Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Maria Sobuniewska  22 kwietnia 2020

Polacy dają radę. Społeczeństwo obywatelskie na ratunek ochronie zdrowia

Maria Sobuniewska  22 kwietnia 2020
przeczytanie zajmie 9 min

W obliczu pandemii zderzyliśmy się z bezprecedensową sytuacją. Do tej pory globalne kryzysy nie dotykały tak bezpośrednio i tak intensywnie przeciętnego obywatela. Paradoksalnie jednak obecna sytuacja może umocnić społeczeństwo. Czy olbrzymia jak na polskie warunki skala oddolnych inicjatyw może stworzyć skuteczną tarczę antykryzysową? Czas pokaże, choć pierwsze tygodnie walki napawają dumą.

Społeczeństwo kontra wirus

Zmobilizowane społeczeństwo obywatelskie okazuje się mocnym ogniwem walki z koronawirusem. O ile spotkaliśmy się wcześniej z jego zrębami, ograniczonymi do ruchów na rzecz schronisk lub zbiórek finansowych dla konkretnych celów i osób, to teraz stajemy w obliczu wyjątkowo osobliwego zjawiska. Źródła zmian można sprowadzać do pandemii, ale będą to próby płytkie i niewystarczające.

Codzienność przybrała inny wymiar. Izolacja podsycana ograniczeniem do minimum innych aktywności życiowych stworzyła warunki sprzyjające pogłębieniu postaw obywatelskich. Coraz częściej słyszymy o osobach, które biorą sprawy w swoje ręce – nie czują się ofiarami kryzysu, ale swoim zaangażowaniem starają się budować zręby nowej pro-obywatelskiej rzeczywistości. Debata nad człowiekiem współczesnym, skupionym na realizacji partykularnych interesów, zderzona ze światem zmagającym się z epidemią musi zmienić swój wymiar. Natura społeczeństwa obywatelskiego – czym jest i czym się zajmuje – ewoluuje. Wzmocnienie „ducha społecznego” nie następuje z dnia na dzień. Niezbędne są do tego wyjątkowe warunki.

Ponad miesiąc po wprowadzeniu stanu zagrożenia epidemiologicznego oraz związanych z tym społecznych restrykcji, nie możemy traktować jednolicie zmian, jakie koronawirus sprowokował w polskim społeczeństwie. Z jednej strony mamy do czynienia z paraliżem życia codziennego – począwszy od pracy, przez życie kulturalne czy edukację. Z drugiej zaś tak radykalna zmiana przynosi również reakcję społeczeństwa, które zaczyna zmieniać się na naszych oczach.

Dla Alexisa de Tocqueville’a społeczeństwo obywatelskie jest na co dzień uśpionym składnikiem demokratycznego systemu. Stąd też odradza się w niecodziennych warunkach. Nie znajdując oparcia ze strony państwa w chwilach kryzysu, wśród społeczeństwa powstaje świadomość obywatelska, mobilizująca do prowadzenia działań na rzecz wspólnoty. Rodzą się oddolne ruchy społeczne, nie tylko wyrażające brak zaufania do systemu państwowego, ale przede wszystkim świadczące o potrzebie jedności i współpracy w ramach grupy.

Istotą społeczeństwa obywatelskiego jest zatem aktywna partycypacja obywateli na tych odcinkach społecznej rzeczywistości, w których państwo po prostu sobie nie radzi. Myśl Tocqueville’a okazuje się dziś niezwykle ważna i zaskakująco aktualną w zderzeniu z kryzysem, z jakim borykamy się od ponad miesiąca. Punktem wyjścia jest obywatel walczący ze wspólnym przeciwnikiem, a nie indywiduum pochłonięte swoim egoistycznym interesem.

Ruchy online na miarę kryzysu

Na epidemię nikt nie był przygotowany, a jej wybuch tylko uwydatnił niewydolności w funkcjonowaniu państwa. Luki w sektorach niezbędnych do żywotności państwa i (przede wszystkim) strategicznych do walki z pandemią, okazały się być wysoce niedofinansowane. Problemy z zaopatrzeniem personelu medycznego, niewystarczająca pomoc przedsiębiorcom, czy nieprzystosowanie edukacji do pracy w warunkach zdalnych znacząco naruszyły zaufanie obywatela do państwa. W zderzeniu z nieprzygotowaniem aparatu państwowego na walkę z coraz groźniejszym rozwojem epidemii, jasno postawiony cel rodzi w obywatelach ambicję działania w ramach wspólnoty. O skali tego precedensu świadczy pokaźna ilość oddolnych inicjatyw.

Polska struktura pomocy obywatelskiej w związku z przeciwdziałaniem wirusa rozwija się dynamicznie. Wzajemna pomoc opiera się już nie tylko na prowadzeniu rządowych infolinii czy grup wsparcia dla osób samotnych lub przebywających w kwarantannie. W samoorganizacji obywateli kluczowym narzędziem jest bez wątpienia Internet. To właśnie głównie dzięki niemu pomysłowość i aktywność Polaków wzbudza podziw.

Pomagając lekarzom

Wśród bogatego zbioru inicjatyw społecznych, znaczenie kluczowe ma mobilizacja na rzecz polskiej ochrony zdrowia. Medycy, jako grupa bezpośrednio związana z walką z szerzącym się wirusem, jest gorąco doceniana przez obywateli. Zauważyć można dziesiątki zbiórek internetowych gromadzących fundusze dla lekarzy, gdzie liczba wpłacających niejednokrotnie sięga kilkunastu tysięcy osób.

Ogólnopolską inicjatywą stała się akcja #WzywamyPosiłki, do której przyłączają się obywatele wspierający personel medyczny, wpłacając fundusze, które zostają przeznaczone na posiłki dla lekarzy. Inicjatywa opiera się na współpracy społecznej z małymi i średnimi przedsiębiorstwami. O niezwykłości inicjatywy świadczy nie tylko skala przedsięwzięcia, ale sama jego organizacja. Wykształciła się bowiem wśród grupy znajomych połączonych troską o lekarzy. Akcja niezwykle dynamicznie się rozwija, personel medyczny wspierany jest na terenie całego kraju, a liczba posiłków rośnie każdego dnia, osiągając na ten moment liczbę ponad stu tysięcy.

Wraz z rosnącą ilością zachorowań, rosną także wyzwania. Dziś polska służba zdrowia mierzy się z dramatycznym problemem zapewnienia podstawowych środków ochrony biologicznej nie tylko pacjentom, ale przede wszystkim własnemu personelowi medycznemu. W odpowiedzi przychodzą obywatele.

Misja Maseczek dla Polski wyznaczyła cel zapewnienia minimum 10 milionów sztuk maseczek sanitarnych, które zostają dystrybuowane na terenie całego kraju do samorządów zgłaszających na nie zapotrzebowanie. Organizatorzy akcji nie mają złudzeń, że dopiero dzięki ścisłemu zachowywaniu zasad sanitarnych i higieny osobistej, jesteśmy w stanie zapobiec rozwojowi pandemii i odciążyć służby medyczne. Maseczki są bezpłatnie rozdawane, ale nie darmowe. Ilość rozdysponowanych materiałów zależy bezpośrednio od ilości wpłaconych środków przez ludzi dobrej woli.

Mobilizację społeczną potwierdza nie tylko ilość inicjatyw, ale przede wszystkim tempo ich tworzenia i tempo osiągania zamierzonych celów. Niejednokrotnie docelowa pomoc zostaje osiągnięta dużo szybciej niż zakładano oraz w dużo większym wymiarze. Akcja #ujdlaszpitala uzbierała kwotę siedmiokrotnie wyższą, niż początkowo zakładano. W związku z tym ponad półtora miliona złotych zostało przeznaczone bezpośrednio do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie na środki do walki z koronawirusem oraz na przedmioty codziennego użytku i ochrony osobistej.

Oczywiście istnieją także inicjatywy wspierające ośrodki na zasięgu ogólnopolskim. Platforma wsparcie dla szpitala pośredniczy pomiędzy darczyńcami a potrzebującymi placówkami. Obecnie korzysta z niej ponad 270 szpitali i jednostek DPS, a pomagać można przez dostarczanie masek, przyłbic, dowożąc posiłki dla lekarzy i pacjentów, czy szukając osób prywatnych jako innych darczyńców.

Wraz z rozwojem epidemii, pomoc lekarska niezbędna jest samym lekarzom. Rezygnacja z życia rodzinnego, praca ponad siły i często w trudnych (nawet jak na lekarzy) warunkach powoduje, że niezbędna jest pomoc psychologiczna i psychoterapeutyczna. Lekarze działający przez platformę Wsparcie w kryzysie oferują swoją pomoc służbom medycznym w szpitalach, aptekach i laboratoriach, którzy czują się przemęczeni, zdenerwowani lub obawiają się o siebie lub o swoich bliskich.

Kredyt zaufania

Dynamika inicjatyw obywatelskich jest szczególnie imponująca, mając na uwadze jakość zaufania Polaków do służby zdrowia. Analizując obecną sytuację, nie sposób wspomnieć o poziomie zaufania, jakim Polacy darzyli lekarzy i pielęgniarki przed wybuchem pandemii. Według danych CBOS-u zaufanie wobec służby zdrowia nie plasuje się wysoko. Blisko połowa społeczeństwa pracę lekarzy oceniła na przeciętną, a tylko 5% mogło zadeklarować, że cieszą się z poziomu przeprowadzanych konsultacji i opieki medycznej. Odrobinę lepiej postrzegamy pielęgniarki i personel medyczny, deklarując uczciwość i rzetelność na poziomie 46% przez ogół respondentów. Źródeł braku zaufania można było doszukiwać się w wielu zjawiskach i sytuacjach. Dziś jednak odkładamy przeszłość na bok.

Jakie społeczeństwo po koronawirusie?

O tym, że wiele dziedzin życia zmieni się po pandemii, nie trzeba wiele mówić. Powyższe inicjatywy namacalnie wspomagające służbę zdrowia zasługują na uznanie. Można przypuszczać, że za nimi kryje się również zmiana stosunku do środowiska lekarskiego. Przez Polskę, oprócz inicjatyw obywatelskich, przechodzi także fala kampanii społecznych pobudzających do solidarności z medykami. Zmiana podejścia w tym sektorze może okazać się kluczowa w wprowadzaniu reform, kiedy kryzys koronawirusowy zostanie opanowany.

Inicjatywy społeczne, mimo tego że działają różnymi środkami, łączy jedna rzecz. Schemat współpracy jest jasny — żadna z tych inicjatyw nie uda się bez wsparcia obywateli. Działając wspólnie z medykami, jesteśmy w stanie przeciwdziałać rozwojowi choroby.

Rozwój społeczeństwa obywatelskiego i decentralizacja struktur państwowych może stanowić bodziec konserwujący zbiorową tożsamość i wzmacniający społeczne więzi. Koronawirus może być dla nas wszystkich lekcją współpracy i wzmocnienia ducha społecznego zarówno w dziedzinie służby zdrowia, jak i w wielu innych. Pozostaje tylko pytanie, czy w obliczu przedłużających się restrykcji i nakazu izolacji jako społeczeństwo wytrzymamy próbę czasu.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.