Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Antyszczepionkowcy, zwolennicy Rosji i proaborcjoniści. Kto stoi za Grzegorzem Braunem?

Antyszczepionkowcy, zwolennicy Rosji i proaborcjoniści. Kto stoi za Grzegorzem Braunem? Grzegorz Braun; źródło Wikimedia Commons; licencja: Creative Commons Attribution 2.0

Grzegorz Braun i jego Konfederacja Korony Polskiej regularnie osiąga w sondażach ponad 10%. Antyszczepionkowcy, zwolennicy Rosji czy nawet Janusz Waluś – oni wszyscy mogą znaleźć się na listach tego środowiska, a więc i potencjalnie w ławach poselskich. Oto panteon ludzi Brauna.

Objawienia, które udaremniły wojnę

Zacząć warto od grona jego najbliższych partyjnych współpracowników takich jak Włodzimierz Skalik, Marta Czech, Roman Fritz (rzecznik prasowy) czy Piotr Heszen. Dwójka z nich, czyli Skalik i Fritz (wraz ze Sławomirem Zawiślakiem, który do Brauna przeszedł z PiS), tworzy jego obecną sejmową reprezentację. Skalik i Fritz razem z Braunem zasiadają w prezydium Konfederacji Korony Polskiej.

Skalik w kuluarowych rozmowach uchodzi za mózg partii. W 1989 wystartował w wyborach czerwcowych, jako kandydat Aeroklubu PRL przeciwko przedstawicielowi Solidarności. Dziś kieruje on Fundacją Osuchowa, która zorganizowała KINGS (Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych), który de facto był kongresem programowym partii Brauna. W Radzie Nadzorczej fundacji zasiada Braun z żoną.

Ponieważ Konfederacja Korony Polskiej nie posiada subwencji wyborczej, Fundacja Osuchowa służyła Braunowi jako narzędzie do pozyskiwania pieniędzy. Głównym źródłem przychodu było 1,5% podatku. W 2025 roku z tego źródła fundacja uzyskała prawie pół miliona złotych, a w 2024 roku – ponad 800 tysięcy, gdzie łączne przychody fundacji wyniosły 1,8 miliona złotych. W 2026 roku fundacja utraciła prawo do 1,5%. Powodem było złożenie sprawozdania finansowego o godzinę po terminie.

Fundacja Osuchowa pełniła ważną funkcję w kampanii prezydenckiej Grzegorza Brauna. To za jej pośrednictwem Braun zbierał pieniądze na film „Gietrzwałd 1877. Wojna Światów”. Opowiada on o objawieniach maryjnych, do jakich doszło w Gietrzwałdzie.

W myśl dzieła, objawienia wywołały duży ruch pielgrzymów, przez co doszło do przeciążenia pruskich kolei. Miały one uchronić nas przed wybuchem wojny światowej, gdyż nieświadomie polscy pielgrzymi uniemożliwi transport pruskich żołnierzy do ataku z zaskoczenia na Rosję, a także udaremnili próbę kolejnego pozbawionego szans powstania, które mieli inspirować Brytyjczycy.

Tezy tej nie potwierdzają historycy. Brakuje również dokumentów, które wskazywałyby, że Otto von Bismarck planował wówczas wojnę. Wręcz przeciwnie, jego ówczesna polityka opierała się na dążeniu do utrzymania pokoju. Koncepcja ta nie pojawia się również w interpretacjach objawień w XIX i XX wieku, mimo że od początku przypisywano im także polityczne znaczenie.

Braun zapowiadał film o Gietrzwałdzie od kilku lat i zbierał na niego pieniądze. Początek zbiórki miał miejsce jeszcze przed powstaniem Konfederacji. Emisja obrazu na przełomie 2024 i 2025 stanowiła istotny punkt kampanii prezydenckiej lidera Korony. Pokazy filmu, często organizowane w salkach parafialnych, pozwalały mu docierać do religijnych wyborców, a wiele pokazów z udziałem Grzegorza Brauna zamieniało się de facto w wiece wyborcze.

Skalik zasiada także w organach nadzoru innych fundacji związanych z Braunem takich jak Fundacja Konfederacji Gietrzwałdzkiej, Fundacja Polskie Veto, Fundacja Wspólny Mianownik czy Fundacja Pobudka, która z kolei była podstawą prowadzenia działalności politycznej przez Brauna przed założeniem Konfederacji Korony Polskiej.

Kolejnym bliskim współpracownikiem lidera KKP i wiceprezesem partii jest Roman Fritz, w przeszłości związany z Kongresem Liberalno-Demokratycznym. O pośle zrobiło się głośniej, gdy w Kanale Zero podczas Ligi Debat powtarzał za Grzegorzem Braunem, że w Auschwitz nie było komór gazowych. Argumentował, że nie znalazł w internecie dowodów na ich istnienie. Z Braunem związany od początku jego politycznego zaangażowania. Do Sejmu kandydował jeszcze z list KWW Szczęść Boże w 2015 roku.

Sympatycy Rosji i Putina

Braun konsekwentnie odrzuca zarzuty o prorosyjskość, stojąc na stanowisku, że jego pogląd o konieczności unormowania stosunków z Kremlem wynika z polskiej racji stanu. Pomimo tych zapewnień w jego ruchu odnajdziemy wiele osób o jednoznacznie prorosyjskiej postawie.

Wśród nich znajduje się Piotr Heszen, który w 2026 roku świętował w rosyjskiej ambasadzie Dzień Rosji. Z tej okazji na swoim profilu opublikował wygłoszone oświadczenie, w którym deklarował nieskorygowaną wybuchem wojny sympatię wobec Rosji oraz wolę normalizacji sąsiedzkich stosunków.

W ramach deklaracji „za pokojem” oskarżał również Zachód o chęć wywołania i podtrzymywanie wojny na Ukrainie. „Powinniśmy zrobić wszystko, by ta geograficzna bliskość przerodziła się w bliskość relacji” – deklarował. W oświadczeniu powtarzał kłamstwa kremlowskiej propagandy o współczesnym konserwatyzmie Rosji.

Heszen nie jest szeregowym członkiem Korony. Po spotkaniu w ambasadzie potwierdzał, że na uroczystość udał się w uzgodnieniu z Braunem. Heszen to nie tylko dyrektor biura prasowego KKP, ale również członek partyjnego sądu dyscyplinarnego. Heszen był także odpowiedzialny za opracowanie programu Korony oraz jest redaktorem Zeszytów Norymberskich wydawanych przez Fundację Polskie Veto.

Są to dokumenty opracowane na bazie posiedzeń zespołu parlamentarnego, który przedstawia się jako sejmowa komisja śledcza, w której członkowie Konfederacji Korony Polskiej obwiniają rządy PiS o zbrodnie „pod pozorem pandemii”. Nazwa jest nawiązaniem do procesów norymberskich i projektu Norymberga 2.0.

Heszen nie był jedyną osobą związaną z Braunem obecną na uroczystości w rosyjskiej ambasadzie. Wśród gości znalazł się również Mateusz Piskorski. W styczniu tego roku Braun na spotkaniu z sympatykami w Szczecinie potwierdził, że Piskorski wystartuje do Sejmu z list KKP.

Piskorski to były poseł Samoobrony, a później założyciel oraz lider prorosyjskiej i antykapitalistycznej partii Zmiana. Toczy się wobec niego postępowanie karne za działalność szpiegowską na rzecz Rosji i Chin.

Piskorski był zaangażowany również w rosyjskie referendum na Krymie, gdzie jako międzynarodowy obserwator potwierdzał „rzetelność” przeprowadzonego głosowania. Z pozycji zewnętrznego gościa pojechał również monitorować „referendum” i „wybory” w Donbasie.

Wśród osób, które w komentarzach gratulowały Heszenowi deklaracji, znalazł się były wiceprzewodniczącym Zmiany Bartosz Bekier, lider nacjonalistycznej Falangi. Bekier po 2014 roku jeździł na Ukrainę wspierać walczących przeciwko Kijowowi rosyjskich „separatystów”.  

W 2019 roku wziął udział w wydarzeniu organizowanych Władimira Żyrinowskiego, na którym domagał się wyjścia Polski z NATO i dokonania rozbioru Ukrainy. W swojej działalności współpracował m.in. z ideologiem rosyjskiego imperializmu Aleksandrem Duginem. Bekier również dołączył do partii Brauna i zdaje się mieć w niej silną pozycję.

Piskorski wspólnie z Tomaszem Jankowskim prowadzi na YouTube kanał Wbrew Cenzurze, na którym regularnie pojawiają się prorosyjskie treści. Wśród nich m.in. wywiad z Marią Zacharową, rzeczniczką Kremla. Jankowski – podobnie jak Braun – jest laureatem Nagrody im. Emila Czeczki ustanowionej przez białoruskie władze po śmierci polskiego dezertera.

Nagrodą odznaczane są osoby powielające rosyjską, antyzachodnią propagandę. Już po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę Jankowski wziął udział w konferencji w Moskwie, na której spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Rosji Sergiejem Ławorowem. Jankowski jest kolejną osobą, której można spodziewać się na listach szerokiego Frontu Gaśnicowego.

Braunowi nie przeszkadzają przy tym lewicowe, antychrześcijańskie i proaborcyjne poglądy Piskorskiego. Były lider Zmiany podczas rozmowy na kanale Odrodzenie Komunizmu w rozmowie z prowadzącym Michałem Nowickim (występującym pod pseudonimem Towarzysz Michał) oraz wydalonym w 2015 z Polski za szpiegostwo Leonidem Swiridowem chwalił się udziałem w protestach proaborcyjnych. Swoje proaborcyjne przekonania potwierdzał również przy okazji innych rozmów na kanale Wbrew Cenzurze.

Lider Korony dba, żeby utrzymać swoimi akcjami pozytywny wizerunek wśród obrońców życia, ale to, kogo ma w swoim otoczeniu, kłóci się z tą pozą. Współpraca z Kają Godek, która również ma otrzymać propozycję startu z ramienia KKP, nie przeszkadza mu to jednak w zapraszaniu na listy zwolenników aborcji takich jak wspomniany Piskorski, Sebastian Pitoń czy Monika Jaruzelska (która odmówiła propozycji startu od Brauna).

Wspomniany Swiridow to ten sam, z którym w 2018 roku w Moskwie spotykał się Braun, oraz ten sam, który na Białorusi spotykał się z polskim zdrajcą, sędzią Tomaszem Szmydtem. Po tym jak musiał opuścić Polskę, kontynuował działalność w ramach Fundacja Wspierania Dyplomacji Publicznej im. Aleksandra Gorczakowa założonej przez Dmitrija Miedwiedewa, opisywanej jako zależna od FSB. Zajmuje się ona opłacaniem polityków i dziennikarzy piszących i głoszących poglądy zgodne z narracją Kremla.

Kolejną osobą gratulującą deklaracji Heszenowi był Sebastian Pitoń. To lider Góralskiego Veta – organizacji, która zyskała rozpoznawalność w czasie pandemii, sprzeciwiając się obostrzeniom covidowym.

Braun już w 2023 zaoferował mu wysokie miejsce na listach Konfederacji, jednak jego start został zablokowany przez pozostałych liderów. Od tego czasu blisko współpracuje z Braunem, będąc szefem lokalnych struktur; w komisji rewizyjnej partii zasiada także jego żona Monika Stanisławska-Pitoń.

W przeszłości Pitoń postulował utworzenie Królestwa Podhalańskiego i Krainy Wolnych Górali – wolnych od podatków i decyzji polskiego rządu. Postulował też likwidację Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Pitoń ma również osobliwe podejście do historii. Publicznie wychwala nazistowskich kolaborantów z Goralenvolk, nazywając ich polskimi patriotami oraz twierdząc, że Armia Krajowa to byli wrogowie Polski.

Góralski działacz także należy do frakcji prorosyjskiej w partii Brauna. Łączy to ze swoim antyamerykanizmem i – podobnie jak wielu innych działaczy –  niechęcią do Żydów. W jednym z wywiadów powiedział, że Trump jest na sznurku syjonistów i nie wiadomo, kto nim kieruje. W tymże wywiadzie stwierdził, że bycie w rosyjskiej strefie wpływów byłoby lepsze niż stan, w którym znajdujemy się obecnie.

Choć członkowie szerokiego frontu gaśnicowego lubią powtarzać, że konflikt za wschodnią granicą „to nie nasza wojna”, to Pitoń przyznaje, że chętnie wykorzystałby obecność działających na rzecz Rosji dywersantów narodowości ukraińskiej do zerwania stosunków dyplomatycznych z Kijowem i stanięcia w wojnie po stronie Rosji, „co od dawna postuluję i co jest jedynym racjonalnym zachowaniem”.

Lider Góralskiego Veta należy też do proaborcyjnych przedstawicieli swojego ugrupowania. Mimo że uznaje aborcję za zabójstwo, to stwierdza, że państwo nie powinno jej zakazywać, a o życiu członków rodziny zarówno tych narodzonych, jak i nienarodzonych powinien decydować mężczyzna jako głowa rodziny. Przekonywał przy tym, że zabójstwa zdarzałyby się raz na setki lat.

Pitoń był również współzałożycielem Polskiego Ruchu Antywojennego. Na jego czele stanął Leszek Sykulski. On również postulował normalizację stosunków z Rosją. Sykulski także był obecny na KINGS, jednak obecnie zaprzecza, jakoby miał wrócić do czynnej polityki.

W tym środowisku warto zwrócić uwagę na Sławomira Ozdyka, który chwalił się, że był kiedyś przez chwilę ochroniarzem Putina. Ozdyk jest szefem struktur KKP w Bydgoszczy i właścicielem firmy ochroniarskiej, która była wynajmowana do zabezpieczenia wizyty rosyjskiego ministra rolnictwa na targach w Berlinie. W trakcie imprezy w 2009 roku ochrona prezydenta Putina miała gdzieś się zgubić i to Ozdyk przejął zadanie ochraniania rosyjskiego prezydenta.

„Reseciarz” od Tuska i Sikorskiego

Do drużyny Brauna może również dołączyć Jarosław Bratkiewicz, szef Departamentu Wschodniego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a następnie Dyrektor Polityczny MSZ w czasach realizowania przez rząd Donalda Tuska resetu z Rosją. To jeden z bliższych współpracowników Sikorskiego z tego okresu (Witold Jurasz na łamach Onetu określa go prawą ręką Radosława Sikorskiego).

Sam szef MSZ w swojej książce Polska może być lepsza pisał, że Bratkiewicz był „nieocenionym weryfikatorem poglądów i pomysłów na Rosję”. Według ministra Witolda Waszczykowskiego, to jego wewnątrzministerialna analiza była podstawą prorosyjskiego kursu polskiego rządu. Sławomir Cenckiewicz określa go jako jednego z głównych architektów resetu.

W 2021 roku Bratkiewicz został wyrzucony przez PiS z ministerstwa jako jeden z absolwentów Moskiewskiego Instytutu Stosunków Międzynarodowych. Po tej sytuacji krytykował dyplomację PiS w „Gazety Wyborczej” i nazywał – na tych samych łamach – wyborców tej partii „małpoludzią czeredą”.

W 2026 udzielił wywiadu na kanale Piskorskiego (gdzie postulował normalizację stosunków z Rosją) i dołączył do redakcji czasopisma „Myśl Polska”, przez które przetoczyło się większość prorosyjskich twórców i aktywistów w Polsce, w tym wiele osób, które dziś tworzą ruch Brauna. Bratkiewicz był gościem spotkań organizowanych przez KKP.

Główny ideolog Konfederacji Korony Polskiej

Na listach ma być obecny Bartosz Kopczyński. To obecnie jeden z głównych – jeśli nie najważniejszy – ideolog ruchu Brauna. Kopczyński napisał Poradnik Świadomego Narodu, który jest spiskową analizą historii świata. W rolę złowrogiej siły występującej na przestrzeni wieków obsadza gnostyków, jednak ci z jego książki niewiele mają wspólnego z rzeczywistymi przedstawicielami tego ruchu.

Kopczyński przedstawia tezę Fukuyamy o końcu historii jako plan, który oznaczał zastąpienie wojen jedną wojną przeciwko narodom, która miała się skończyć niewolą czy wojną światową. Jego zdaniem, plan się nie powiódł, ponieważ w 2008 roku wyszli z niego Chińczycy, a za nimi poszli Rosjanie, a „ci, co tym sterują”, próbują wszczynać wojny w różnych miejscach. Z tego powodu „odpalono” wojny na Ukrainie i w Iranie. „Ci, co tym sterują” to oczywiście wspomniani gnostycy, których można również nazwać Koszernymi. Narzędziami Koszernych są rządy USA, państw zachodnich, Unia Europejska czy Ukraina.

Kopczyński buduje szerokie teorie pseudo-geopolityczne, w których miesza zagadnienia z różnych dziedzin. Wojnę z Iranem tłumaczy chęcią uzależnienia Europy od produkcji w Indiach oraz tym, że Koszerni nienawidzą Iranu, bo ten pomógł im wyzwolić się niewoli babilońskiej, a oni nienawidzą tych, którzy są dla nich mili.

Te teorie są znacznie bardziej rozbudowane, ale ich szczegółowe przytaczanie mija się z celem, gdyż nie są one oparte na rzeczywistości, a na antysemickich spiskach. Kopczyński pod pozorem analiz geopolitycznych i nowych słów ukrywa przekonanie, że Żydzi są źli i chcą dążyć do władzy nad światem. Oczywiście na potrzeby konkretnych dyskusji gnostykami mogą być różne idee niepasujące Kopczyńskiemu.

Ideolog KKP przedstawia też osobliwe poglądy na temat Unii Europejskiej, na które nawet najtwardsi eurosceptycy mogą patrzeć z niedowierzaniem. W wywiadzie na kanale Marcin Palade Statystycznie Kopczyński stwierdził: „Unia jest zewnętrzną strukturą okupacyjną, której celem jest podbój, eksploatacja i eksterminacja ludności tubylczej w celu zamiany jej na inną ludność z Globalnego Południa”.

Rasistowski terrorysta czy antykomunistyczny bohater?

Janusz Waluś to Polak, który wyemigrował do RPA. Przez wiele odsiadywał tam wyrok za zamordowanie jednego z liderów Afrykańskiego Kongresu Narodowego Chrisa Haniego. W środowiskach części polskiej prawicy przez wiele lat Waluś funkcjonował jako bohater, którego czyn miał powstrzymać przez rozpowszechnieniem się w RPA komunizmu. Hani przeprowadzał zamachy, których ofiarami byli także cywile.

Jego mocno komunistyczna postawa oraz fakt, że przez lata Waluś nie miał możliwości wypowiedzi, a historia RPA nie jest w Polsce szczególnie znana, doprowadziły do powstania mitu, przedstawiającego Walusia jako człowieka, który bohatersko poświęca się, zabijając Haniego, by zapobiec spirali przemocy i zainstalowania w RPA komunistycznej dyktatury.

Ów mit od dawna miał wiele luk. Waluś, mieszkając w Polsce, nie wykazywał szczególnie antykomunistycznych postaw, nawet w czasie karnawału Solidarności, a jego działalność w RPA wskazywała na kontakty z ruchami przedstawiającymi poglądy rasistowskie. Analiza sytuacji i deklarowanych celów wskazuje, że zamach nie miał zatrzymać eskalacji, lecz wręcz przeciwnie – zapobiec zakończeniu polityki apartheidu.

O tym, że celem było wywołanie zamieszek, wprost mówił sam Waluś w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim w Kanale Zero. Waluś przyznał tam również, że gdyby nie został złapany, to mordowałby kolejne osoby, które już terrorystami nie były, a to, co ich łączyło, to poparcie dla likwidacji polityki apartheidu.

Waluś tym samym sam przyznał się do działalności terrorystycznej. Choć w wywiadzie w Kanale Zero zaprzeczał jakoby był rasistą, to chwilę później stwierdził, że biała rasa jest bardziej predestynowana dobrego zajmowania się administracją.

Afrykanerski Ruch Oporu, do którego Waluś należał – wbrew jego zapewnieniom – w bardzo wyraźny sposób odwoływał się do ideologii nazistowskiej. Flaga tego ruchu jest oczywistą przeróbką hitlerowskiej swastyki. W obliczu tych informacji nie można już w zgodzie z faktami utrzymywać poglądu, że Waluś jedynie zastrzelił terrorystę, który doprowadziłby do fali przemocy.

Po powrocie do Polski na lotnisku witał go osobiście Grzegorz Braun. Waluś wielokrotnie pojawiał się później w jego towarzystwie na rozmaitych wydarzeniach. Był również bohaterem kilku opraw stadionowych na meczach polskiej Ekstraklasy.

Pomimo konstytucyjnego zakazu startu w wyborach osób skazanych na karę więzienia za przestępstwa umyślne, Waluś może być kandydatem w wyborach do Sejmu. Z punktu widzenia polskiego porządku prawnego jest on bowiem osobą niekaraną.

Korwiniści

Janusz Korwin-Mikke został wyrzucony z Konfederacji na niespełna dwa lata przed tym, jak z tej formacji odszedł Grzegorz Braun. Mimo że wierna pozostała mu jedynie garstka działaczy, to część z nich legitymuje się rozpoznawalnością w środowisku. Oczywiście najbardziej popularnym kandydatem z tego środowiska będzie sam Korwin-Mikke.

W działalności KKP angażują się jednak także takie osoby jak Jacek Wilk, wieloletni współpracownik Korwin-Mikkego, w latach 2015-2019 poseł z ramienia Kukiz’15. W czasie pandemii Wilk zaangażował się w walkę z przestrzeganiem norm sanitarnych.

W towarzystwie Brauna i Korwina często pojawia się również Stanisław Michalkiewicz. Choć wycofał się on z aktywnej polityki lata temu, to dziś jest namawiany do powrotu. Ze środowiska Korwina na start może liczyć także redaktor naczelny czasopisma „Najwyższy Czas!” Tomasz Sommer.

Jego działalność może budzić kontrowersje. W 2023 ABW zablokowało działalność portalu nczas.pl na podstawie przepisów antyterrorystycznych, zarzucając mu szerzenie narracji rosyjskiej propagandy.

Portal odblokowano po 21 miesiącach na skutek decyzji sądu, który uznał działanie służb za bezprawne. Sommer jest także znany z podważaniu udziału Polaków w zbrodni w Jedwabnem oraz negowania zmian klimatycznych wywołanych przez człowieka. Braun chce również, żeby na listach wyborczych znalazł się dawny członek UPR i KNP, a dziś prezes tej partii oraz partii Polexit Stanisław Żółtek.

Wszyscy ludzie „alt-”

Na listach Grzegorza Brauna przewidziane jest również miejsce dla antyszczepionkowców. Mimo że w związku z podejściem KKP do pandemii i koronawirusa, mianem tym można by określić większość działaczy, jednak w ruchu znajdują się osoby zwalczające szczepienia na długo przed pandemią.

Swoje miejsce znajdzie np. Justyna Socha, liderka Stop NOP najprężniej działającej w Polsce organizacji antyszczepionkowej. Socha już w 2023 roku miała startować do Sejmu, ale nie chcieli się na to zgodzić pozostali koalicjanci. Liderka antyszczepionkowców jest także beneficjentem rzeczywistym fundacji Polskie Veto.

Wśród działaczy szerokiego frontu gaśnicowego nie brak takich, którzy podważają wiedzę medyczną (nie tylko w kontekście pandemii) oraz takich, którzy sieją dezinformację w zakresie zdrowego żywienia.

Często krytykują oni „oficjalną wiedzę” za twierdzenia, które faktycznie są niezgodne z rzeczywistością, ale nie znajdują się w żadnych oficjalnych wytycznych (a nawet są z nimi sprzeczne), żeby w kontrze do nich oferować swoje produkty i metody, które w określonych sytuacjach mogą być niebezpieczne dla odbiorców.

Ze względu na wywiad u Bogdana Rymanowskiego wśród osób współpracujących z Braunem najbardziej rozpoznawalna jest obecnie Grażyna Cichosz. Kilkukrotnie gościła ona na wydarzeniach organizowanych przez środowisko KKP, m.in. na posiedzeniach parlamentarnego zespołu ds. ochrony życia i zdrowia Polaków (to grupa wyłącznie posłów Konfederacji).

Braun w trakcie kampanii prezydenckiej po posiedzeniach tego zespołu z udziałem prof. Cichosz zapowiadał konieczność zerwania z WHO oraz złamania monopolu Big Pharmy i Big Food, czyli globalnych sieci, „które karmią Polaków pigułkami, ampułkami, które mają być jedną, jedyną odpowiedzią”.

W krytyce globalnych sieci trudno jednak doszukiwać się postulatów wyższych norm dla żywności. Zamiast tego KKP proponuje walkę z oficjalnymi wytycznymi zdrowotnymi jako potencjalnie zniewalającymi, często zarzucając tym wytycznym promowanie żywności przetworzonej, którą zgodnie z tymi wytycznymi należy możliwie ograniczać.

Profesor Cichosz aktywnie zwalcza wegetarianizm, twierdząc, że jest on możliwy jedynie u młodych zdrowych osób pod warunkiem ściśle przestrzeganej suplementacji. Co ciekawe, obecna na sali Justyna Socha – choć sama deklarowała, że nie je mięsa – stwierdziła, że wielu wegetarian zgadza się z twierdzeniami profesor Cichosz. Osoby krytykujące tezy prof. Cichosz (wiele z nich zweryfikowano jako w oczywisty sposób fałszywe) uznała za wynajęte oraz za takie, którym zależy na tym, żeby ludzie nie poznali prawdy.

Cichosz uderza w oficjalne instytucje takie jak Sanepid również dlatego, że częścią jej działalności gospodarczej jest sprzedawanie mleka dla niemowląt, które nie spełnia odpowiednich norm i z tego względu nie nadaje się do spożycia przez niemowlęta.

Producent mleka, na którym zarabia profesor Cichosz, oficjalnie zrezygnował z rejestracji produktu, jednak pomimo poinformowania Głównego Inspektora Sanitarnego, że produkt nie pojawi się na rynku, jest on dostępny w Internecie.

Miejsca na listach może być pewna Dorota Sienkiewicz, szefowa Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców. Pod tą nazwą kryją się medycy, którzy odmawiali stosowania środków ostrożności w czasie pandemii oraz zniechęcali do szczepień. Sama Sienkiewicz straciła prawo wykonywania zawodu na rok ze względu na dezinformację w sprawie szczepień.

Prawicowi publicyści na listach

Braun na swoje listy planuje zaprosić prawicowych dziennikarzy-celebrytów. Oprócz wspomnianego Tomasza Sommera, na swoje miejsce może liczyć Marcin Rola. Rola najbardziej jednak zasłynął nagraniem z lutego 2022 w którym wyśmiewał analityków, przewidujących atak Rosji na Ukrainę, nazywając ich dziećmi w przykrótkich spodenkach i przekonując, że żadnej wojny nie będzie. Miało to miejsce kilka dni przed rosyjską agresją na Ukrainę.

Braun na swoich listach chętnie zobaczyłby osoby takie jak Paweł Lisicki czy Jan Pospieszalski. Na dobre miejsce liczy również Marcin Palade.

Na listach prawdopodobnie znajdziemy także takich publicystów jak Tomasz Cukiernik, który od lat stara się dowodzić, że członkostwo w UE jest dla Polski nieopłacalne ekonomicznie czy popularną w kręgach antyukraińskich profesor Lucynę Kulińską.

Potencjalni sojusznicy

W okolicach Grzegorza Brauna funkcjonuje także Ruch Obrony Polaków. ROP założyło trzech potencjalnie rozpoznawalnych kandydatów. Są nimi Witold Gadowski, Wojciech Sumliński i prezydent Siemianowic Śląskich Rafał Piech, który obecnie nie jest wymieniany jako członek ruchu.

Sumliński współpracuje przy wielu inicjatywach z Braunem, zakłócając m.in. uroczystości w Jedwabnem, gdzie neguje udział Polaków w zbrodni. Mimo że jest on znany ze swoich książek, to jego popularności nie zaszkodziło nawet ujawnienie, że część Niebezpiecznych Związków Bronisława Komorowskiego była plagiatem powieści kryminalnych. Sumliński jednak podkreśla, że jest dziennikarzem i na razie zdaje się odmawiać wejścia na listy.

Gadowski to potencjalna jedynka w Krakowie. Największa przeszkodą w porozumieniu się obu panów jest ich stosunek do Rosji, którą Gadowski uważa za zagrożenie dla Polski.

Największym wsparciem mógłby się okazać Rafał Piech. Prezydent Siemianowic Śląskich nie ma już wprawdzie swojej partii, ale sam byłby wzmocnieniem jako prezydent miasta. Nie wiadomo jednak, czy nie przejmie go Konfederacja.

100 nazwisk do Senatu

Wokół Brauna mogą zacząć kręcić się również politycy innych opcji, jeżeli zabraknie dla nich miejsca na listach wyborczych. Jako plan B w przypadku braku możliwości startu z Konfederacji traktuje go Ewa Zajączkowska-Hernik, która mimo wyrzucenia z Nowej Nadziei pozostaje częścią Konfederacji.

Braun potwierdził już, że nie planuje udziału w prezydenckim pakcie senackim i wystawi kandydatów w każdym z okręgów. Na ten moment niewiele wiemy o dalszych planach. Początkowo zakładał on pakt senacki, a jego budowę rozpoczął od porozumienia z Markiem Wochem, jednak może się ono okazać nieaktualne po tym, jak lider Bezpartyjnych Samorządowców ogłosił współpracę w wyborach do Senatu z Jarosławem Kaczyńskim. Wśród kandydatów do izby wyższej ma się znaleźć również Stan Tymiński, który tym samym otrzyma od Brauna drugą szansę na polityczne zaistnienie.

To nie jest partia dla patriotów

Partię Brauna uważam za szkodliwą z więcej niż jednego powodu. Powyższy opis starałem się przygotować tak, by ograniczyć swoje uwagi, ale jednocześnie rzetelnie przedstawić, kto może znaleźć się na listach Brauna i jakie poglądy prezentuje. Natężenie poglądów prorosyjskich, spiskowych i antyrozwojowych pozwalają mi na stwierdzenie, że nie jest to partia dla polskich patriotów.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.