Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Wirus ograniczania jawności w polskich sądach

przeczytanie zajmie 4 min

Ministerstwo Sprawiedliwości i Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” niezależnie od siebie wydały zalecenia dotyczące funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w czasie epidemii SARS-CoV-2. Zarekomendowano uniemożliwienie obywatelom udziału w jawnych rozprawach i ogłoszeniach wyroków. Zespół badaczy i wolontariusze Fundacji Court Watch Polska przeanalizowali zarządzenia prezesów sądów zawierające wytyczne dla organizacji pracy sądu w czasie pandemii. Okazało się, że zdecydowana większość wydała zarządzenia zmieniające zasady dostępu do budynków tych instytucji. W treści zarządzeń większości sądów znalazły się zapisy ograniczające wstęp publiczności. Ponad 40% instytucji wprost wyklucza udział obserwujących w jawnych rozprawach i posiedzeniach.

Od ponad 10 lat Fundacja Court Watch Polska prowadzi monitoring polskiego wymiaru sprawiedliwości. Płynące z badań wnioski przekuwa na rekomendacje i rozwiązania, których nadrzędnym celem jest uczynienie go jak najbardziej transparentnym, zrozumiałym i dostępnym dla obywateli. Obserwatorzy-wolontariusze Fundacji nieodpłatnie uczestniczą w rozprawach sądowych w charakterze publiczności, korzystając z zapisanej w artykule 45. Konstytucji RP zasady jawności postępowania. Przypomnijmy, że wedle ustawy zasadniczej „[k]ażdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”. Zwróćmy uwagę, że jawność wymieniona została jako druga po sprawiedliwości cecha rzetelnego procesu.

Ponadto oprócz zagwarantowania zainteresowanym stronom transparentności rozpatrzenia sprawy zasada jawności umożliwia innym osobom, niezwiązanym bezpośrednio ze sprawą, przebywanie na sali sądowej i obserwowanie przebiegu rozprawy. Jedynie w wyjątkowych przypadkach dopuszcza się odstąpienie od tej reguły: „Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny” (art. 45, pkt. 2 Konstytucji RP). W tym samym punkcie zaznaczono, że „[w]yrok ogłaszany jest publicznie”. Zasada jawności rozpraw jest standardem nie tylko konstytucyjnym. Wynika również z art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i art. 14 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych.

Nie potrzeba lektury Konstytucji i innych aktów prawnych, aby  intuicyjnie rozumieć, że jawność stanowi warunek sprawiedliwości i uczciwości bez względu na sytuację. Każdy z łatwością przypomni sobie, jak się czuł, gdy w jego towarzystwie inna osoba mówiła coś drugiej na ucho. Gdy na jego widok milkły rozmowy. Gdy okazywało się, że bliska osoba, do której żywił zaufanie, miała wiele tajemnic. Albo gdy dowiedział się, że istotne dlań rozstrzygnięcia zapadły bez jego udziału.

Obecność innych osób ma znaczący wpływ na zachowanie ludzi, co wynika nie tylko z jednostkowych doświadczeń i zdrowego rozsądku, ale i bogatego dorobku nauk społecznych, w szczególności psychologii społecznej. Dopiero mając pewność, że nikt nic przed nami nie ukrywa, możemy osobiście kontrolować pozostałe elementy procedury. Oceniać to, w jakim stopniu jest ona sprawiedliwa albo czy osoby decyzyjne są bezstronne i niezależne. Gdy działania instytucji mają charakter jawny, możemy jej zaufać.

Tymczasem poziom zaufania Polaków do wymiaru sprawiedliwości jest niższy niż w wielu krajach europejskich. Wbrew stereotypom bardziej niż sądom gotowi jesteśmy zaufać sąsiadowi lub zupełnie obcemu człowiekowi. Brak wiary w możliwość sprawnego rozstrzygnięcia spornej kwestii przez sprawiedliwy sąd to nie tylko zmartwienie indywidualnych osób, ale i sygnał o złym stanie wymiaru sprawiedliwości, który może zmniejszyć inwestycyjną atrakcyjność naszego kraju. Stawka jest zatem wysoka, a działania mające na celu przybliżenie wymiaru sprawiedliwości zwykłemu człowiekowi na wagę złota. Z tego powodu konsekwentnie promujemy uczestnictwo w rozprawach w charakterze publiczności, co nie tylko oswaja obywateli z sądem, ale i dodaje otuchy stronom i świadkom na sali.

Pandemiczne ograniczenie jawności

Za każdym razem, kiedy dochodzi do ograniczenia dostępu publiczności i mediów do sądów, niezbyt imponujące zaufanie do wymiaru sprawiedliwości zostaje jeszcze bardziej nadwątlone.

Gdy więc na początku maja Ministerstwo Sprawiedliwości i Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” niezależnie od siebie wydały zalecenia dotyczące funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w czasie epidemii SARS-CoV-2, w których zarekomendowano uniemożliwienie obywatelom udziału w jawnych rozprawach i ogłoszeniach wyroków, Fundacja Court Watch Polska podniosła alarm.

W liście otwartym do Ministerstwa Sprawiedliwości i Stowarzyszenia „Iustitia” Fundacja zaapelowała o poszanowanie prawa obywateli do udziału w jawnych rozprawach i zmianę treści zaleceń tak, aby prawo do jawnego procesu i obowiązek publicznego ogłoszenia wyroku nie były w Polsce zagrożone. Apel opublikowano na stronie courtwatch.pl, aby mógł podpisać go każdy, komu zależy na rzetelnym, sprawiedliwym i transparentnym wymiarze sprawiedliwości. Wkrótce po uruchomieniu zbiórki podpisów „Iustitia” zaktualizowała swoje rekomendacje. Nie uczyniło tego jednak Ministerstwo Sprawiedliwości.

Co więcej, w pierwszej połowie czerwca zespół badaczy i wolontariuszy Fundacji Court Watch Polska przeanalizował zarządzenia prezesów sądów zawierające wytyczne dla organizacji pracy sądu w czasie pandemii. Praktyka realizacji prawa do publicznego procesu została także zweryfikowana w wybranych 30 sądach przez wizytę obserwatora Fundacji. Okazało się, że zdecydowana większość prezesów sądów (94%, czyli 370 z 392) wydała zarządzenia zmieniające zasady dostępu do budynków sądowych. W treści zarządzeń większości sądów (88%, czyli 345) znalazły się zapisy ograniczające wstęp publiczności, z tego przeszło 40% (139) wprost wyklucza udział publiczności w jawnych rozprawach i posiedzeniach sądu.

Relacje z wizyt w 30 sądach pokazały, że w praktyce dostęp publiczności bywa niemożliwy także tam, gdzie jest on przewidziany w zarządzeniu lub gdy w dokumencie brak zapisów zawierających jakiekolwiek ograniczenia. Jak twierdzą autorzy raportu, „chociaż utrudnienia wstępu publiczności nie dotyczą wszystkich sądów, to z uwagi na powszechność tego zjawiska oraz wsparcie ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości, możemy mówić aktualnie nie tylko o zagrożeniu, ale o systemowym łamaniu prawa do publicznego procesu w Polsce”.

W świetle tych informacji apel Fundacji zyskuje na aktualności. Restrykcyjne zasady bezpieczeństwa nie muszą stać w sprzeczności z przestrzeganiem konstytucyjnych zapisów dotyczących jawności rozpraw sądowych.

W XXI wieku jawność jest prosta

Fundacja zamierza zaprezentować przegląd nowoczesnych rozwiązań informatycznych funkcjonujących w wielu zakątkach świata, które wspierają wymiar sprawiedliwości także w obszarze jawności rozpraw sądowych. Wśród omówionych innowacji znalazły się zarówno te, które wprowadzono w odpowiedzi na wyzwania pandemii SARS-CoV-2, jak i te posiadające długą tradycję.

Także w naszym kraju nie brakuje inicjatyw godnych pochwały, jak np. uruchomienie na YouTubie kanału Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Nowym Sączu, na którym publikowano filmy zawierające ogłoszenie wyroku czy wprowadzenia rozpraw online z udziałem publiczności w Sądzie Rejonowym Łódź-Śródmieście.

Przykłady te dowodzą, że trudny czas pandemii nie musi rzutować negatywnie na przestrzeganie standardów rzetelnego procesu, a wymiar sprawiedliwości potrafi wyjść naprzeciw prawom i potrzebom obywateli. To, czy z takim wnioskiem zgodzi się Ministerstwo Sprawiedliwości i wycofa z niekonstytucyjnych zaleceń, może zależeć także od sukcesu petycji przygotowanej przez Fundację Court Watch. Podpisać można ją tutaj.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.