Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Podsumowujemy debatę, która odbyła się w krakowskiej siedzibie KJ  20 lipca 2026

Czy powstanie „Partia CPK”? Może być lekarstwem na bolączki polskiej polityki

Podsumowujemy debatę, która odbyła się w krakowskiej siedzibie KJ  20 lipca 2026
przeczytanie zajmie 4 min
Czy powstanie „Partia CPK”? Może być lekarstwem na bolączki polskiej polityki autor grafiki: Bruno Dziadkiewicz

„Partia CPK” zdaje się być jedynie publicystycznym zwrotem, który ma ukierunkować uwagę wyborców na sprawy rozwojowe. Czy na pewno? Na ten temat w Klubie Jagiellońskim-Kraków debatowali dr Konstanty Pilawa, dr Jacek Sokołowski oraz Maciej Wilk.

„Partia CPK” może też być sposobem określenia rozproszonego elektoratu, który zmęczony jest kłótniami o sprawy obyczajowe i polityką ciepłej wody w kranie, a jego ambicje sięgają znacznie dalej niż do tej pory.

Na pytania i wątpliwości dot. tego ruchu odpowiedzieli w trakcie debaty, która odbyła się w krakowskiej siedzibie Klubu Jagiellońskiego, Maciej Wilk – prezes stowarzyszenia Tak Dla CPK, dr Jacek Sokołowski – radca prawny i politolog, wykładowca akademicki oraz ekspert Centrum Analiz KJ ds. wymiaru sprawiedliwości, a także wiceprezes KJ dr Konstanty Pilawa. Rozmowę poprowadził publicysta i koordynator krakowskiego oddziału Klubu Jagiellońskiego Ignacy Dylak.

„Partia CPK” – co to takiego?

Na wstępie do całej debaty rolę zdefiniowania „Partii CPK” wziął na siebie dr Konstanty Pilawa.

– Taka „partia rozwoju” istnieje w przestrzeni publicznej jako ból fantomowy polskiej klasy aspiracyjnej, głównie pokolenia trzydziesto- i czterdziestolatków. Jest to zjawisko wynikające z silnego, niezrealizowanego oczekiwania na autentyczną formację nowego pokolenia – stwierdził wiceprezes KJ.

Podkreślił on, że szczególnie ważne w tym kontekście jest rozczarowanie obecnego pokolenia tzw. millenialsów ugrupowaniami rządzącymi do tej pory w III RP.

– Obecne partie raczej można byłoby nazwać partiami niedorozwoju Polski, a my potrzebujemy jakiegoś nowego szarpnięcia cuglami, nowego ożywienia społecznego – kontynuował Pilawa.

Odpowiadając na te dwie kwestie polemicznie wystąpił dr Jacek Sokołowski. Stwierdził on bowiem, że partia CPK jako osobny, realny twór nie ma szans powstać.

– W obecnym systemie politycznym oraz w samym elektoracie nie ma wystarczającego potencjału, aby stworzyć nową partię rozwojową w dosłownym, strukturalnym sensie, zdolną do regularnego odnoszenia sukcesów wyborczych – mówił ekspert.

Zauważył również pewien paradoks dot. podejścia do klasy politycznej w naszym narodzie.

– Mamy w Polsce pewien paradoks: obywatele nieustannie krytykują funkcjonowanie swojego państwa, mimo że na przestrzeni lat odniosło ono niewątpliwy sukces. Nasze społeczeństwo dokonało ogromnego postępu, za którym po prostu przestała nadążać klasa polityczna.

Mamy system polityczny, a zwłaszcza system partyjny, który stał się antyrozwojowy. Nasze dwie główne partie okazały się nadspodziewanie trwałe i żyją dla siebie – komentował Sokołowski.

Dyskurs rozwojowy

Ważnym wątkiem w kontekście ruchu Tak Dla CPK była kwestia rosnącego zniecierpliwienia społeczeństwa nieudolnością klasy politycznej. Szczególnie podkreślał to Maciej Wilk, komentując najnowsze przedsięwzięcie swojego ruchu – Tak Dla Obywateli.

– Obecny system promuje selekcję negatywną do zawodu parlamentarzysty i nie gwarantuje odpowiedniego wynagrodzenia dla polityków. Kluczowe jest rozbetonowanie sceny politycznej oraz wprowadzenie mechanizmów merytorycznych i rynkowych, aby jakość klasy politycznej dorównała poziomowi społeczeństwa – mówił prezes Tak Dla CPK.

Mówił także o konieczności większej długofalowej wizji dla Polski na kolejne lata. Wizji, która jednocześnie zakłada jednocześnie rozwój, jak i potencjalne zmiany ustrojowe.

– Od czasu Euro 2012 brakuje nam wielkiej, porywającej wizji, która jednoczyłaby społeczeństwo i nadawała mu wspólny kierunek. Powinniśmy zdefiniować długoterminowy cel, który uczyniłby Polskę docelowo najlepszym miejscem do życia w całej Europie – zauważał Wilk.

W tej trosce o dyskurs prorozwojowy wtórował mu dr Jacek Sokołowski.

– Kluczowe jest, aby wyborcy uświadomili sobie, że bez nieustannego rozwoju utrzymanie dobrobytu jest niemożliwe. Jeśli państwo przestanie iść naprzód, to symboliczna „ciepła woda w kranie” z czasem stanie się coraz zimniejsza i brudniejsza – stwierdził dobitnie.

Niejako polemicznie odnosił się do postulatów ruchu Tak Dla Obywateli wiceprezes KJ dr Konstanty Pilawa. Stwierdził, że dyskurs ukierunkowany na postulaty związane z demokracją bezpośrednią, które proponuje ruch Macieja Wilka, nie mają szansy przebicia się w debacie publicznej.

Polska potrzebuje kilku kluczowych idei, które na nowo rozpalą romantyczne myślenie o przyszłości, wywołując podniosłe emocje równe tym, które towarzyszyły CPK. Nie osiągniemy tego poprzez powtarzanie odgrzewanych haseł na temat referendów i demokracji bezpośredniej, na które wszyscy zgadzają się od dekad, a które nie przynoszą żadnej zmiany – mówił Pilawa.

System do reformy

Mimo tej krytyki postulatów opartych na demokracji bezpośredniej Pilawa zauważył również kwestię konieczności gruntownych reform systemu. Szczególnym przyczynkiem do rozmowy o tym był temat afery w Warszawskim Szpitalu Południowym.

– Afera w Szpitalu Południowym wywołuje społeczną wściekłość, ponieważ obrazuje dobitnie zablokowaną drogę naturalnego awansu zawodowego. Obserwujemy wszechobecne kolesiostwo w sektorze publicznym, które dusi aspiracje ekspertów zdolnych do merytorycznego zarządzania – mówił Pilawa.

W podobnym tonie mówił też Maciej Wilk.

Skandal w Szpitalu Południowym nie jest jedynie kwestią indywidualnych zachowań poszczególnych lekarzy, lecz objawem systemowego problemu braku odpowiedniego nadzoru właścicielskiego i obsadzania stanowisk w miejskich spółkach z klucza partyjnego, a nie merytorycznego – stwierdzi prezes Tak Dla CPK.

Najbardziej ogólną refleksję systemową dot. całego kapitalizmu politycznego przedstawił na tej kanwie dr Sokołowski.

– Główne polskie partie polityczne okazały się nadspodziewanie trwałe, budując własny ekosystem funkcjonujący w logice kapitalizmu politycznego. Taki model zawłaszczania zasobów państwowych stoi w jawnej sprzeczności z ambitną polityką rozwojową i drastycznie ją utrudnia – stwierdził ekspert.

– Zamiast łudzić się perspektywą nowej partii, naszym celem powinno być stworzenie mechanizmów zdolnych do rozmontowania układów kapitalizmu politycznego. Musimy wyłączyć usługi publiczne z procederu dzielenia łupów wyborczych i zbudować w Polsce apolityczną, merytoryczną administrację oraz służbę cywilną – kontynuował Sokołowski.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.