Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Marcin Kawko  27 lutego 2019

Polskie browary w niepolskich rękach

Marcin Kawko  27 lutego 2019
przeczytanie zajmie 10 min
Polskie browary w niepolskich rękach jarmoluk/Pixabay

Wystawienie na sprzedaż Browarów Regionalnych Jakubiak oraz sprzedaż Browaru Namysłów holenderskiemu Heinekenowi – 2018 rok upłynął sympatykom polskiego piwa pod znakiem wielkiej wyprzedaży. Polska to w Europie trzeci pod względem wielkości producent piwa. Próżno jednak szukać dużych browarów kontrolowanych przez polski kapitał.

Wysokie podatki, rygorystyczne obostrzenia reklamowe, przekazanie samorządom możliwości podejmowania decyzji o liczbie punktów sprzedaży alkoholu w gminie oraz o godzinach ich otwarcia – rozwój firm działających w branży alkoholowej nie jest łatwy. Nie zmienia to jednak faktu, iż alkohol w Polsce wciąż stanowi w ujęciu wartościowym ponad 1/5 całego rynku FMCG (Fast-Moving Consumer Goods), wartego w 2017 r. ponad 160 mld zł. Wartość sprzedanego piwa wyniosła w 2017 r. ponad 15 mld zł, wódki – ponad 11 mld zł, zaś wina i whisky – po ok. 2 mld zł.

Najbardziej widocznym trendem w branży jest tzw. premiumizacja, czyli kierowanie się konsumentów ku droższym i bardziej prestiżowym markom alkoholi. Udział alkoholi premium wzrósł w 2017 r. o 9,4% względem roku poprzedniego, trunków klasy klasy mainstream o 1%, a udział alkoholi z najniższej półki cenowej spadł o 4,8% względem 2016 r. Najszybciej rosnącą kategorią są wina oraz whisky, jednak wciąż prawie 50% wartości rynku alkoholowego w Polsce stanowią napoje niskoalkoholowe – piwa, cydr i drinki, ok. 42% to alkohole mocne – wódki, whisky, rum, brandy, gin, a tylko za ok. 9% wartości odpowiadają wina i likiery.

W najpopularniejszych kategoriach alkoholi – piwo i wódka – za wzrost segmentów odpowiadają innowacje produktowe ostatnich lat: wódki smakowe oraz piwa nisko- i bezalkoholowe. Jest to niewątpliwie związane z coraz bardziej świadomym stylem życia Polaków, którzy coraz częściej zwracają uwagę na swoją dietę oraz aktywność fizyczną.

Jesteśmy piwną potęgą

Polska to trzeci – po Niemczech i Wielkiej Brytanii – producent piwa w Unii Europejskiej. Jest to również czwarty w UE rynek pod względem spożycia piwa per capita – statystyczny Polak wypija rocznie 98 litrów złocistego trunku. W ostatnich latach obserwowana jest znacząca zmiana trendów konsumenckich na polskim rynku browarniczym.

Popularność w zawrotnym tempie (16,9% wzrostu wartości sprzedaży w 2017 r. względem roku poprzedniego) zyskują piwne specjalności (najpopularniejsze style: Pale Ale, IPA, Stout, Pszeniczne) oraz piwa nisko- i bezalkoholowe – wzrost w 2017 r. o 22,9% względem 2016 r.

Kończący się rok obfitował niestety w wyprzedaż polskich aktywów na rynku browarniczym. Najpierw w maju poseł Kukiz’15 Marek Jakubiak wystawił na sprzedaż jednego z największych polskich producentów piwa – Browary Regionalne Jakubiak, argumentując decyzję chęcią skupienia się na działalności politycznej. Do tej pory udało mu się dokonać dwóch transakcji. Browar Tenczynek sprzedany został kontrolowanej przez Janusza Palikota Manufakturze Piwa, Wódki i Wina SA, natomiast Browar Lwówek wydzierżawiono na dwa lata – z opcją pierwokupu – wrocławskiemu producentowi piw kraftowych Doctor Brew. Można zatem uznać, iż aktywa pozostały w polskich rękach, co obiecywał sam Jakubiak w momencie ogłaszania decyzji o sprzedaży.

Znacznie mniej pozytywnie skończyła się przygoda Browaru Namysłów, będącego od 1999 r. własnością Chicago Poland Investment Group – firmy Mikea Gostomskiego, amerykańskiego inwestora z polskimi korzeniami. Nie odniosły skutku rozmowy burmistrza Namysłowa z M. Gostomskim dotyczące zaangażowania się gminy w prowadzenie browaru, który trafi w holenderskie ręce, czyli do… Grupy Żywiec.

Polskie browary w zagranicznych rękach

Najważniejszymi graczami na polskim rynku browarniczym są od dłuższego już czasu Kompania Piwowarska, Grupa Żywiec oraz Carlsberg Polska – kolejno 34,3%, 29,6% oraz 18,5% udziałów w wartości sprzedaży. Pozostałe 17,6% należy natomiast do mniejszych graczy, wśród których najwięksi to:  Perła – Browary Lubelskie, Van Pur, Jabłonowo, Sulimar, Amber i Fortuna. Tylko w 2017 r. na rynku pojawiło się ponad 1600 nowych piw, co świadczy o szybkim rozwoju segmentu piw rzemieślniczych, które można nabywać w coraz większej liczbie sklepów – zarówno specjalistycznych, jak i popularnych super- i hipermarketów. Jak wskazują jednak udziały w wartości sprzedaży, Polacy wciąż najczęściej wybierają piwa produkowane przez kilku największych producentów. Prześwietlmy zatem pokrótce pochodzenie kapitału stojącego za tymi firmami.

Największym producentem piwa w Polsce jest Kompania Piwowarska. Należą do niej takie marki jak: Żubr, Tyskie, Lech Premium, Książęce, Dębowe Mocne, Wojak. Z KP związane są również marki międzynarodowe takie jak: Redd’s, Gingers, Grolsch, Pilsner Urquell czy Kozel.

Firma posiada na terenie Polski trzy browary: Tyskie Browary Książęce w Tychach, Lech Browary Wielkopolskie w Poznaniu oraz Browar Dojlidy w Białymstoku. Piwa produkowane są w każdym z browarów w zależności od posiadanych w danym momencie mocy produkcyjnych i zgłaszanych potrzeb rynkowych. Firma jako pierwsza wprowadziła na polski rynek piwo bezalkoholowe – Lech Free.

Kompania Piwowarska biernie uczestniczyła w 2016 r. w największej transakcji w historii światowego rynku browarniczego – przejęcia południowoafrykańskiego SABMillera (dotychczas drugi największy producent piwa na świecie) przez największego gracza na rynku – belgijski koncern Anheuser-Busch InBev. KP była bowiem częścią SABMillera od 2009 r., kiedy to Jan Kulczyk – największy udziałowiec KP – zamienił jej akcje na udziały koncernu z RPA. Jednym z warunków umożliwienia transakcji AB InBev przez Komisję Europejską była sprzedaż aktywów SABMiller w Europie Środkowo-Wschodniej. W ten sposób Kompania Piwowarska musiała zostać wystawiona na sprzedaż. Jej nabywcą został japoński holding Asahi Group, który w tej chwili jest jej największym udziałowcem.

Drugim pod względem wielkości sprzedaży graczem na polskim rynku browarniczym jest Grupa Żywiec. Powstała ona w 1998 r. z połączenia Zakładów Piwowarskich w Żywcu SA (główny akcjonariusz: Heineken International BV) z firmą Brewpole BV (browary w Elblągu, Leżajsku, Warce, Gdańsku i Radomiu). W 2004 r. GŻ wykupiła również bydgoski Browar Kujawiak oraz Browary Warszawskie Królewskie, które jednak – wraz z browarami w Gdańsku i Radomiu – zostały niedługo później zlikwidowane.

Grupa Żywiec jest producentem piw takich marek jak: Żywiec, Warka, EB, Specjal, Tatra, Królewskie, Leżajsk, Brackie, Dziki Sad oraz marek międzynarodowych: Heineken i Desperados. Piwa warzone są w browarach w Żywcu, Cieszynie, Leżajsku, Warce i Elblągu. Grupa Żywiec jest również właścicielem 100% udziałów Browaru Zamkowego Cieszyn.

Kontrolującym akcjonariuszem GŻ jest holenderski Heineken posiadający 65,16% akcji spółki. Drugim liczącym się akcjonariuszem jest spółka Harbin BV z siedzibą w Amsterdamie, będąca własnością Yunnan Ltd. z siedzibą w Londynie – 33,2%.

Nie ulega wątpliwości, że Grupa Żywiec pozostaje w całkowitej zależności od Heinekena, trzeba jednak w tym miejscu wspomnieć, że spółka ma w ramach grupy dość dużą autonomię – również produktową, co wyraża się m.in. w tym, iż Heineken nie zdecydował się na przekształcenie jej na wzór odpowiedników w firmę Heineken Polska.

O wartości GŻ w strukturach Heinekena świadczy również fakt, iż międzynarodowe marki koncernu – Heineken oraz Desperados – warzone są również w polskim browarze w Warce. Grupa Żywiec jest liderem w kategorii piw bezalkoholowych – Żywiec Bezalkoholowy (zastąpiony w 2018 r. przez Żywiec 0,0%) już w kilka miesięcy po wprowadzeniu na rynek zdystansował swego głównego konkurenta – Lecha Free – i wciąż pozostaje najpopularniejszą marką piwa bez alkoholu. Ponadto firma aktywnie uczestniczy w życiu lokalnych społeczności w Żywcu, Cieszynie, Leżajsku, Warce i Elblągu, o czym przekonać się można z publikowanego na ich stronie Raportu Wpływu.

Trzecim liczącym się producentem piwa w Polsce jest spółka-córka duńskiego potentata piwowarskiego – Carlsberg Polska, będąca właścicielem takich marek jak: Carlsberg, Okocim, Kasztelan, Karmi, Harnaś, Bosman, Piast oraz dystrybutorem międzynarodowych marek: Sommersby, Žatecký Světlý Ležák oraz bezalkoholowy Birell. Swoje piwa warzy w browarach w Brzesku, Sierpcu i Szczecinie.

Mimo iż Carlsberg Polska jest w pełni zależny od swego duńskiego właściciela, należy wspomnieć, iż – w przeciwieństwie do obu swych konkurentów – cały Zarząd tej firmy składa się z polskich menadżerów. Podobnie również jak browary GŻ w Żywcu, Leżajsku i Warce, także browary w Sierpcu i Brzesku są właściwie największymi zakładami produkcyjnymi w swoich miejscowościach, zapewniając pracę znaczącej części lokalnych społeczności.

Mniejsze browary nadzieją rynku

Kolejnym – średniej wielkości – producentem piwa w Polsce jest firma Perła – Browary Lubelskie, z zakładami w Lublinie i Zwierzyńcu. Tu prawdopodobnie następuje największe rozczarowanie, gdyż wciąż w przekonaniu wielu polskich konsumentów Perła jest utożsamiona z polskim kapitałem. Niestety, od dłuższego już czasu Perła nie znajduje się w polskich rękach. Jej większościowym udziałowcem jest cypryjski koncern Marconia Enterprises, a właścicielem mniejszościowym duńskie przedsiębiorstwo browarnicze Royal Unibrew A/S.

Na koniec analizy rynku browarniczego warto wspomnieć o kilka mniejszych firmach browarniczych, które jednak systematycznie zwiększają swoje udziały na półkach sklepowych oraz w koszykach konsumentów, a które wciąż są w polskich rękach. Mowa tutaj o następujących producentach: Van Pur, Jabłonowo, Sulimar, Amber i Fortuna.

Van Pur – producent Łomży, Broka, Karpackiego, Halnego, Strzelca i Śląskiego – zmieniał kilkukrotnie właścicieli, by ostatecznie wrócić w polskie ręce. Obecnie właścicielem firmy – za pośrednictwem spółki Lany Sp. z o.o. jest Zbigniew Wantusiak. Browar Jabłonowo przez znaczną część swojej historii (rozpoczętej w 1992 r.) był rozlewnią piwa dla większych browarów – m.in. Kujawiaka, Perły i Królewskiego. Od jakiegoś czasu jest już niezależnym producentem takich marek jak: Jabłonowo, Na Miodzie Gryczanym, Koźlak Dubel, Klasztorne, Gryczane; jego właścicielem jest Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich.

Browar Sulimar ma siedzibę i zakład produkcyjny w Piotrkowie Trybunalskim. Jest producentem piwa Cornelius, wcześniej znanego pod marką Kiper. Od 2006 r. jest również właścicielem Browaru Północnego w Suwałkach, w którym jednak w 2007 r. wstrzymana została produkcja, a majątek trwały browaru do tej pory w niejasnych okolicznościach ulega fizycznemu rozkładowi (nazwa została w 2016 r. wydzierżawiona lokalnemu przedsiębiorcy, który na jej podstawie stworzył nowy browar restauracyjny).

Browar Amber jest regionalnym, rodzinnym browarem mieszczącym się w Bielkówku pod Gdańskiem. Najpopularniejszą marką browaru jest piwo Amber, sprzedawane głównie na Pomorzu, ale również w sklepach specjalistycznych i lokalach gastronomicznych w całej Polsce. Piwa Browaru Amber można również znaleźć w wagonach restauracyjnych pociągów PKP. Ostatnim z polskich producentów niezaliczanych już do grona rzemieślniczych jest ulokowany w Miłosławiu Browar Fortuna. Warzy on piwo m.in. pod markami Fortuna, Miłosław i Komes. Jego właścicielem od 2011 r. roku jest polsko-belgijska spółka IBG z siedzibą w Kielcach, która jest również właścicielem browarów w Grodzisku oraz Trzemesznie.

Warty odnotowania jest systematyczny wzrost liczby i skali działalności tzw. browarów rzemieślniczych. Są to najczęściej mniejsze regionalne lub nawet lokalne browary, które specjalizują się w konkretnych stylach piwnych. Mniejszy zasięg sprzedaży wynika na ogół z mniejszych mocy produkcyjnych, które jednak są największą zaletą browarów „kraftowych”, gdyż browarnicy mogą się w nich skupić na utrzymaniu wysokiej jakości oferowanych produktów. Mimo powolnego wyhamowywania tempa wzrostu liczby małych prywatnych podmiotów gospodarczych zajmujących się warzeniem i sprzedażą piwa – spowodowanego wzrostem barier wejścia na rynek, największe browary rzemieślnicze mają coraz pewniejszą pozycję rynkową, pozwalającą im nawet na zagraniczną ekspansję.

Popularnymi przykładami browarów rzemieślniczych w Polsce są: Pinta, Doctor Brew, Alebrowar, Browar Stu Mostów, Perun czy Artezan. Na uwagę zasługuje w szczególności ten pierwszy. Pinta kończy właśnie budowę własnego browaru pod Żywcem, który pozwoli przekształcić firmę z browaru kontraktowego w pełnoprawny browar o docelowej mocy produkcyjnej w wysokości 50 tys. hektolitrów rocznie. Właściciele mają również w planach uruchomienie sieci franczyzowej pubów rzemieślniczych, w których oprócz piw kraftowych serwowane będą ciepłe posiłki. W ten sposób Pinta – oprócz typowego browarnictwa rzemieślniczego – wpisze się w zyskującą na popularności tendencję otwierania małych browarów restauracyjnych. Lokale tego typu – mające poza własnym piwem szeroką ofertę gastronomiczną – powstają sukcesywnie od 2005 r. w całej Polsce.

Co dalej z piwem w Polsce?

Znacząca większość producentów piwa w Polsce znajduje się w posiadaniu podmiotów zagranicznych. Co więcej, firmy te od lat sukcesywnie wykupują powstające w Polsce inicjatywy, tłumiąc już w zarodku możliwość zmiany takiego stanu rzeczy. Do kategorii smutnych wiadomości należy zaliczyć sprzedaż Browaru Namysłów oraz Browarów Regionalnych Jakubiak. Jednocześnie należy oddać, iż polskie oddziały Heinekena, Asahi oraz – w mniejszym stopniu – Carlsberga cieszą się pewną autonomią, tworząc jednocześnie wiele miejsc pracy w mniejszych miejscowościach, takich jak Leżajsk, Warka, Żywiec, Brzesko czy Sierpc, zapewniając Skarbowi Państwa wpływ z licznych podatków oraz gwarantując stabilność finansową swym polskim kontrahentom.

Pozytywną informacją jest też dynamiczny rozwój mniejszych polskich inicjatyw na rynku browarnictwa – zarówno browarów rzemieślniczych, restauracyjnych, jak i większych browarów lokalnych – Łomża, Kormoran, „Cornelius” etc. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że oprócz mikrobrowarów o ograniczonym zasięgu i możliwościach sprzedażowych rozwijać się dalej będą również większe browary, które – oprócz gwarantowanej wysokiej jakości – zdobywać będą stopniowo coraz większy udział rynkowy, którego pochodną będzie nawet ekspansja zagraniczna.