Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Michał Heromiński  30 stycznia 2015

Na ratunek frankowi

Michał Heromiński  30 stycznia 2015
przeczytanie zajmie 4 min
Na ratunek frankowi flickr.com

Sposobów pomocy „frankowiczom” jest wiele. Od przewalutowania kredytów po wydłużenie okresu spłaty. Dyskutując o wariantach wyjścia z tej kłopotliwej sytuacji, musimy pamiętać, że osób z frankiem na głowie jest setki tysięcy i nie należy traktować ich jako jednej grupy.

W związku z nagłym wzrostem kursu franka szwajcarskiego obserwujemy wzmożone zainteresowanie rządu, organów administracji publicznej oraz organizacji zrzeszających banki problemem frankowiczów.

15 stycznia Komisja Nadzoru Finansowego wydała specjalny komunikat, w którym przekazała, że sytuacja na rynku walutowym nie powoduje wzrostu dodatkowego ryzyka systemowego w sektorze bankowym, jak również że z punktu widzenia gospodarstw domowych nagły wzrost kursu jest do zaabsorbowania.

KNF podkreśliła, że przy utrzymaniu stóp procentowych LIBOR CHF na poziomie zbliżonym do obecnego, wzrost kursu CHF/PLN do 4,0, a nawet 4,5 i 5,0 powinien zostać zaabsorbowany przez większość kredytobiorców CHF, a miesięczna zmiana raty zaowocuje kwotą porównywalną do tych, jakie płacą kredytobiorcy mający analogiczny kredyt w PLN.

Tydzień później Przewodniczący KNF oświadczył, że możliwe jest podjęcie pewnych kroków w celu rozwiązania problemu kredytobiorców.

Jedną z propozycji jest, aby osoby zadłużone we frankach szwajcarskich miały prawo przewalutowania kredytu na złote po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu, z tym, że powinny wtedy pokryć różnicę między faktycznie poniesionym kosztem spłaty a kosztem, który ponieśliby, gdyby od początku był to kredyt złotowy.

Przewodniczący KNF zaznaczył, że należałoby najpierw zbadać, jak takie rozwiązanie wpłynęłoby na bilanse banków. Wymagałoby to każdorazowo porozumienia między bankiem a dłużnikiem, a takie rozwiązanie musi być uczciwe w stosunku do posiadaczy kredytów w złotych i nie może stanowić specjalnego przywileju

Część kredytobiorców chce, aby ich kredyty zostały po prostu przewalutowane po kursie z dnia zaciągnięcia. Jest mało prawdopodobne, aby banki wzięły na siebie taki ciężar oraz żeby przedstawiciele rządu i KNF przystali na podobne rozwiązanie.

Niektórzy kredytobiorcy rozważają wytoczenie pozwów zbiorowych, co ciekawe, nie tylko przeciwko bankom, ale także przeciwko KNF. Jako uzasadnienie pozwów podaje się brak należytej polityki informacyjnej po stronie banków i KNF odnośnie do ryzyk związanych z zaciąganiem kredytów w obcej walucie i wzrostem kursu tej waluty w przyszłości.

Kredytobiorcy, o których mowa powyżej, zdają się zapominać o fakcie, że przed reformą polskiego nadzoru finansowego (gdy powstał nadzór zintegrowany nad wszystkimi segmentami rynku finansowego), czyli w 2005 i 2006 roku, ówczesna Komisja Nadzoru Bankowego informowała o ryzyku walutowym związanym z zaciąganiem kredytów we frankach szwajcarskich. W 2006 roku Komisja wydała specjalną Rekomendację S skierowaną do nadzorowanych banków. Była ona poświęcona dobrym praktykom w zakresie ekspozycji kredytowych zabezpieczonych hipotecznie i wymagała od banków między innymi, aby te prowadziły stosowną politykę informacyjną względem klientów. Banki miały obowiązek zapoznawać klientów z ryzykiem, a następnie uzyskiwać od nich oświadczenia, że przyjęli te informacje do wiadomości.

Propozycja tych kredytobiorców, którzy podnoszą możliwość przewalutowania kredytu po kursie z dnia zaciągnięcia, przypomina rozwiązanie zastosowane na Węgrzech, gdzie rząd zaproponował, aby kredyty hipoteczne zostały niemal automatycznie przewalutowane na forinty po z góry ustalonym kursie na mocy specjalnie przyjętej ustawy.

Rozwiązanie węgierskie sprawia, że koszt wzrostu wartości kursu franka w znacznej mierze ponoszą banki, co negatywnie odbije się na kondycji tego sektora i może skutkować ograniczeniem akcji kredytowej oraz problemami z adekwatnością kapitałową.

Z propozycją rozwiązania problemu wystąpił także Związek Banków Polskich, który skierował do banków pakiet propozycji. Według ZBP działania powinny obejmować:

1. Uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR (London Interbank Offered Rate) przy wyliczaniu wysokości oprocentowania kredytów mieszkaniowych

2. Istotne zmniejszenie na najbliższe 6 miesięcy tzw. spreadu walutowego, co skutkować będzie odczuwalnym zmniejszeniem wysokości płaconych przez klientów rat kredytowych

3. Wydłużenie na wniosek klienta okresu spłaty lub okresowe zawieszenie spłaty raty kapitałowej, tak, aby jej poziom nie był wiele wyższy niż przed uwolnieniem kursu. Wnioski te mogłyby być składane wyłącznie przez kredytobiorców zamieszkujących kredytowaną nieruchomość.

4. Rezygnację z żądania nowego zabezpieczenia oraz ubezpieczenia kredytu wobec kredytobiorców terminowo spłacających raty kredytowe.

5. Umożliwienie kredytobiorcom bezprowizyjnej zamiany waluty kredytu z CHF na PLN po kursie równym średniemu kursowi NBP.

6. Uelastycznienie zasad restrukturyzacji kredytów hipotecznych dla klientów zamieszkujących kredytowane nieruchomości.

Wiceminister Janusz Piechociński zapowiedział zaprezentowanie rozwiązań rządowych, które, jak można zakładać, będą zbliżone do niektórych propozycji ZBP. Z kolei Mateusz Szczurek, minister finansów, poinformował już wcześniej, że jego resort rozważa wprowadzenie korzystnych rozwiązań podatkowych dla kredytobiorców, którym banki umorzyłyby część zadłużenia. Obecnie takie umorzenie podlega opodatkowaniu.

Rozważając zagadnienie pomocy osobom, które zaciągnęły kredyt we frankach, na pewno nie wolno zapominać o tym, że liczebność tej grupy przekracza pół miliona. Sytuacja jest zróżnicowana i nie należy wszystkich traktować w ten sam sposób. Wydaje się, że nie należy stosować rozwiązań zmierzających do objęcia pomocą wszystkich frankowiczów, za to można zastanowić się nad pomocą osobom w szczególnie trudnej sytuacji.

Powinna być ona poprzedzona dokładną analizą konkretnych sytuacji, w jakich znaleźli się kredytobiorcy. Sami kredytobiorcy powinni zacząć od dokładnej analizy zawartych umów, tak, aby skorzystać z ewentualnych możliwości restrukturyzacji zadłużenia w formie wydłużonych terminów spłat, zawieszenia spłat rat kapitałowych i spłaty odsetek. Zmiana kursu nie oznacza od razu znaczącego pogorszenia sytuacji finansowej wszystkich kredytobiorców w sposób uniemożliwiający spłatę rat. Warto przypomnieć, że dopiero teraz zbliżają się one do poziomu rat kredytów w PLN.

 

Ewentualna pomoc powinna być skierowana do osób, dla których wzrost kursu może oznaczać realne zagrożenie niewypłacalnością lub tam, gdzie wartość kredytu przewyższa wartość nieruchomości, co powoduje, że kredytobiorca nie ma możliwości jej sprzedaży w obliczu obciążenia hipoteką.

Rok 2015 to czas wyborów parlamentarnych, co wpłynie na decyzje podejmowane w kwestii kredytów we frankach. Konkretnych propozycji rządu możemy spodziewać się w obecnym kwartale – jednak nie wcześniej niż po tym, jak banki wypełnią obowiązki sprawozdawcze wobec KNF, co pozwoli na przeprowadzenie dokładnej analizy, w jaki sposób wzrost kursu wpłynął na polski sektor bankowy.

Spodobał Ci się ten artykuł? Przekaż nam choćby symboliczną darowiznę w wysokości 4 złotych. To mniej, niż kosztuje najtańszy z tygodników opinii, a nasze teksty możesz czytać bez żadnych limitów i ograniczeń.

Klub Jagielloński
Nr konta: 16 2130 0004 2001 0404 9144 0001
W tytule: „darowizna na cele statutowe: jagiellonski24”
Dziękujemy!