Konstanty Pilawa: Chrześcijaństwo jest dzisiaj orędziem nadziei
Wydaje mi się, że takim połączeniem pielgrzymki papieża Leona XIV z tym, co usłyszeliśmy na ambonie od księdza Adriana jest następująca myśl: chrześcijaństwo jest dzisiaj orędziem nadziei w czasach wielkiego chaosu, niepokoju, zagrożenia wojną i innych kryzysów. Nieważne, co się dzieje na świecie, czy to jest jedna czy druga wojna bądź skrajne sytuacje egzystencjalne, w Bogu zawsze można odnaleźć sens życia – mówił wiceprezes Klubu Jagiellońskiego Konstanty Pilawa na antenie Radia357.
Najważniejsze kazanie roku
Poniedziałkowa audycja programu „Plac na rozdrożu” Radia 357 rozpoczęła się od dyskusji nad homilią, którą wygłosił ocalały z ataku w Jarosławiu ks. Adrian Mantykiewicz i która odbiła się szerokim echem po całej Polsce. Zdaniem obecnego na łączach Konstantego Pilawy, to kazanie dało świadectwo tego, czym Kościół tak naprawdę jest.
– Tego głosu z Jarosławia nie da się zakrzyczeć. Politycy z jednej czy z drugiej strony mogą się do tego podczepiać, ale w tym wszystkim najistotniejsze są nie tyle słowa, co cały obraz, który zostaje ludziom z tyłu głowy.
A to, co zostaje, to orędzie zabandażowanego człowieka, który wykazał się cywilną odwagą w tym samym miejscu, w którym kilka dni wcześniej prawie stracił życie. Daje on świadectwo prawdzie i nie dość, że ma tyle odwagi, żeby wejść do kościoła i dać otuchę swoim wiernym, to jeszcze mówi, żeby modlić się za swojego oprawcę. To jest naprawdę piękne świadectwo – komentował wiceprezes Klubu Jagiellońskiego.
Jak stwierdził Pilawa, homilia księdza Adriana powinna nas nauczyć przede wszystkim tego, aby ważyć słowa. W przestrzeni publicznej często krążą bowiem głosy, że nastroje antyukraińskie stały się w Polsce zbyt silne i wystarczy jeden incydent, żeby tym razem to Polacy stali się oprawcami.
– Ja jestem dumny z tego, że takich incydentów nie ma, nie widzę tu jakichś wielkich emocji w duchu rewanżyzmu, bo to dobrze po prostu świadczy o nas jako wspólnocie. Myślę, że księdzu Adrianowi należą się duże słowa podziękowania za opanowanie nastrojów w Jarosławiu, jak również samej lokalnej społeczności, że zachowuje się tak, a nie inaczej – dodał.
Leon XIV u najstarszej córy Kościoła
W dalszej części audycji poruszono wątek pielgrzymki papieża Leona XIV do Francji, która uchodzi za jeden z najbardziej zlaicyzowanych krajów na świecie i słynie z kwestionowania stanowiska Kościoła w takich sprawach jak aborcja czy eutanazja. Jak stwierdził wiceprezes KJ, to państwo, niegdyś największa potęga katolicyzmu, dziś jako pierwsze wymaga przypomnienia tradycji chrześcijańskich.
– Proszę zauważyć, że te obrazki, które widzimy z Paryża i Notre Dame, rodzą taką estetykę katolicyzmu zapomnianego, tzn. katolicyzmu, który kiedyś naprawdę na tym kontynencie był wielki. Myślę, że zaczynamy obserwować pewne tendencje i ta ziemia, która można powiedzieć już nieomal obumarła, może – cytując Ewangelię – znowu wydać owoc obfity.
To rodzi rzeczywiście pewne nadzieje, natomiast na pewno nie sądziłbym, że jedna czy druga wizyta odmieni katolicyzm francuski – komentował.
Pilawa nie podzielił entuzjazmu, który wielu katolików odczuwało w związku z masowymi francuskimi tłumami, które gromadziły się, by wysłuchać biskupa Rzymu. Jego zdaniem, przypomina to „katolicyzm jarmarczny”, noszący znamiona wydarzeń popkulturowych; do tej kategorii można zaliczyć również Światowe Dni Młodzieży czy koncerty popularnego księdza-DJ’a Padre Guilherme.
– Prawdziwy katolicyzm odbywa się w cichości izdebki, gdzie człowiek się modli i przeżywa swoją wiarę, również we wspólnocie. Mam pewien sceptycyzm wobec masowo przeżywanego katolicyzmu, bo kiedyś już tak było w polskim Kościele, że mierzyliśmy siłę naszej duchowości przez pryzmat liczby ludzi, którzy zgromadzili się na Światowych Dniach Młodzieży czy pielgrzymce papieża Franciszka i wcześniej Benedyta XVI, o Janie Pawle II nie wspominając.
Wydaje mi się, że to, co dobrze wygląda na obrazku jako przejaw masowego czy jarmarcznego katolicyzmu, w rzeczywistości może skrywać dość powierzchowną duchowość społeczeństwa, które po prostu się laicyzuje. Dlatego, temperując nieco huraoptymistyczne głosy na temat tej pielgrzymki, dodałbym do tej beczki miodu odrobinę dziegciu – stwierdził gość Krzysztofa Zimocha.
Chrześcijaństwo na czasy kryzysów
Na koniec uczestnicy audycji zastanawiali się nad przyszłością polskiego katolicyzmu. Zdaniem Pilawy, religia w naszym kraju przyjmuje głównie formę słabego chrześcijaństwa kulturowego, nie zaś kontrkultury i pociągającej drogi życia, jak to ma miejsce wśród młodych katolików na Zachodzie.
– Myślę, że Kościół w Polsce musi przeżyć jeszcze większy kryzys, żeby powroty do niego jakoś naturalnie się zaczęły. Być może jestem bardzo dużym pesymistą, ale nie wiem, czy jest taka siła, która mogłaby wyjść ze strony kapłanów i świeckich katolików, która zachęciłaby ludzi obrażonych na Kościoł, żeby do niego wrócili.
Wielkie społeczne procesy, jak sekularyzacja i laicyzacja są możliwe do odwrócenia. Ale nie wyłącznie za sprawą jakiejś oddolnej działalności księży i duchowieństwa – oceniał.
W ramach podsumowania dyskusji wiceprezes KJ stwierdził, że zarówno homilia księdza Adriana, jak i pielgrzymka Leona XIV we Francji głoszą to samo przesłanie: chrześcijaństwo jest dzisiaj orędziem nadziei w czasach wielkiego chaosu, niepokoju, zagrożenia wojną i innych kryzysów.
– To orędzie, które mówi, że nieważne, co się dzieje na świecie, czy to jest jedna czy druga wojna bądź skrajne sytuacje egzystencjalne, w Bogu zawsze można odnaleźć sens życia.
Katolicyzm zawsze był mocny w trudnych czasach, a te nadchodzą. Myślę więc, że to może być trend, który sprawi, że również polski Kościół zacznie odżywać wśród młodszego pokolenia, tak jak to z wielką nadzieją obserwujemy wśród młodych Francuzów – konkludował Pilawa.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.

