Zakaz telefonów w szkołach? Tak, ale w formie umowy, której wszyscy przestrzegamy
– Jeżeli staramy się wychowywać dzieci czy młodzież w szklanej bańce, to one dużo gorzej radzą sobie potem na rynku pracy czy też w dorosłym życiu. Myślę, że sukcesem nie jest nauczyć dziecko korzystania ze smartfonów i internetu za pomocą zakazów, lecz raczej zagłębić się w to, dlaczego ten wirtualny świat jest dla nich tak atrakcyjny – mówiła Karolina Pilawa, neurodydaktyczka i ekspertka Klubu Jagiellońskiego, w rozmowie na antenie Polskiego Radia 24.
Awantura o pasek
Punktem wyjścia dla dyskusji w podcaście Zbliżenie Polskiego Radia 24 była szeroko komentowany spór wokół lodziarni, które oferowały darmowe lody uczniom kończącym rok szkolny ze świadectwem z paskiem. Karolina Pilawa potwierdziła swoją opinię wyrażoną w tekście na łamach Klubu Jagiellońskiego i wyraziła dezaprobatę dla decyzji o wycofaniu takiej nagrody, gdyż jej zdaniem sprawia to przykrość dzieciom.
– O ile w świecie dorosłych kwestia czerwonego paska czy otrzymania piątki ze sprawdzianu jest sprawą błahą, o tyle dla dziecka jest to coś bardzo ważnego. Jeżeli takie dzieciaki nie mogą pochwalić się swoim osiągnięciem naukowym – a czerwony pasek jakimś osiągnięciem naukowym mimo wszystko jest – stają się trochę zdezorientowane całą sytuacją.
W świecie, który mówi nam, że trzeba o siebie walczyć, doceniać samego siebie i chwalić się swoimi osiągnięciami, nagle dzieci dostają informację zwrotną, że ta kwestia ich zupełnie nie dotyczy – tłumaczyła neurodydaktyczka.
Prowadzący audycję Jakub Kukla przywołał argumentację Rzeczniczki Praw Dziecka Moniki Hornej-Cieślak, według której dzieci nie mają równego dostępu do jakościowej edukacji ani tej samej sytuacji materialnej, w związku z czym tego typu nagrody nie są adekwatne do stanu ich nauki. W odpowiedzi Pilawa stwierdziła, że rozwiązaniem nie jest odbieranie nagród, lecz docenianie dzieci za ich unikalne zdolności.
– Każdemu dziecku należą się gratulacje indywidualne, dlatego że ja nie mam do czynienia z uczniem, który otrzymał świadectwo z paskiem czy też nie, lecz z konkretnym dzieckiem, które ma imię i nazwisko. W związku z tym te gratulacje powinny być dostosowane do takiego dziecka, do jego możliwości i do tego, co potrafi. Bardzo ważną kwestią jest to, żeby po prostu zauważyć, w czym dane dziecko jest dobre i tego nie przegapić – apelowała ekspertka Klubu Jagiellońskiego.
Rywalizacja to podstawa
W toku dyskusji Pilawa zwróciła uwagę, że każdy człowiek od małego potrzebuje uczestniczyć w zdrowej rywalizacji, czyli takiej, która jest oparta na zasadach fair play i która nie jest źródłem ciągłej frustracji.
– Myślę, że rywalizacja, jeżeli dobrze ją pokierujemy, wcale nie jest zła. Powinna opierać się na pokazaniu, że to ja potrafię coś osiągnąć, a nie, że kolega albo koleżanka tego nie potrafi. Czyli perspektywa musi być nakierowana na moje cele, moje motywacje, ale nie kosztem kogoś innego – tłumaczyła rozmówczyni Jakuba Kukli.
Dziennikarz dopytał ekspertkę KJ, czy możliwe jest życie bez stresu i presji społecznej, promowane przez współczesność. Pilawa odpowiedziała przecząco, powołując się na badania, które wykazały, że brak rywalizacji i wynikającego z niej napięcia pozbawia ludzi motywacji.
– Te badania zostały przeprowadzone na młodych sportowcach, każdy z nich otrzymał pod koniec zawodów nagrodę, nie tylko ci najlepsi. Udowodniono, że tak naprawdę ci młodzi ludzie nie widzieli sensu uczestnictwa w tego typu zawodach, dlatego że wszyscy zostali zrównani do jednego poziomu.
Badania pokazały również, że jeżeli staramy się wychowywać dzieci czy młodzież w szklanej bańce, to one dużo gorzej radzą sobie potem na rynku pracy czy też w dorosłym życiu. Brakuje kwestii odpowiedzialności, a także chęci starania się i włożenia pracy w coś, na czym powinno mi zależeć.
To, czego doświadczamy w wieku młodzieńczym, będzie miało realny wpływ na to, jak będziemy funkcjonować jako dorośli. W związku z tym od małego potrzebna jest też nauka zdrowej krytyki, dlatego że w dorosłym życiu będziemy musieli się z nią zmierzyć – argumentowała.
Szkoła bez telefonów?
Na zakończenie dyskusji Kukla zapytał Pilawę, czy jest zadowolona, że 1 września uczniowie pojawią się w sali lekcyjnej bez telefonów. Ekspertka KJ odpowiedziała twierdząco, dodając, że w jej szkole takie rozwiązanie zostało za zgodą rodziców wprowadzone już wcześniej.
– Ten zakaz faktycznie się sprawdzał. Oczywiście, niektórzy uczniowie w trakcie przerwy czy też wyjścia do toalety z telefonów korzystali, ale przestrzeń szkolna była właściwie jedną z niewielu przestrzeni, w których co do zasady nie używa się komórek. Zdarzają się też sytuacje edukacyjne, w których uczniowie z takich telefonów muszą korzystać, ale jest to przeprowadzane w sposób kontrolowany – oceniła neurodydaktyczka.
Na pytanie Kukli, czy wprowadzenie zakazu nie jest tylko „plasterkiem” dla rządu, aby nie musiał dalej zajmować się problemem smartfonów, odpowiedziała, że w tej kwestii piłka leży przede wszystkim po stronie rodziców.
– Myślę, że sukcesem nie jest nauczyć dziecko korzystania ze smartfonów i internetu za pomocą zakazów, lecz raczej wgłębić się w to, dlaczego ten wirtualny świat tak bardzo inspiruje młodych ludzi i dlaczego jest dla nich atrakcyjny.
Naszą rolą jest nauczyć dzieciaki korzystania w odpowiedni sposób z nowoczesnych technologii, które przecież wszyscy stosujemy. Ja też podczas swoich lekcji wprowadzam elementy związane z wykorzystaniem nowoczesnych technologii, które mają na celu trochę odciągnąć od ciągłego skupienia i pokazać naukę z innej strony.
Zakaz telefonów w szkołach? Owszem, ale raczej w formie pewnej umowy i przestrzegania prawa, do którego wszyscy jesteśmy zobowiązani – puentowała Pilawa.
Wszystkie teksty Karoliny Pilawy na łamach Klubu Jagiellońskiego.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
