Stanisław Starnawski: Problemy Donalda Trumpa dają Rosjanom pewność siebie
– Słowa Radosława Sikorskiego to projekcja siły mająca na celu pokazanie naszym problematycznym rosyjskim sąsiadom, że poradzimy sobie z nimi sami, nawet bez pomocy USA. Polska jest jednym z krajów najbardziej zagrożonych potencjalną rosyjską inwazją, dlatego tym bardziej powinniśmy liczyć na solidarność wynikającą z NATO – mówił ekspert Klubu Jagiellońskiego Stanisław Starnawski w Debacie Gozdyry na antenie Polsat News.
Poniedziałkowe wydanie Debaty Gozdyry w Polsat News otworzyła dyskusja o najnowszych wydarzeniach z polityki międzynarodowej. Prowadząca poprosiła Stanisława Starnawskiego, aby odniósł się do raportu CIA o potencjalnym zagrożeniu rosyjskim, który został przekazany Donaldowi Tuskowi, jak również do samych działań Stanów Zjednoczonych.
– Mimo wszystko trzeba przyznać, że jeśli chodzi o CIA, to jej szef John Ratcliffe jest uważany w administracji Trumpa za jastrzębia. To człowiek, który rozumie stawkę konfliktu rosyjsko-ukraińskiego i rozumie, kto tu jest zły, a kto dobry. Z jednej strony ma to być element nieformalnego nacisku na Rosjan, ale też mówi się, że sam Ratcliffe ma więcej do powiedzenia, jeśli chodzi o politykę w tym zakresie.
Jeśli chodzi o same Stany Zjednoczone, to problemy wewnętrzne Donalda Trumpa oraz fakt, że jest on zajęty m.in. wojną z Iranem, na pewno dają Rosjanom większą pewność siebie – komentował ekspert Klubu Jagiellońskiego.
Agnieszka Gozdyra poruszyła również kwestię ataku rosyjskiego drona na pociąg pasażerski na Ukrainie tuż przy granicy z Polską. Zadała przy tym istotne pytanie: co Władimir Putin chciał osiągnąć, uderzając w pociąg pełen bardzo ważnych osobistości życia politycznego Europy? Czy on ryzykował postawienie sprawy w taki sposób?
– Amerykanie na pewno tak to postrzegają. Już teraz tamtejsze media piszą, że „to pstryczek, który miał powiedzieć wszystkim zachodnim sojusznikom: uważajcie, było blisko” – odpowiedział Starnawski.
W dalszej części dyskusji prowadząca zapytała gości w studiu, jak interpretują słowa Radosława Sikorskiego, który powiedział, że „lotnictwo europejskiej części NATO byłoby w stanie, nawet bez udziału USA, zniszczyć połowę rafinerii rosyjskich szybciej niż Ukraina”. Zdaniem Starnawskiego, wypowiedź ministra spraw zagranicznych to projekcja siły mająca na celu pokazanie naszym problematycznym sąsiadom, że poradzimy sobie z nimi sami:
– Uważam, że to jest dobra strategia. To jest język, który Rosjanie dobrze rozumieją.
Ekspert Klubu Jagiellońskiego poruszył również kontrowersyjną kwestię gwarancji udzielenia wsparcia przez sojuszników z NATO. Jak wytłumaczył, gwarancje mają to do siebie, że „nigdy w kamieniu i nigdy w diamencie nie zostały zapisane” i to od nas zależy, czy chcemy, aby były mocniejsze lub słabsze.
Agnieszka Gozdyra przytoczyła w tym kontekście wywiad z byłym ministrem obrony narodowej Mariuszem Błaszczakiem, który zapytany o udzielanie pomocy Bałtom odpowiedział, że polski żołnierz ma bronić Polski. Starnawski przyznał prowadzącej rację, iż takie mgliste stwierdzenia nie są zgodne z polskim interesem narodowym.
– My jako jeden z tych krajów, który jest wymieniany jako jeden z najbardziej zagrożonych potencjalną rosyjską inwazją – i w związku z tym najbardziej liczący na solidarność wynikającą ze Sojuszu Północnoatlantyckiego – nie możemy sobie pozwolić na to, żeby coś takiego mówić. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości – puentował ekspert KJ.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.

