Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

PiS wykiwa Dudę i opozycję? O zmianie terminu wyborów i ordynacji wyborczej

Projekt przesunięcia wyborów samorządowych może stać się furtką dla zmiany ordynacji wyborczej przez PiS. Partia rządząca przykrywając słusznym postulatem ten kontrowersyjny, spróbuje wykiwać w ten sposób opozycję jak i niechętnego zmianom w ordynacji prezydenta. Co wobec tego powinna zrobić opozycja? W najnowszym KluboTygodniku Piotr Trudnowski komentuje projekt zmiany wyborów samorządowych oraz podpowiada opozycji, jak wesprzeć prezydenta w zawetowaniu szkodliwych rozwiązań.

„Nie wykluczam, że w toku prac komisji sejmowej nad projektem przesunięcia wyborów samorządowych ktoś wpadnie na pomysł, by w ustawie zawrzeć zwiększenie liczby okręgów do 100, tak by rozwiązanie to weszło w życie już od 2023 roku. Opozycja, think-thanki i media okażą się niegotowe na poprawne uchwycenie istoty problemu. Zmiana ordynacji proponowana przez PiS może zrewolucjonizować całą scenę partyjną w Polsce. Obecny rząd, jak to ma w zwyczaju, wywoła w ten sposób wielką awanturę. Pod przykrywką słusznego postulatu zmiany daty wyborów samorządowych przepchnie szkodliwą zmianę ordynacji” – twierdził Trudnowski.

„Przypominam, że w 2018 roku PiS próbował w bardzo podobny sposób zmienić ordynację wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Spotkało się to  wówczas z dość umiarkowaną reakcją opozycji. Gdyby nie petycja Klubu Jagiellońskiego, przeciwstawiająca się tym szkodliwym rozwiązaniom, prezydent być może nie zawetowałby tej propozycji. Próba zmiany ordynacji wyborczej w pakiecie z przeniesieniem wyborów samorządowych może być haczykiem na Andrzeja Dudę. Pałac prezydencki ma wiele wątpliwości wobec zmian w ordynacji proponowanych przez PiS. Jednak połączenie w jednej ustawie kwestii słusznego przeniesienia wyborów samorządowych ze zmianą ordynacji może sprawić, że prezydent przymknie oko na tę drugą kwestię i ostatecznie nie zawetuje ustawy albo skieruje ją do trybunału konstytucyjnego” – zauważył prezes KJ.

„Wobec tego opozycja może wpaść w pułapkę, która polega na tym, że sprzeciwiając się zmianie ordynacji, opowie się również przeciwko zmianie daty wyborów samorządowych. Uważam, że opozycja powinna być zdolna do tego, by dać przestrzeń Andrzejowi Dudzie na zawetowanie ustawy. Najlepszym posunięciem z jej strony byłby własny projekt ustawy przesuwający wybory samorządowe na wiosnę 2024 roku oraz szybkie przeprowadzenie go przez wszystkie etapy legislatury tak, by Andrzej Duda miał czas zawetować projekt PiSowski. Jeżeli opozycja będzie mówiła, że jest przeciwna obydwu rozwiązaniom i nie zaproponuje alternatywy, to może uniemożliwić prezydentowi Dudzie skuteczne zablokowanie projektu partii rządzącej” – ostrzegał.

„Jeżeli Andrzej Duda odeśle projekt do Trybunału, to będziemy mieć do czynienia z sytuacją «zawieszonej strzelby». Nie wiadomo, kiedy TK wypowie się w tej sprawie. Możemy założyć, że powinno to nastąpić najpóźniej pół roku przed wyborami, co byłoby zgodne z dotychczasową praktyką orzeczniczą. Jednak obecny Trybunał może twórczo zreinterpretować albo zmienić dotychczasową praktykę. Może się okazać, że los ustawy będzie niepewny aż do samych wyborów. To by sprawiło, że nastroje na rzecz potencjalnego zjednoczenia opozycji, które po wypowiedziach Donalda Tuska o aborcji wydawały się nierealne, znów ożyją, napędzane lękiem przed nieprzewidywalnością PiSu. Oczywiście, to wszystko co mówię to niejako spiskowe scenariusze. Jednak opozycja powinna być na nie gotowa, gdyż dotyczą zmiany prawa. I mogą okazać się o wiele bardziej realne niż rzekome rosyjskie powiązania premiera Morawieckiego. Polecałbym politykom opozycji, by się nad tym poważnie zastanowili i porządnie przygotowali na taką ewentualność” – podsumował prezes Trudnowski.