Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Publicysta Klubu Jagiellońskiego był gościem Karoliny Olejak na antenie Polsat News  22 września 2026

Ucieczka ze szkoły. Michał Radziszewski: Obudzimy się w zupełnie innej Polsce

Publicysta Klubu Jagiellońskiego był gościem Karoliny Olejak na antenie Polsat News  22 września 2026
przeczytanie zajmie 3 min
Ucieczka ze szkoły. Michał Radziszewski: Obudzimy się w zupełnie innej Polsce źródło: Envato

– Jeśli prywatyzacja systemu edukacji będzie postępowała w takim tempie jak teraz, to w pewnym momencie możemy się obudzić w zupełnie innej Polsce. W Polsce, w której bogaci rodzice są w stanie wysyłać swoje dzieci do szkół prywatnych, które dają im lepsze możliwości i są lepiej dofinansowane, natomiast rodzice mniej zamożni są skazani na system publiczny, który siłą rzeczy funkcjonuje gorzej – alarmował publicysta Klubu Jagiellońskiego Michał Radziszewski na antenie Polsat News Polityka.

Podczas poniedziałkowej Debaty Politycznej w Polsat News Polityka Michał Radziszewski zaprezentował tezy raportu Klubu Jagiellońskiego pt. Ucieczka ze szkoły. Jak powstrzymać kryzys publicznej edukacji?. Jak wytłumaczył publicysta, celem KJ było zwrócenie uwagi na postępujący negatywny trend w polskiej edukacji, jakim jest stopniowa prywatyzacja tego systemu.

– Widzimy to w kilku obszarach. Jednym z nich jest to, że z roku na rok coraz więcej uczniów ucieka do szkół prywatnych ze szkół publicznych. Dzisiaj ok. 10 proc. uczniów liceów uczęszcza do liceów prywatnych. Także drastycznie zwiększa się liczba uczniów w edukacji domowej: w ciągu ostatnich 10 lat zwiększyła się aż dziesięciokrotnie.

Jeśli ten trend będzie postępował w takim tempie jak teraz, to w pewnym momencie możemy się obudzić w zupełnie innej Polsce. W Polsce, w której bogaci rodzice są w stanie wysyłać swoje dzieci do szkół prywatnych, które dają im lepsze możliwości i są lepiej dofinansowane, natomiast rodzice mniej zamożni są skazani na system publiczny, który siłą rzeczy funkcjonuje gorzej – ostrzegał.

Z ekspresowym rozwojem edukacji prywatnej wiąże się bezpośrednio dynamiczny wzrost wartości rynku korepetycji; cytując wyniki raportu, Radziszewski wspomniał o kwocie rzędu 4 miliarda złotych. Warto odnotować, że rośnie on w tempie ok. 10-15 proc. rocznie, co świadczy o rosnącym zapotrzebowaniu na lepszą naukę.

– Możemy zastanawiać się, dlaczego tak jest. Na pewno niedostatecznie dużo inwestujemy w kadrę nauczycielską. Nie mamy warunków do tego, żeby uczniowie uczyli się na równych warunkach w szkołach publicznych. Ale także widzimy inny, dość niepokojący trend, na który wskazało ostatnie badanie PISA 2025: Polska jako państwo jest na ostatnim miejscu pod względem deklarowanego wsparcia nauczycieli dla uczniów. Uczniowie czują, że nauczyciele nie są dla nich żadnym wsparciem i że rzadko mogą prosić ich o pomoc.

Jednocześnie według tego samego badania, polscy rodzice są dużo bardziej zaangażowani niż w innych krajach europejskich. Widzimy zatem, że ciężar uczenia dziecka przechodzi powoli z nauczyciela na rodzica, co objawia się właśnie w korepetycjach – komentował publicysta KJ.

Prowadząca program Karolina Olejak dostrzegła w tym napięcie między nadopiekuńczością rodziców, która utrudnia pracę pedagogom, a ich naturalną chęcią o to, żeby zadbać o swoje dziecko. Radziszewski zgodził się, podkreślając, że gdy szkoła nie daje rady i rodzic wypełnia tę lukę poprzez edukację domową, zaburza to dynamikę w opiece nad dzieckiem.

– Widzimy to na przykładzie edukacji domowej, która jest już całkowitym wyciągnięciem ucznia z systemu szkolnego do domu. Dzisiaj coraz częściej przypomina edukację on platformową, gdzie uczeń nawet nie uczęszcza na żadne lekcje, bo edukacja domowa dzisiaj polega głównie na zdawaniu egzaminów. Wówczas rodzic w ogóle nie jest obecny, co jest dowodem, że szkoła potrzebuje pewnych regulacji na korzyść uczniów, które sprawią, że uczeń również będzie zaopiekowany.

Oczywiście są też tacy rodzice, którzy są przesadnie nadopiekuńczy i mogą wręcz przychodzić na każde zebranie, regularnie sprawdzać wyniki swoich uczniów. Pierwsi wiedzą w Librusie, kiedy dziecko dostało jakąś ocenę, jeszcze szybciej niż ono samo.

Ale z drugiej strony nie możemy także pozwolić na to, żebyśmy stracili uczniów z radaru. W przypadku edukacji domowej, zwłaszcza tzw. szkoły w chmurze, niestety jest duża szansa na to, że gdzieś w gąszczu tego systemu dziecko zupełnie zniknie – tłumaczył.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.