Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
dr hab. Piotr Szwedo  26 lipca 2013

Szwedo: Muzułmanie muszą podporządkować się prawu

dr hab. Piotr Szwedo  26 lipca 2013
przeczytanie zajmie 1 min
Szwedo: Muzułmanie muszą podporządkować się prawu Wikimedia Commons, CC

Obserwując napiętą sytuację we Francji, warto zastanowić się, dlaczego właśnie nad Sekwaną mamy do czynienia z tak ostrą eskalacją konfliktów na tle religijnym i narodowościowym. Problem imigrantów występuje w wielu krajach Europy, jednak to tam zderzenie dwóch przeciwstawnych mentalności, skutkuje potężnymi niepokojami – pisze Piotr Szwedo.

Historycznie Francuzi są narodem chrześcijańskim, jednak ich religijność zachowywała stosunkową suwerenność i dystans w stosunku do Watykanu. Król pełnił funkcję autonomiczną, a czasem nadrzędną wobec papieża. Wybuch Rewolucji przyniósł za sobą stopniową laicyzację państwa oraz wyraźny rozdział Kościoła od sfery publicznej. W tak ukształtowanej francuskiej mentalności, dotyczącej sfery publicznej rolę pierwszoplanową pełni przynależność do Republiki, a dopiero w dalszej kolejności tożsamość religijna. W kulturze arabskiej sytuacja ta wygląda zgoła odmiennie; dla muzułmanów to religia stoi zawsze na pierwszym miejscu.

Egzekwowanie przez władze zakazu noszenia burek w miejscach publicznych doskonale obrazuje te różnice. Dla Francuzów afiszowanie się ze swoją religijnością jest tak samo niezrozumiałe, co nietaktowne. Dla muzułmanów przeciwnie: okazywanie wiary na zewnątrz to wręcz rytuał i część obrzędowości religijnej. Zawsze głośno i zdecydowanie protestowali oni w sytuacji jakiegokolwiek ataku na ich świętości. Muzułmanie zamieszkujący Francję, nawet przyjmujący jej obywatelstwo, nie zgadzają się na wypchnięcie religii ze sfery publicznej, a tym bardziej na ataki państwa w kwestiach regulowanych normami religijnymi. Można się spodziewać, że to zderzenie dwóch porządków: wymogów Islamu z prawem V Republiki zakładającym marginalne znaczenie religii w życiu publicznym będzie cyklicznym źródłem niepokojów w tym kraju.