Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Wiceprezes Klubu Jagiellońskiego był gościem Magdaleny Szefernaker na antenie Radia Plus  1 września 2026

Konstanty Pilawa: Trzy błędy Barbary Nowackiej. Wszystko jest na odwrót

Wiceprezes Klubu Jagiellońskiego był gościem Magdaleny Szefernaker na antenie Radia Plus  1 września 2026
przeczytanie zajmie 4 min
Konstanty Pilawa: Trzy błędy Barbary Nowackiej. Wszystko jest na odwrót screen z: https://www.youtube.com/watch?v=MhEh2ZUA_EM

– Jeżeli zamożniejsze rodziny będą masowo wyprowadzać swoje dzieci ze szkół publicznych, to zamiast wyrównywać szanse, edukacja zacznie utrwalać podziały społeczne. Zgoda na taki system jest zatem wielkim hamulcem rozwojowym. Ilu talentów się pozbawimy, jeśli nie dostarczymy dobrej edukacji tym dzieciom, których rodzicie nie są w stanie zapłacić kilku tysięcy czesnego miesięcznie? – pytał wiceprezes Klubu Jagiellońskiego dr Konstanty Pilawa na antenie Radia Plus.

Trzy zasady Barbary Nowackiej

Z uwagi na koniec wakacji, tematem poniedziałkowej dyskusji na antenie Radia Plus były zmiany, jakie czekają uczniów w szkole od 1 września. Na początku swojej wypowiedzi Konstanty Pilawa podzielił się opinią, iż filozofia minister edukacji Barbary Nowackiej sprowadza się do trzech głównych idei:

– Po pierwsze: nie dla tradycyjnych metod nauczania, które opierają się m.in. na ćwiczeniu pamięci, przyswajaniu dużej ilości materiału i stawianiu trudnych wymagań. Po drugie: nie dla stresu i dyscypliny, bo mają być one pozostałością pruskiego modelu edukacji. I po trzecie: nie dla prawicowego modelu patriotyzmu, co oznacza, że trzeba odwrócić reformy wprowadzone w latach 2015–2023 – stwierdził wiceprezes Klubu Jagiellońskiego.

Zdaniem Pilawy, problem z reformami Nowackiej nie polega na tym, że część z nich nie jest odpowiednio przygotowana ani że nie popierają ich rodzice czy Episkopat. Nie ma racji również prawica, sprowadzając zmiany w systemie edukacji do zwykłej lewicowej indoktrynacji.

– Uważam, że wspomniane trzy idee stojące za tymi zmianami są przede wszystkim niedostosowane do czasów, w których żyjemy. Dlatego nie jest to żaden kompas jutra, ale kompas wczoraj. Właściwie każdą z nich należałoby odwrócić – oznajmił gość Magdaleny Szefernaker.

Wymagania, autorytet i patriotyzm

Jako pierwszą rzecz do poprawy Pilawa wymienił ćwiczenie pamięci i stawianie wymagań. Tłumaczył to faktem, że żyjemy w świecie opanowanym przez technologię, której nadmierne użycie przysparza zarówno dzieciom, jak i dorosłym, problemy z zapamiętywaniem informacji, koncentracją i logicznym myśleniem.

– Widzimy w związku z tym pewien paradoks. Szkoła bardziej tradycyjna, czyli szkoła bez technologii, może być szkołą bardziej nowoczesną. Wystarczy spojrzeć na Dolinę Krzemową. Ludzie, którzy stworzyli największe firmy technologiczne, często posyłają swoje dzieci do szkół, gdzie nie ma tabletów na każdej ławce, a zamiast nich są kreda, tablica i książka. Dużo się w tych szkołach czyta, ćwiczy logikę i umiejętność zapamiętywania.

Dziecko uzależnione od technologii, potrzebuje szkoły, która będzie jego umysł trenowała, a nie jeszcze bardziej go rozpraszała. Dlatego uważam, że to dobrze, że zaczynamy ograniczać używanie smartfonów w szkołach – uznał wiceprezes KJ.

Drugą rzeczą, której według Pilawy dzieci potrzebują, jest szkolna dyscyplina. Chodzi przede wszystkim o jasne reguły i granice, a także nauczyciela, który będzie dla młodych ludzi autorytetem.

– Nie potrzebujemy powrotu do XIX-wiecznego modelu pruskiego. Ale na pewno nie potrzebujemy też szkoły, w której hasło „indywidualizacja potrzeb ucznia” odbywa się kosztem autorytetu nauczyciela, dyrektora i samej szkoły. To dzisiaj, niestety, powszechne zjawisko.

Trzecią konieczną zmianą powinno być wychowanie patriotyczne. W opinii wiceprezesa KJ, ograniczanie na lekcjach języka polskiego i historii treści, które mogą budować w młodych ludziach przywiązanie do Polski, jest strzałem w kolano.

– Oczywiście, można źle oceniać Przemysława Czarnka jako ministra edukacji. Można uważać, że polityka patriotyczna PiS-u była momentami przesadzona, siermiężna czy nachalna. Ale czy naprawdę chcemy, żeby dzieci wychodziły dzisiaj z liceum mniej Polakami niż jeszcze kilkanaście lat temu? – pytał retorycznie Pilawa.

Według gościa Radia Plus, szkoła powinna przede wszystkim uczyć dzieci tego, jak być obywatelem. Nie oznacza to jedynie sprzątania po psie czy płacenia podatku. Niewykluczone, że to pokolenie, które dziś pisze matury, będzie musiało w przyszłości bronić Polski przed Rosją.

Szkoła powinna wychowywać dobrych Polaków, a nie tylko dobrych pracowników międzynarodowych korporacji – apelował Pilawa.

Zatrzymajmy ucieczkę ze szkoły

Ostatnią część dyskusji wiceprezes KJ poświęcił przedstawieniu głównych założeń raportu „Ucieczka ze szkoły”, za pomocą którego chcemy jako Klub Jagielloński postawić wyzwanie edukacji dwóch prędkości w centrum debaty publicznej o szkolnictwie. Szkoła jest dziś systemowo niewydolna, dlatego mamy do czynienia z prawdziwym exodusem polskich uczniów ze szkół publicznych do prywatnych, o czym świadczą następujące statystyki:

– W Wilanowie aż 41 proc. młodzieży uczęszcza do szkół niepublicznych. Na Pradze-Północ jest to zaledwie 6,8 proc. To pokazuje, że coraz bardziej tworzymy dwa systemy edukacji – jeden dla tych, których stać na wybór, i drugi dla pozostałych.

To jest także jednostkowy przykład. Niemal co trzecie liceum ogólnokształcące jest już niepubliczne.

Co więcej, za tą zmianą idą publiczne pieniądze. Dotacje dla prywatnych placówek wzrosły z około 7,4 miliarda złotych w 2018 roku do 20,6 miliarda w 2024 roku – przytaczał Pilawa.

Raport Centrum Analiz Klubu Jagiellońskiego nie wskazuje zatem, czy szkoła powinna być bardziej prawicowa czy lewicowa. Chodzi o bardziej fundamentalne pytanie: czy chcemy jeszcze szkoły, w której dzieci z różnych środowisk dorastają razem?

– Jeżeli zamożniejsze rodziny będą masowo wyprowadzać swoje dzieci ze szkół publicznych, to zamiast wyrównywać szanse, edukacja zacznie utrwalać podziały społeczne. Zgoda na taki system jest zatem wielkim hamulcem rozwojowym. Ilu talentów się pozbawimy, jeśli nie dostarczymy dobrej edukacji tym dzieciom, których rodzicie nie są w stanie zapłacić kilku tysięcy czesnego miesięcznie?

W raporcie proponujemy konkretne rozwiązania, m.in. zmianę systemu dotacji, wykorzystanie szkół niepublicznych jako laboratoriów nowych metod nauczania i przede wszystkim gruntowną naprawę dobrej szkoły publicznej – zapowiadał wiceprezes KJ.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.