Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Rząd ogłosił powstanie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Zhakowanie skrzynki mailowej ministra Dworczyka już się nie powtórzy?

przeczytanie zajmie 4 min

W zeszłym tygodniu na wspólnej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki, minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński oraz rządowy pełnomocnik ds. cyberprzestępczości Janusz Cieszyński ogłosili powstanie nowej służby państwowej- Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Jeśli Sejm uchwali nowelizację szykowanej międzyresortowo ustawy o Krajowym Systemie Bezpieczeństwa, nowa służba zacznie działać już 1 stycznia 2022 r.

W świetle ostatnich ataków hakerskich na skrzynki służbowe i prywatne posłów można łatwo dostrzec wagę tematu i konieczność stworzenia sprawnych państwowych służb w zakresie cyberbezpieczeństwa. W tym kontekście obecna liczba 350 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych w skali kraju specjalizujących się w temacie cyberbezpieczeństwa może budzić niedosyt, mówiąc eufemistycznie.

Z tego powodu powinna cieszyć zapowiadana liczebność CBZP na poziomie ok. 1800 funkcjonariuszy, z pełną zdolnością operacyjną szykowaną na rok 2025. Co ważne, stawki w nowej służbie mają być dostosowane do realiów rynkowych. Przyszli funkcjonariusze CBSP będą otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 10-15 tys. zł netto, co wciąż jest stawką często niższą niż na rynku, ale na pewno stawką konkurencyjną, szczególnie w połączeniu z argumentami z publicznej służby.

W przyszłym roku w warszawskich Szczęśliwicach powstanie prawdopodobnie nowoczesny budynek specjalnie na potrzeby CBZC. Przewidywane są także duże zakupy sprzętu teleinformatycznego. Fundusz, który ma finansować przedsięwzięcie, opiewa na ok. 500 mln zł. Środki z niego mają być też poświęcane na inne inwestycje, np. zakup nowego sprzętu i oprogramowania dla wszystkich instytucji, które zajmują się już w Polsce cyberbezpieczeństwem.

Formalnie CBZC będzie komórką Policji, do której według danych sekretarza Cieszyńskiego dzisiaj trafia 80% wszystkich zgłoszeń od obywateli, przedsiębiorców, firm czy samorządów. Funkcjonariusze będą uprawnieni do szerokich działań operacyjnych, prowokacji, zakupów kontrolowanych, czy nawet hakowania.

Wzbudza to kontrowersje niektórych użytkowników sieci. Jak podaje Niebezpiecznik „Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości szuka 1800 policjantów od hakowania przestępców. Chce im płacić nawet 15 tysięcy: […] temat nowych, tak potrzebnych dla «cyberfunkcjonariuszy« uprawnień, jest mimo wszystko kontrowersyjny i będą oni musieli się z tym problemem zmierzyć. Szczęście policji płynące ze zgody na stosowanie »rządowych trojanów« przysłaniają bowiem komentarze obywateli. Internauci obawiają się, że »legalne hakowanie« zostanie wykorzystane »w złym celu«, np. do »tępienia opozycji«.”

Materiał opracowała Iwona Szatkowska-Musiałek.