Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Seria „X-men” zmieni nazwę, żeby nie eksponować pozycji mężczyzn? Pop-feminizm i polityczna poprawność?

Seria „X-men” zmieni nazwę, żeby nie eksponować pozycji mężczyzn? Pop-feminizm i polityczna poprawność? Screen z video Dark Phoenix | Official Trailer / YouTube

Producentka MCU Victoria Alonso, która pracowała przy filmie Capitan Marvel oraz częściowo stoi za wyeksponowaniem niebinarności Lokiego w serialu, opowiedziała się w wywiadzie dla Nuke the Fridge za zmianą nazwy X-Men na taką, która nie będzie sugerować, że jest to wyłącznie męski zespół superbohaterów. Jako szefowa działu postprodukcji, efektów wizualnych i animacji zamierza wprowadzić większe inkluzywne zmiany w uniwersum Marvela.

Victoria Alonso przyznała, że nazwa zespołu „X-Men” jest przestarzała, gdyż od samego początku należały do niej również kobiety. Następny film miałby się już nazywać The Mutants. Już w X-Men: Dark Phoenix Mystique mówi do Charles’a, że to kobiety zawsze ratują mężczyzn i w związku z tym powinniście zastanowić się nad zmianą nazwy na „X-Women”.

Do X-Menów należą takie superbohaterki jak Rogue czy Storm. Według przeciwników zmiany nazwy, nie tylko każdy wie o ich istnieniu oraz roli, lecz także nowa nomenklatura nie wpłynie na redefinicje ich miejsca w uniwersum. W komiksach Marvela funkcjonuje wiele innych grup mutantów: X-Factor, X-Force bądź Nowi Mutanci – stosowane nazewnictwo ma więc długą historię oraz pozwala rozeznać się w skomplikowanych sieciach personalnych. Usunięcie „men” miałoby także ułatwić włączenie elementów ze świata X-Menów do innych serii. Zrobiono tak wprowadzając agencję SWORD do serialu Wanda-vision czy wyspę Madripoor do Falcona i Zimowego Żołnierza – obydwa wywodzą się ze słynnego cyklu o mutantach.

X-menach superbohaterki są częścią zespołu od zawsze. Ponadto niektórzy podejrzewają, że zastąpienie „men” ma raczej angażować świat X-Menów do uniwersum Marvela niż heroiny w szeregi herosów. A wpisanie tego w popularne na Zachodzie wątki płciowej reprezentacji i językowej neutralności jest po prostu próbą zrobienia marketingowego szumu.

Zamiast dodawać do filmów popfeministyczne kwestie, takie jak ta wypowiedziana przez Mystique lub sceny w stylu „girl power”, Marvel powinien skupić się na budowaniu pełnych, niestereotypowych i intrygujących postaci kobiecych. Inaczej tak jak w przypadku zmiany nazwy „X-Men” odbiorcy zauważą, że inkluzywność jest działaniem pozornym, na siłę i w duchu politycznej poprawności.

Materiał opracowała Edyta Korach.