnej stałości – państwowe organy tego typu istnieją najczęściej kilka lat. Obserwując to, co dzieje się w ich wnętrzu, ma się wrażenie, że zajmują się przede wszystkim sobą. Są to poligony, na których młodzi ludzie mniej lub bardziej nieudolnie testują swoje umiejętności polityczne, naśladując starszych kolegów z parlamentu lub ministerstw, czasem niestety przy ich akompaniamencie.

Wśród działań państwa mających na celu stworzenie krajowej reprezentacji młodzieży nadzieją wydaje się trend decentralizacji reprezentacji wzdłuż podziałów wyznaczanych przez konkretne polityki sektorowe. Idea rad tematycznych, skutecznie wdrażana w niektórych państwach zachodnich, przywędrowała w ostatnim czasie również nad Wisłę – pierwszym takim podmiotem będzie Młodzieżowa Rada Klimatyczna. Dyskusja w radach tego rodzaju będzie prawdopodobnie bardziej merytoryczna i skoncentrowana na konkretnych rozwiązaniach.

Rady tematyczne będą również o wiele mniej łakomym kąskiem dla młodzieżówek partyjnych – wszak trudniej w nich o ekspertów z wąskich dziedzin. Uwolniony zostanie potencjał młodych pasjonatów i prawdziwych społeczników, dotąd blokowany przez instytucjonalno-partyjno-klasowe bariery wejścia.

Przełoży się to na podniesienie poziomu debaty i wzrost partycypacji. Jeśli polskie państwo chce prowadzić ustrukturyzowany i realny dialog z młodzieżą, nie rezygnując z palmy pierwszeństwa w jego organizacji, powinno podążać tym scenariuszem i zakładać kolejne fora tematyczne zajmujące się na przykład sportem, młodzieżową kulturą, studiami wyższymi itd. W animowaniu ich działalności przydaliby się doświadczeni mentorzy lub facyliatorzy, którzy mogliby pomóc w poluźnieniu formuły spotkań, odbierając im sztywny charakter posiedzeń sejmowych komisji.

Z drugiej strony byłoby wskazane, żeby państwo wróciło do precyzowania swojej strategii w zakresie młodzieży, w tym jej reprezentacji, tak jak odbywało się to w latach 2003-2012. Na konieczność sformułowania szczegółowych, strategicznych podstaw realizacji polityki młodzieżowej zwracali już uwagę autorzy rządowego Programu Aktywności Społecznej Młodzieży „Aktywna Młodzież” na rok 2015. Potrzebę taką widzi też sama młodzież, skupiona w Stowarzyszeniu na rzecz powołania Rady Młodzieży. Organizacja ta prócz opracowania założeń do nowej Strategii Państwa dla Młodzieży za kluczowy uważa również aspekt reprezentacji młodych – przedstawiła projekt Ustawy o Radzie Młodzieży.

Doświadczenie, skuteczność i siła przebicia organizacji pozarządowych rodzą natomiast inne pytanie: czy państwo w ogóle powinno zabierać się za odgórne organizowanie środowiska młodzieżowego? Istnieje szereg młodzieżowych organizacji działających od dziesięcioleci, które wykształciły w czasie swojego trwania stabilne struktury, zdolności kooperacji, know-how, kontakty międzynarodowe, a przede wszystkim otrzymały legitymację i renomę od tysięcy młodych Polaków (coś, czym raczej nie są upolitycznione rady, funkcjonujące najwyżej kilka lat). Odgórne organizowanie życia społecznego w żadnej dziedzinie nie budzi pozytywnych skojarzeń historycznych. Co więcej, grozi nadużyciami z powodu ryzyka tworzenia fasadowych tworów mających uzasadniać kierunki polityki rządzących. Warto rozważyć, czy reprezentacji młodzieży nie zostawić… samym zainteresowanym. Szczególnie że – jak widać – robią to dość efektywnie.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.