Nie dla migracji, strefy euro i reparacji dla Polski. Wszystko, co musisz wiedzieć o programie AfD
Czy Alternatywa dla Niemiec to partia neonazistowska? Dlaczego chce powrotu do współpracy z Rosją? Jakie ma zdanie o Polsce? Oto program najpopularniejszego niemieckiego ugrupowania.
Zwycięstwo Alternatywy dla Niemiec (AfD) w landowych wyborach w Saksonii-Anhalt odbiło się bardzo szerokim echem, również w Polsce. Nad Wisłą ponownie unoszą się obawy, że „najbardziej radykalna niemiecka partia po II wojnie światowej” obejmie władzę w Berlinie, a później dogada się z Rosją nad głowami Polaków, poważnie osłabiając przy tym Unię Europejską i NATO.
Ile prawdy jest w tych twierdzeniach? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy przyjrzeć się programowi AfD, w szczególności tym punktom, w których określona jest tożsamość ideowa tej partii i w których poruszone są kwestie ważne dla interesu Polski.
Do niniejszego omówienia wykorzystano dwa dokumenty programowe: program zasadniczy (Grundsatzprogramm) stanowiący ideowe podglebie partii oraz program wyborczy (Wahlprogramm) z ostatnich wyborów do Bundestagu w 2025 roku.
Gospodarczo liberałowie, światopoglądowo konserwatyści
Opinia publiczna z reguły klasyfikuje AfD jako partię skrajnie prawicową. W manifeście dołączonym do programu zasadniczego przedstawiciele tego ugrupowania nazywają jednak siebie liberałami i konserwatystami, którzy opowiadają się za demokracją bezpośrednią i ochroną żywych tradycji kultury niemieckiej, a także popierają fundamenty RFN jak trójpodział władzy i rządy prawa, federalizm oraz społeczną gospodarkę rynkową.
„Spotkaliśmy się w głębokim przekonaniu, że obywatele mają prawo do autentycznej alternatywy politycznej, alternatywy dla tego, co klasa polityczna uważa za »bezalternatywne«” − piszą, wbijając przy okazji szpilkę Angeli Merkel, która jako kanclerz broniła swoje najbardziej kontrowersyjne decyzje słowami, że nie ma dla nich żadnej alternatywy.
Rzeczywiście, z lektury obu dokumentów programowych wyłania się obraz konserwatywno-liberalnej partii. AfD opowiada się za ograniczeniem interwencji państwa w gospodarkę do minimum, proponując przy tym takie postulaty jak: obniżka podatku dochodowego wraz ze znaczną podwyżką kwoty wolnej od podatku, ograniczenie regulacji i ochrona gotówki jako gwaranta wolności finansowej. Aby zrównoważyć leseferystyczne wpływy, partia popiera utrzymanie pensji minimalnej i wprowadzenie aktywizującego dochodu podstawowego.
W wymiarze instytucjonalnym Alternatywa dla Niemiec opowiada się za demokracją bezpośrednią i regularnymi referendami w stylu szwajcarskim. Co ciekawe, partia sprzeciwia się powoływaniu sędziów przez partie polityczne, uzasadniając to troską o praworządność.
AfD podkreśla przy tym swój konserwatyzm, ukazując rodzinę jako najważniejszą komórkę społeczną oraz chrześcijaństwo jako fundament wartości, historii i kultury Niemiec. W programie wyborczym uwzględniono m.in. uznanie mężczyzny i kobiety jako wyłącznych dwóch płci, prawo nienarodzonych dzieci do życia i potępienie aborcji, a także walkę z kryzysem demograficznym. W tym celu postuluje się bezprocentowe pożyczki dla rodziców na zakup mieszkania czy możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę przy posiadaniu dzieci.
Ile z NSDAP jest w AfD?
W kwestiach światopoglądowych Alternatywa dla Niemiec bardzo zaciekle broni niemieckiej kultury wiodącej (Leitkultur) przed multikulturalizmem, który uważa za zagrożenie dla tożsamości narodowej. W celu jej ochrony partia proponuje bardzo restrykcyjną politykę migracyjną i zastrzega, że każdy akt migracji do Niemiec musi się wiązać z asymilacją, tj. przyjęciem kultury i tradycji państwa prawa.
„Nasz katalog działań mających na celu odwrócenie niepowodzeń państwa w polityce migracyjnej nosi nazwę »Remigracja« i obejmuje następujące działania: będziemy konsekwentnie deportować osoby zobowiązane do wyjazdu, wobec których obowiązek ten jest wykonalny […]
Prawo dotyczące imigracji wykwalifikowanej siły roboczej spoza Europy należy zreformować. W ramach procedury selekcyjnej wprowadzimy system punktowy oparty na jasno określonych kryteriach wyboru, takich jak m.in. doświadczenie zawodowe, już istniejące stosunki pracy lub posiadane umowy o pracę, wystarczająca znajomość języka, itp.” − czytamy w programie wyborczym partii.
Bardzo wrażliwym, często podnoszonym w dyskusji AfD wątkiem są oskarżenia o romans tego ugrupowania z nazizmem. W obu dokumentach programowych fraza „narodowy socjalizm” pojawia się tylko raz, w sekcji o kulturze: zdaniem AfD, naród niemiecki znajduje się pod motywowanym ideologicznie ostrzałem, co objawia się sprowadzaniem historii tego kraju i kultury pamięci wyłącznie do okresu rządów Hitlera.
Partia potępia m.in. przedstawianie Prus i Cesarstwa Niemieckiego jako duchowych poprzedników III Rzeszy i tym samym nawołuje do szerszego spojrzenia na historię, obejmującego również „pozytywne i budujące tożsamość aspekty dziejów Niemiec”. Można zatem powiedzieć, że AfD wykorzystuje dyskusję o nazizmie jako narzędzie walki z tym, co postrzega jako tzw. pedagogika wstydu.
Nie dla Unii Europejskiej?
Alternatywa dla Niemiec zaliczana jest do partii skrajnie eurosceptycznych. Zgodnie z treścią jej programu, sprzeciwia się ona przekształceniu Unii Europejskiej w państwo federalne na wzór Stanów Zjednoczonych; zamiast tego opowiada się za powstaniem Związku Narodów Europejskich, w której zachowana jest pełna suwerenność państw członkowskich, połączonych wspólnymi interesami.
W swoim programie zasadniczym AfD stawia ultimatum: jeżeli jej propozycje reform nie będą możliwe do zrealizowania w obecnych warunkach Unii Europejskiej, partia będzie dążyć do wystąpienia Niemiec z UE. Co więcej, AfD już teraz żąda wycofanie się z unijnej Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, a także sprzeciwia się przyszłym rozszerzeniom UE i NATO na wschód.
Przypomnijmy, że AfD powstało jako ugrupowanie protestu przeciwko strefie euro. Rzeczywiście, w swoich dokumentach programowych ugrupowanie podkreśla, że euro jako wspólna waluta jest „z gruntu wadliwym projektem”, a dalsze ratowanie strefie euro będzie szkodzić niemieckim podatnikom.
Z jednej strony partia zdaje sobie sprawę, że przywrócenie stabilnej waluty narodowej pochłonęłoby ogromne kosztem, lecz jej zdaniem byłoby one i tak niższe niż te wynikające z pozostania we wspólnym systemie walutowym.
„Domagamy się uporządkowanego zakończenia eksperymentu z euro. Jeśli Bundestag nie poprze tego żądania, konieczne będzie przeprowadzenie referendum w sprawie dalszego członkostwa Niemiec w unii walutowej” − piszą przedstawiciele AfD.
Wschodni sąsiad Niemiec? Rosja
Największe emocje w Polsce budzi oczywiście podejście AfD do polityki zagranicznej. Bardzo często w debacie publicznej przywoływane są obraźliwe wypowiedzi polityków tej partii pod naszym adresem, jak również sugestie, że niemiecka prawica rości sobie prawa do naszych zachodnich ziem. To wszystko sugeruje, że Polska zajmuje ważne miejsce na mapie myśli AfD. Nic bardziej mylnego.
„Odrzucamy żądania reparacji, takie jak te wysuwane przez Polskę i Grecję, ponieważ kwestie te zostały już ostatecznie uregulowane na gruncie prawa międzynarodowego. Ukształtowany w Europie porządek prawny i pokojowy nie może być podważany przez niedopuszczalne żądania”.
To JEDYNY fragment w obu dokumentach programowych, gdzie pada nazwa Polski i to w wyjątkowo lekceważącym dla nas kontekście. AfD sygnalizuje w ten sposób, że jest całkowicie zamknięta na choćby dyskusję o problemie zadośćuczynienia za II wojnę światową, co nie wymaga komentarza, jak negatywnie może to wpłynąć na nasze dobrosąsiedzkie stosunki i przyszłą polityczną współpracę.
Więcej miejsca poświęcono Ukrainie, lecz sposób, w jaki została ukazana również nie może cieszyć naszych wschodnich sąsiadów. AfD opowiada się za zmniejszeniem przekazywania sprzętu wojskowego i systemu uzbrojenia Kijowowi, aby móc skupić się na wzmacnianiu Bundeswehry. Jak wspomniano wcześniej, Alternatywa dla Niemiec sprzeciwia się dalszym rozszerzeniom UE i NATO, żądając od Ukrainy, by pozostała państwem neutralnym spoza tych dwóch organizacji.
Najbardziej wątpliwym elementem programu AfD jest jednak kwestia stosunków z Rosją. Jak podkreślają autorzy dokumentów, Zimna Wojna już dawno się skończyła, co oznacza, że należy traktować Federację Rosyjską na równi z innymi światowymi mocarstwami jak USA czy Chiny. AfD krytykuje sankcje jako szkodliwe dla niemieckiego sektora energetycznego, dlatego opowiada się za ich zniesieniem i swoistym resetem relacji z Moskwą.
„Rosja przez dziesięciolecia była niezawodnym dostawcą i gwarantem niedrogich dostaw energii, które ze względu na nasz energochłonny przemysł stanowią piętę achillesową niemieckiej gospodarki. Do przywrócenia niezakłóconego handlu z Rosją należy natychmiastowe zniesienie sankcji gospodarczych wobec Rosji oraz naprawa gazociągów Nord Stream. Należy rozszerzyć stosunki Niemiec z Euroazjatycką Unią Gospodarczą” − czytamy.
AfD posiada dwuznaczne podejście do Stanów Zjednoczonych. Partia ta z jednej strony opowiada się za wzmacnianiem wzajemnych stosunków, lecz drugiej strony uważa, że interesy geopolityczne obu krajów coraz bardziej się różnią. AfD protestuje przeciwko wzniecaniem nowych konfliktów przez Waszyngton, a także sprzeciwia się ponownemu rozmieszczeniu amerykańskich systemów uzbrojenia dalekiego zasięgu na terenie RFN.
Obraz polityki zagranicznej zarysowany w programie AfD jest zatem wyjątkowo pesymistyczny dla Polski. Rysuje się z niego wręcz przesłanka, że niemiecka prawica patrzy na mapę Europy przez pryzmat okresu zaborów; można powiedzieć, iż dla AfD podmiotowym graczem na wschód on Renu nie są ani Polska, ani Ukraina, lecz Rosja.
***
Czy Alternatywa dla Niemiec to partia skrajnie prawicowa, wręcz neonazistowska? Lektura dokumentów programowych nie prowadzi do takiego wniosku. Postulaty tego ugrupowania wpisują się raczej w szeroki nurt populistycznej prawicy, do której przynależą m.in. Konfederacja, Bracia Włosi Giorgii Meloni czy Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen. W AfD silny jest również komponent konserwatywno-liberalny.
Oczywiście pewne oburzenie może budzić fakt, że w cytowanych dokumentach nazizm został sprowadzony do przedmiotu sporu historycznego i przejawu tzw. pedagogiki wstydu. W kontekście treści programu nie świadczy to jednak o negowaniu zbrodni III Rzeszy, lecz raczej o chęci pokazania innej perspektywy w debacie historycznej, która (z wyjątkiem reparacji) nie dotyczy nas jako Polaków.
Czy AfD to partia antypolska? Tu odpowiedź jest dużo prostsza: wiele wskazuje na to, że tak. Lekceważące podejście do problemu reparacji, osłabianie pozycji Unii Europejskiej i NATO oraz, przede wszystkim, chęć zacieśniania więzi z Rosją skłaniają do wniosku, że ewentualne objęcie władzy przez niemiecką prawicę będzie wielce szkodliwe z punktu widzenia polskiej racji stanu.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.

