Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Polska firma przejmuje włoskiego konkurenta za 2 mld zł. Przełom na rynku kolejowym?

przeczytanie zajmie 4 min
Polska firma przejmuje włoskiego konkurenta za 2 mld zł. Przełom na rynku kolejowym? źródło: Unsplash

Grupa Kęty, producent m.in. wyrobów i systemów aluminiowych, kupiła bardziej zaawansowanego w tej technologii konkurenta z Włoch. Transakcja może mieć duże znaczenie dla kolejowego komponentu CPK. Polska zainwestuje w najbliższych latach miliardy złotych w superszybkie pociągi, a Metra współpracuje już z największymi producentami taboru kolejowego dla Kolei Dużych Prędkości, w tym z Hitachi Rail. Japońska firma zaś zawarła w czerwcu porozumienie o współpracy z bydgoską Pesą m.in. ws. wspólnej oferty na pociągi KDP dla PKP Intercity. PESA ostrzy sobie zęby głównie na technologie… aluminiowe. Co to oznacza dla polskiej kolei?

Grupa Kęty kupuje 100% udziałów w holenderskiej spółce Fengari Holdings, będącej właścicielem włoskiej Grupy Metra. Firmy już doszły do porozumienia, ale do formalnej finalizacji ma dojść w I kwartale przyszłego roku po uzyskaniu wszelkich zgód regulacyjnych i antymonopolowych w Ameryce Północnej i Europie.

Polska firma zapłaci z kredytu w Banku Pekao 450 mln euro. Wartość Metry ustalono na poziomie 645 mln euro, ale zobowiązania bankowe i inne długi stanowią prawie 200 mln euro i o tę kwotę pomniejszono umowę sprzedaży.

Choć sam fakt ekspansji polskiej firmy na zachodnich rynkach i kwota kontraktu mogą robić wrażenie, to transakcja może być dla polskiej gospodarki jeszcze istotniejsza, niż się dziś wydaje. W tle są ogromne środki budżetowe, jaki polski rząd zamierza wydać na tabor Kolei Dużych Prędkości (KDP) i wpięcie się w europejskie łańcuchy dostaw w tym przemyśle.

Metra jest silnym podmiotem na rynku przetwarzania aluminium, a w segmencie konstrukcji aluminiowych dla pociągów KDP to światowa czołówka. Aluminium jest to o tyle istotnym materiałem, że znacząco zmniejsza masę pociągów, a to ma duży wpływ na osiąganie dużych prędkości (powyżej 300 km/h) przy względnej oszczędności energii do takiego rozpędzenia.

Z przychodami na poziomie 600 mln euro rocznie zatrudnia 1400 pracowników, ma 9 fabryk do wyciskania profili aluminiowych w USA, Kanadzie i we Włoszech z mocami produkcyjnymi na poziomie 145 tys. ton rocznie, z czego ok. 1/3 przypada na Europę.

Wprawdzie prezes polskiej spółki giełdowej podkreśla głównie otwarcie się perspektyw na rynku amerykańskim (proporcja przychodów Grupy Metra z tego rynku w ostatnich latach rosła), ale z polskiego punktu widzenia szczególnie ciekawy jest know-how Metry w kolejnictwie.

Trudne technologie budowy pudeł wagonów

Włoska firma ma wysoko postawione w łańcuchu wartości kompetencje – od profilowania po spawanie i obróbkę mechaniczną komponentów aluminiowych m.in. dla kolei, która w 2022 r. odpowiadała za 20% przychodów grupy.

Posiada np. 14-calowe prasy (maszyny, przez które przechodzi rozgrzane aluminium), co pozwala na produkcję większych i bardziej złożonych profili, które składa się potem w podzespoły i wielkogabarytowe struktury, jak ściany, dachy i podłogi wagonów czy elementy podwozi.

Firmy z Grupy Kęty produkują już profile aluminiowe, ale Metra przetwarza te konstrukcje na bardziej zaawansowanym poziomie. Same Kęty przyznają, że „realizacja transakcji […] umożliwi dostęp do specjalistycznego zaplecza i know-how pozwalającego na działanie w perspektywicznym segmencie produktów dla kolejnictwa, a także do nowych kanałów dystrybucji na rynku włoskim”.

A te kanały są rozbudowane. Metra (a konkretnie jej spółka córka Metra Rail) ma na koncie współpracę z największymi producentami taboru do KDP – Siemens, Alstom i Hitachi Rail. Dostarczała im istotne, zaawansowane technologicznie elementy wagonów po obróbce i spawaniu (dachy, podłogi, nadwozia).

I tu robi się ciekawie. Metra w 2021 r. kupiła inną włoską firmę z wieloletnią historią dostaw dla producentów taboru KDP, Rustici, która specjalizowała się w aluminiowych kolejowych podzespołów konstrukcyjnych, z siedzibą we włoskim mieście Pistoia. Jedną z włoskich fabryk ma tam też japoński Hitachi Rail, autor znanego Shinkansena, który kupował od Metry Rail podzespoły konstrukcyjne nie tylko do KDP, ale i do wagonów metra.

Japończycy są już obecni w różnych segmentach rynku kolejowego w Polsce. Swoją obecność mogą zaznaczyć jeszcze widoczniej, bo są zainteresowani dostarczeniem taboru KDP dla polskiego narodowego przewoźnika PKP Intercity.

Są jednym z czterech oferentów zakwalifikowanych do dialogu konkurencyjnego na dostawę nawet 55 pociągów na +320 km/h, ale w konsorcjum z Pesą Bydgoszcz – jedynym polskim producentem pozostającym w grze.

Technologie za dostęp do rynku

PESA podpisała w czerwcu porozumienie o współpracy z Hitachi nie tylko w zakresie oferty dla PKP IC, ale szerszej np. przy produkcji składów piętrowych i w zamiarze ma się ona odbywać niezależnie od harmonogramu przetargów polskiego przewoźnika.

W kontekście debaty o wzmacnianiu komponentu krajowego daje to japońskiej firmie większe realne zakorzenienie w polskim przemyśle i perspektywy przetargowe (spółka CPK również planuje kupować szybkie pociągi do obsługi sieci KDP), a Pesie dostęp do technologii, której nie posiada.

Chodzi głównie o spawanie aluminium, co przekłada się na mniejsze nawet o 10% zużycie energii. Hitachi ma współpracować z Pesą przy montażu i serwisowaniu przez 30 lat pociągów KDP, a w Polsce ma powstać hala do spawania aluminium.

„Chcemy być gotowi za 2-3 lata z technologią aluminiową. Musimy zacząć dzisiaj inwestować w kompetencje, specjalistyczny sprzęt i budynki” – mówił prezes Pesy po podpisaniu porozumienia.

Pierwsze 20 składów miałoby trafić do Polski z półki z Włoch. Na nich PESA „uczyłaby się” technologii, a kolejne 35 pociągów byłoby już częściowo wytwarzane w polskich fabrykach. Chodzi o pojazd ETR1000, który produkowany jest też… we włoskiej fabryce Hitachi Rail w Pistoii.

Ma lub wkrótce będzie miał homologacje na kilka innych europejskich krajów poza Włochami, co ułatwia transgraniczne podróże po rozbudowywanej sieci KDP, a to dla PKP IC nie jest bez znaczenia.

Aluminiowe łańcuchy wartości w polskich rękach

Może się więc okazać, że PESA będzie zdobywała know-how w spawaniu aluminium od Hitachi Rail z podzespołami od polskiej firmy z fabrykami we Włoszech. Ale nawet jeśli konsorcjum Hitachi z Pesą nie zdobędzie kontraktu na dostawę pociągów KDP dla PKP IC, a trafi on w ręce francuskiego Alstomu albo niemieckiego Siemensa, to i tak Grupa Kęty rękami Metry może mieć swój udział w produkcji szybkich pociągów na polski i zagraniczne rynki. Metra ma już z tymi producentami stałą historię współpracy.

Rynek KDP nie kończy się w Polsce, a konstrukcje aluminiowe jako energooszczędne będą zdobywać coraz więcej kolejowego rynku w Europie. Perspektywy są również za oceanem. Silnie zakorzeniona obecność Grupy Metra w USA daje możliwość łatwiejszego wejścia w tamtejsze projekty KDP, które mogą się wkrótce rozwinąć np. w Kalifornii.

Oba procesy – przejęcie Metry przez Kęty i nawiązanie współpracy z Hitachi przez Pesę – mogą przynieść duże korzyści w przyszłych projektach KDP w UE. To też świetny przykład ekspansji i wspinania się na wyższe szczeble łańcuchów wartości polskich firm w zaawansowanych technologicznie i rozwojowych sektorach.

Biorąc pod uwagę skalę inwestycji w KDP w Polsce, ruch Grupy Kęty daje szanse na zwiększenie komponentu krajowego (local contentu) w zamówieniach CPK/Portu Polska i PKP Intercity niezależnie od głównego dostawcy pociągów.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.