Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.

Musiałek: Współpraca niemiecko-rosyjska trwa w najlepsze

„Negatywna postawa Amerykanów wobec budowy gazociągu Nord Stream 2 spotkała się z ostrą krytyką Niemiec, którym nie spodobała się ingerencja USA w sprawy europejskie. Niestety za wsparciem politycznym nie poszło wsparcie w postaci chociażby sankcji. Amerykańscy oficjele, przynajmniej w debacie publicznej, podkreślali, że jeśli gazociąg zostanie zbudowany, to firmy uczestniczące w tym przedsięwzięciu zostaną ukarane brakiem możliwości współpracy z administracją amerykańską. Był to jednak jedynie straszak” – komentował w Polskim Radiu 24 dyrektor Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek.

„Sprawa uregulowań prawnych wokół rosyjskiego gazociągu jest zawiła prawnie. Obecnie trwają negocjacje polityczne w tzw. trilogu (Komisja Europejska zainicjowała akt legislacyjny, ale zgodę musi wyrazić jeszcze Parlament Europejski i Rada Europejska). Tydzień temu uzyskano porozumienie polityczne, zgodnie z którym gazociąg Nord Stream II formalnie będzie podlegał pod jurysdykcję Unii Europejskiej, ale w porozumieniu zawarto kilka wyłączeń, które pozwolą Niemcom oraz firmom budującym gazociąg obejść unijne regulacje. Ostatecznego kształtu regulacji jeszcze nie znamy, ale już teraz wiemy, że Niemcy wynegocjowali spore kompetencje dla krajowego urzędu regulacyjnego, który będzie określał w jak dużym stopniu budowany gazociąg będzie podlegał unijnemu prawu. Nie ma złudzeń – interpretacja będzie korzystna dla budowy NS II” – wyjaśniał.

„Po rosyjskiej interwencji na Ukrainie Niemcy w wielu obszarach zmienili podejście do Kremla. Jednak pomimo gorącej dyskusji, ich stanowisko wobec Nord Stream II nie uległo zmianie. Dziś jesteśmy w momencie, w którym ponad połowa rur jest już położona. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, to w sprzeciwie wobec projektowi rosyjsko-niemieckiemu niewątpliwie miały swój interes ekonomiczny. Od jakiegoś czasu z importera zamieniły się w eksportera gazu i zaczynają konkurować na rynku europejskim z surowcem rosyjskim” – wskazywał dyrektor CAKJ.

„Komisja Europejska nie bała się walczyć z wielkimi korporacjami, takimi jak Google czy Microsoft. Tymczasem w stosunku do Gazpromu, mimo przekonujących dowodów, że rosyjski gigant nadużywa swojej pozycji, jest nader pobłażliwa. To pokazuje jak silny jest rosyjski lobbing w Brukseli. Źródłem sukcesu odpowiadającego w głównej mierze za budowę Nord Stream II rosyjskiego Gazpromu, jest to, że Rosjanie bardzo sprytnie, konstruując różnego typu projekty energetyczne, włączają w nie spółki europejskie. Dlatego  naturalnym jest, że sojusznikiem Gazpromu w lobbingu w poszczególnych instytucjach unijnych są firmy zachodnioeuropejskie z Niemiec, Austrii, Holandii oraz Francji, które będą czerpać olbrzymie zyski z funkcjonowania gazociągu” – podsumował Musiałek.