Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Nowa Oś Zła, czyli antyzachodnia ideologia Chin

Nowa Oś Zła, czyli antyzachodnia ideologia Chin źródło: Wikimedia Commons

Chiny głoszą jawną pogardę dla zachodnich wartości i aktywnie dążą do budowy nowego ładu międzynarodowego, w którym panują despotyczne zasady Wschodu. Są zatem w tej samej lidze rewizjonistycznych państw, co Rosja, a w dłuższej perspektywie będą w stanie wyrządzić nam bardzo duże szkody.

W polskiej polityce zagranicznej panuje dość trwały konsens, że naszym głównym sojusznikiem są Stany Zjednoczone, a największe zagrożenie płynie ze strony Rosji. W tym zestawieniu brakuje trzeciego z najpotężniejszych państw świata, czyli Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL), wobec której Polska do tej pory nie ma jasno określonej pozycji.

Niewykluczone jednak, że już w niedalekiej przyszłości będziemy musieli przełknąć gorzką pigułkę i zrozumieć, że Pekin nie jest sojusznikiem Warszawy. Wręcz przeciwnie.

Nowa Oś Zła

„Chiny wspierają wojnę prowadzoną przez Putina. Powielają rosyjską narrację, zgodnie z którą za wybuch wojny odpowiedzialne jest NATO, oraz obarczają Zachód winą za konflikt. […] Pomimo początkowych nadziei Zachodu, że Pekin mógłby pełnić rolę mediatora i pomóc w zawarciu pokoju między Rosją a Ukrainą, mało ambitny chiński plan pokojowy nigdy nie stanowił poważnej inicjatywy, a Chiny nie wykazały zainteresowania zakończeniem wojny.

Chiny są dla Rosji kluczowym partnerem w dążeniu do podważenia interesów Stanów Zjednoczonych i państw Zachodu na całym świecie oraz osłabienia obecnego porządku międzynarodowego.

Oba państwa chcą uczynić świat bezpiecznym dla autorytaryzmu – zarówno u siebie, jak i za granicą – oraz wyeliminować to, co pozostało z zachodnich działań na rzecz promowania demokracji” – czytamy w raporcie The Atlantic Council The CRINK: Inside the new bloc supporting Russia’s war against Ukraine.

Powyższy cytat wskazuje na bardzo silne ideowe spoiwo, które scala skomplikowaną współpracę Chin z Rosją: nienawiść do Zachodu i jednobiegunowego, amerykocentrycznego systemu międzynarodowego.

Choć ChRL jest zdecydowanym beneficjentem obecnego ładu promującego polityczno-gospodarcze współzależności i wolny handel, to jej władze są przekonane, że odniosłyby jeszcze większe korzyści w nowym porządku globalnym, w którym zamiast liberalnych norm rządzi prawo silniejszego, sprzyjające wielkim mocarstwom.

Nie dotyczy to rzecz jasna takich mocarstw jak USA czy Unia Europejska, przeciwko którym Pekin zawiązał międzynarodowe koalicje.

Najsłynniejszą jest tzw. CRINK (nazywana przez publicystów „Nową Osią Zła”), do której oprócz Chin i Rosji należą Iran i Korea Północna uczestniczące w wojnie na Ukrainie; oprócz dostarczanych przez Teheran dronów Shahed i pieniędzy pozyskanych w handlu z Pekinem wsparciem dla Kremla są także północnokoreańscy żołnierze.

Ponadto, Chińczycy współzałożyli szereg organizacji międzynarodowych jak popularna BRICS czy Szanghajska Organizacja Współpracy, stworzyli nawet własną instytucję finansową w postaci Azjatyckiego Banku Inwestycyjnego.

Działalność tych wszystkich podmiotów sprowadza się w dużej mierze do obalenia zachodniego ładu, którego zadeklarowanym obrońcą jest przecież Polska, a następnie stworzenie własnego. Pekin nie bierze więc pod uwagę politycznej integracji z Warszawą. Biorąc pod uwagę wyżej wskazane czynniki należy przyznać, że pod wieloma względami geopolityczne interesy Polski i Chin są zupełnie sprzeczne.

Na chwilę obecną liczenie na to, że Pekin zaoferuje nam stabilną alternatywę dla nieprzewidywalnych Stanów Zjednoczonych Trumpa albo pomoże w wywieraniu nacisków na Rosję, jest przejawem życzeniowego myślenia.

Idee Mao wiecznie żywe?

W opinii publicznej krąży kolejny popularny mit, jakoby Chińska Republika Ludowa była państwem komunistycznym tylko w teorii, zaś w praktyce funkcjonowała jako wyraźnie pragmatyczna dyktatura o gospodarce zbliżonej do kapitalistycznej. Taki pogląd jest, co ciekawe, względnie popularny na polskiej prawicy, paradoksalnie tej libertariańskiej.

W rzeczywistości Chiny są jednak klasycznym państwem markistowsko-leninowskim, w którym władzę absolutną sprawuje partia i które jest przez ową partię wykorzystywane do skutecznej realizacji interesów jej działaczy, zarówno wewnątrz kraju, jak i na arenie międzynarodowej.

Komunistyczna Partia Chin kontroluje zatem wszystkie dziedziny życia, w tym gospodarkę, której model dumnie nazywa „socjalizmem o chińskiej charakterystyce” jako udana alternatywa dla zachodniego kapitalizmu.

Okres liberalnych reform Denga Xiaopinga, dzięki którym ok. 800 milionów ludzi wyszło z ubóstwa, uznano natomiast za zakończony, obecnie pod rządami Xi Jinpinga Państwo Środka wraca do prób osiągnięcia realnego socjalizmu. Chiny nigdy nie przestały być komunistyczne z pełnym przekonaniem, dokonały jedynie tymczasowej „korekty” na wzór sowieckiego NEP-u.

„ChRL, stworzona i rządzona przez KPCh, kieruje się w swojej polityce zagranicznej, jak i krajowej oryginalną, wewnętrznie spójną i na wskroś nowożytną logiką reżimu autorytarnego z tendencjami totalitarnymi. Logikę tę napędza ideologia KPCh, która jest typowym dla lewicowych ruchów narodowowyzwoleńczych amalgamatem antyzachodniego nacjonalizmu i koncepcji marksistowskiej modernizacji.

Odrzuca przy tym model liberalnej modernizacji zakładający ewolucję systemu społeczno-politycznego w kierunku państwa demokratycznego” – czytamy w raporcie OSW Czerwony nacjonalizm. Polityka zagraniczna Chin w nowej erze.

Komunistyczne Chiny to wróg Zachodu

Prawdziwą kopalnią rzeczonego antyzachodniego nacjonalizmu jest tzw. Dokument nr 9 (pełna nazwa to Komunikat na temat obecnego stanu sfery ideologicznej), ściśle tajny raport przygotowany w 2013 roku na użytek wewnętrzny partii.

Choć jego autorzy pozostają anonimowi, nie ulega wątpliwości, że powstał on pod wpływem przewodniczącego Xi Jinpinga i do dziś pozostaje jego swoistym kompasem w polityce wobec Zachodu.

W dokumencie za wrogie zostały uznane wartości będące kamieniem węgielnym naszej cywilizacji. Zarówno zachodni model demokracji konstytucyjnej, jak i wolność słowa miałyby kwestionować autorytet władz ChRL, zaś europejska koncepcja „uniwersalnych wartości” ma podważać ideowe fundamenty partii.

Co ciekawe, komuniści krytykują nie tylko środowiska neoliberalne za próbę zmiany ustroju Chin, lecz także lewicowe, tym razem za poddawanie w wątpliwość socjalistycznego charakteru gospodarki kraju i uznawanie ją za kapitalistyczną.

Chiny są zatem kolejnym obok Rosji przykładem porażki zachodniego myślenia, zgodnie z którym wzrost wymiany handlowej nieuchronnie prowadzi do demokratyzacji państwa i w dłuższej perspektywie przyjęcia przez niego całego katalogu liberalnych wartości.

Taka strategia nie miała prawa się udać, gdyż ChRL to na wskroś wschodnie państwo, którego komunistyczny ustrój i aksjologia pozostają w całkowitej opozycji do demokratycznego świata Zachodu. Jeśli jako Polska chcemy pozostać czempionem wartości europejskich i transatlantyckich, a także zachować korzystny dla nas międzynarodowy porządek, musimy stanowczo odrzucić proponowaną przez Pekin wizję.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.