ZondaCrypto. Prokuratura będzie szukać haków na prawicę, a nie bronić ofiar?
Niepokoi mnie narracja, jakoby głównym powodem, dla którego prokuratura złożyła prezesowi ZondaCrypto ofertę współpracy, była jego gotowość do wysuwania politycznych oskarżeń. Wątek polityczny tej afery jest istotny, ale państwu polskiemu powinno zależeć przede wszystkim na zadośćuczynieniu ofiarom i ukaraniu winnych – mówił dzisiaj w „Poranku TOK FM” Piotr Trudnowski.
Reforma podatkowa. „Kierunek jest dobry, tylko ambicja mikra”
– Proponowana reforma ma oczywiście tę wadę, że dotyczy 10–15 proc. najbogatszych podatników w Polsce. 85 proc. podatników to ludzie, którzy zarabiają średnią krajową. (…) Już nie mówiąc o osobach zarabiających poniżej mediany, które na tych zmianach nie skorzystają – stwierdził Trudnowski.
– Podstawowa obietnica tej ekipy polegała na podwyższeniu kwoty wolnej od podatku. Wiemy jednak, że kosztowałoby to 50 miliardów. Na to nie ma pieniędzy, więc rząd zdecydował się na pomoc grupie podatników, w której duża część głosuje właśnie na Donalda Tuska.
Jednak były prezes Klubu Jagiellońskiego ocenił tą propozycję jako krok w dobrym kierunku, szczególnie ze względu na przeprowadzenie reformy podatkowej w sposób neutralny dla budżetu.
Afera związana z ZondaCrypto nie cichnie
W dalszej części rozmowy Dominika Wielowieyska zwracała uwagę na medialne doniesienia, mówiące o możliwości uzyskania przez Przemysława Krala, szefa giełdy kryptowalut ZondaCrypto, statusu małego świadka koronnego. Jego zeznania mogłyby pomóc w śledztwie, choć jak zauważyła dziennikarka, cytując Sławomira Cenckiewicza, operacja ta może być nastawiona na uderzenie w prawicę.
Piotr Trudnowski zauważa, że widzi w tym „perspektywę politycznego złota”, choć dodaje, że w całej tej sprawie pomija się najistotniejszy wątek.
– To jest firma, która miała podobno oszukać dziesiątki a nawet setki tysięcy ludzi na setki milionów złotych. (…) Wydaje mi się, że to powinien być kluczowy obszar zainteresowania prokuratury i pozyskiwania informacji od prezesa Krala. Co się stało z tymi pieniędzmi? Jak je odzyskać?
– Niepokoi mnie narracja jakoby głównym powodem, dla którego prokuratura (…) złożyła ofertę współpracy Kralowi, było to, że będzie on zdolny do wydawania politycznych oskarżeń. Wątek polityczny tej afery jest istotny, ale państwu polskiemu powinno zależeć przede wszystkim na zadośćuczenieniu ofiarom i ukaraniu winnych.
Reklamy z Zondy nie tylko w prawicowych mediach
– Oczywiście Republika była największym beneficjentem tych reklam. Natomiast na całej liście mediów było widać, że polityka Zondy polegała na bardzo szerokiej dystrybucji reklam, artykułów sponsorowanych itd., tak aby nie można było sprowadzić jej działalności wyłącznie do zaangażowania w media prawicowe – stwierdził Trudnowski.
– Mignęła mi informacja, że Polska Agencja Prasowa również dystrybuowała materiały Zondy w formie artykułów sponsorowanych, prawdopodobnie mniej więcej w tym samym czasie, o którym rozmawiamy.
– (…) z perspektywy czasu wydaje się, że była to polityka budowania jak najdłużej wiarygodności tej firmy i tworzenia sobie pewnego rodzaju wpływów, które mogłyby ją uchronić przed tym, co ją spotkało, czyli widoczną dla wszystkich katastrofą.
Ostatecznie w rozmowie w TOK FM były prezes Klubu Jagiellońskiego Piotr Trudnowski podkreślał, że niestety „sprawa ZondaCrypto jest zakładnikiem politycznego sporu” – co tylko oddala pokrzywdzonych finansowo przez firmę od możliwości dochodzenia zadośćuczynienia.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
