Paweł Musiałek: Wyniki w Krakowie potwierdzają, że duopol nadal nieźle się trzyma
– Wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich w krakowie potwierdzają, że duopol nadal nieźle się trzyma. Mało znana kandydatka KO zdobyła 30 proc. głosów, to naprawdę dobry wynik. Zbudowanie rozpoznawalności w tak krótkim czasie pokazuje, że szyld partyjny nadal ma znaczenie – mówił prezes Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek w programie porannym Kanału Zero.
W poniedziałkowym porannym programie Kanału Zero Paweł Musiałek i Jan Rojewski komentowali wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich w Krakowie. Prezes Klubu Jagiellońskiego spceptycznie odniósł się do prób wyciągania z tych rezulaltów wniosków ogólnopolskich.
– Wybory lokalne mają swoją specyfikę. Na pewno wyniki z Krakowa nie są żadnym prognostykiem poparcia dla poszczególnych partii ani koalicji rządowej. W stolicy Małopolski dominowały zupełnie inne konteksty. Przyznam szczerze, że poszczególne wyniki w żaden sposób mnie nie zaskoczyły.
Poparcie poszczególnych partii w Krakowie jest troszczkę mniejsze niż to ogólnopolskie. Wiadomo, Łukasz Gibała, który ma 36 proc., musi skądś czerpać, a jest bezpartyjny. Z drugiej strony jednak, szyld partyjny jest do pewnego stopnia prognostykiem poparcia – mówił Musiałek.
Jak dodał, wyniki wyborów są prestiżową porażką Koalicji Obywatelskiej:
– Kraków to jednak drugie co do wielkości miasto w Polsce, a KO de facto oddaje w nim fotel prezydenta. Nie wydaje mi się jakkolwiek możliwe, żeby Gibała przegrał II turę, chyba że w międzyczasie popełni jakiś fundamentalny błąd. Na dziś jest faworytem.
Prezes Klubu Jagiellońskiego odnosił się w programie Kanału Zero sceptycznie do pomysłu oddania przez PiS poparcia Łukaszowi Gibale na ostatniej prostej wyborów:
– Te głosy są Gibale niepotrzebne, bo nic by na nich nie zyskał. I tak część elektoratu PiS-u pójdzie zagłosować na niego, niezależnie, czy z poparciem Drewnickiego czy bez, bo nie poprą przecież kandydatki Platformy. Z kolei dla wyborców nie-PiS-owskich czy nawet antyprawicowych deal Gibały z PiS-em byłby zniechęcający.
Jak przyznawał Musiałek, Gibała przez rozproszoną strukturę przynależności światopoglądowej swoich wyborców postępuje racjonalnie, nie wchodząc w polityczne mariaże.
– Dla mnie najciekawsze jest to, że jest tam spora liczba wyborców PiS-u – zauważa prezes KJ, mówiąc o głosujących na Łukasza Gibałę. – Jest pokaźna liczba. To pokazuje nam dzisiaj, że on czerpie z wielu źródeł, z wielu grup i moim zdaniem przybliżanie się do którejkolwiek z tych partii nie jest mu już na rękę.
Same nadzieje na załamanie się politycznego duopolu w Polsce Paweł Musiałek oceniał z rezerwą, a Kraków nazywał słabym przykładem obserwacji tego zjawiska:
– W Krakowie przez bardzo długi czas mieliśmy prezydenta spoza duopolu. Jacek Majchrowski przecież nie pochodził ani z Platformy, ani z PiS-u. Kraków jest tutaj prognostykiem. Te wyniki potwierdzają, że duopol nawet nieźle się trzyma. To smutna konstatacja, ale jeśli mamy kandydatkę KO, mało znaną, która zdobyła 30 proc. co jest naprawdę dużym wynikiem, to potwierdza, że szyld partyjny nadal ma znaczenie.
– Oczywiście ten duopol jest już słabszy – dodaje jednak. – Jak widać na przykładzie Krakowa, to nie jest już tylko mecz Koalicja 15 Października versus PiS. Natomiast na pewno nie będzie tak, że w tych wyborach parlamentarnych te dwie partie przestaną nagle odgrywać kluczowe znaczenia – podsumowywał prezes Klubu Jagiellońskiego.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.

