Marcin Matczak: Współczesny model ojca to nie generał, lecz terapeuta uzależnień
Czy dzięki memom zbudujesz lepsze relacje z synem? Z okazji Dnia Ojca przytaczamy najważniejsze spostrzeżenia, jakimi podzielił się prof. Marcin Matczak podczas wykładu na Czerwcówce Klubu Jagiellońskiego.
Ojciec: od generała do terapeuty
Tematem wiodącym wykładu prof. Marcina Matczaka na tegorocznej Czerwcówce Klubu Jagiellońskiego było ojcostwo. Na samym początku swoich rozważań prelegent zwrócił uwagę na fakt, że figura ojca jako autorytetu ulega obecnie przeobrażeniu; mamy w kulturze do czynienia z przejściem od autorytetu formalnego do autorytetu relacyjnego i empatycznego.
– W naszej głowie mamy wizję ojca, który mówi: „Dzieci i ryby głosu nie mają” oraz „Nie pyskuj, g*wniarzu, tylko rób, co ci mówię”. To jest przykład autorytetu formalnego, który nie buduje żadnych relacji, tylko niczym generał po prostu wydaje rozkaz.
Współcześnie ojcowski autorytet przechodzi w autorytet relacyjny i empatyczny, a zamiast modelu generała mamy model terapeuty uzależnień, który sam kiedyś był uzależniony. Taki człowiek nie opiera swojego autorytetu na formalnym wykształceniu, tytule naukowym czy pozycji, tylko na tym, że on nas rozumie, bo już kiedyś był właśnie tam, gdzie my teraz jesteśmy – tłumaczył Matczak.
Memy: klucz do serca syna?
Gość Czerwcówki KJ postawił w tym miejscu pytanie: w jaki sposób ojciec może przejść od autorytetu formalnego do autorytetu empatycznego? Odpowiedzi, zdaniem profesora, należy szukać w nieoczywistym miejscu, bo w memach, które jako informacja krytyczna „nabijają się” i kpią z niektórych zachowań ojców, lecz jednocześnie mogą stanowić cenną informację zwrotną.
Podczas omawianego wykładu Matczak podał kilka przykładów tego typu memów. Pierwszy zawiera się w słowach „Patrz, synek, i ucz się”, wypowiadanych stereotypowo przez ojców demonstrujących swoim synom praktyczne umiejętności jak jazda na rowerze, naprawa samochodu czy koszenie trawy. W kontekście memu nie jest to jednak cytat ojca, lecz autoironiczna uwaga syna, który wyśmiewa cwaniactwo rodzica.
– Mnie się wydaje, że to jest mem o jednokierunkowym autorytecie i pozornym uczeniu, na zasadzie „To ja jestem mistrzem, a ty to nawet czeladnikiem jeszcze nie jesteś, ty nawet tego nie dotykaj, bo zepsujesz”.
Widać w tym pewien wyrzut, że ojciec nie zaprasza syna do współudziału, nic nie tłumaczy i nie daje mu głównej roli, tylko rolę poboczną. No a jednak chciałoby się, żeby to było wspólne przedsięwzięcie – komentował prelegent.
Z przytoczonego mema ojcowie powinni, zdaniem Matczaka, wyciągnąć następujące wnioski. Oprócz przekazywania wiedzy swoim dzieciom, muszą dawać im przestrzeń dla próby, aby młody człowiek nie był tylko tym, który ma patrzeć, lecz kimś, kto może się skaleczyć przy próbie, ale wejdzie dzięki temu w jakąś interakcję z rzeczywistością.
– On musi spróbować sam. Nie możesz być tym mistrzem, który myśli, że czeladnik nauczy się przez patrzenie – radził profesor.
Inny przytoczony przez Matczaka mem – tzw. ojciec-wędkarz – dotyczył go osobiście, wszak w tekście utworu Papuga raper Mata prześmiewczo nawiązuje do prywatnego hobby profesora (prywatnie jego ojca). Mem ten przedstawia rodzica, który jest absolutnym fanatykiem wędkarstwa i próbuje swą pasję zaszczepić w synu, jednak bezskutecznie, gdyż ten jest potwornie znudzony.
– O czym jest ten mem? To mogła być piękna historia, bo wspólne polowanie jest jeden z największych archetypicznych modeli współpracy między pokoleniami. Ojciec król bierze syna księcia na polowanie. To jest jednak kompletna antyhistoria, w której nic się nie udaje.
Co poszło nie tak? Dlaczego ten archetypiczny przykład wyprawy na ryby się nie udał? Wydaje się, że ten mem opowiada o ojcu rytuału i o ojcu milczenia, który nie wyjaśnia, o co chodzi w rytuale. A tymczasem wspólna wyprawa jest generalnie świetnym pomysłem na budowanie relacji – twierdził gość Czerwcówki KJ.
Z owego mema Matczak wyprowadził kolejną radę, którą powinien przyswoić współczesny ojciec: trzeba pielęgnować rytuały. Jak bowiem tłumaczył profesor, powtarzalne zwyczaje wprowadzają uporządkowanie w nasz chaotyczny świat, a także stanowią podstawę dla norm moralnych (np. rytuały religijne).
Z kolei coraz rzadsza obecność rytuałów w naszym codziennym życiu ma, zdaniem prelegenta Czerwcówki, prowadzić do rozchwiania mentalnego u młodego pokolenia. Dzieciom i nastolatkom brakuje bowiem tak podstawowych reguł jak stała pora spożywania posiłku czy chociażby stałe, przypisane miejsce na rodzinnym stole.
– Rytuały są wspaniałą formułą uczenia bycia razem i regulacji emocji. Powodują zbliżenie między ojcem a synem, które buduje autorytet emocjonalny.
Tłumacz rytuały, bo pozbawione sensu staną się groteską, zupełnie jak wędkarstwo z fanatykiem. Po prostu nikt nie będzie wiedział, o co chodzi. Musisz to wytłumaczyć i też wykazać intelektualnie, jaka jest wartość tego rytuału i dlaczego współcześnie jest on ciągle ważny – polecał Matczak.
Między formalnością a empatią
Oprócz innych, równie refleksyjnych memów gość Klubu Jagiellońskiego podzielił się końcowy spostrzeżeniem na temat tego, jak powinno wyglądać współczesne ojcostwo. Jego zdaniem, jeżeli autorytet ojca ma przetrwać, to należy znaleźć złoty środek pomiędzy wspomnianymi dwoma podejściami: formalnym i surowym oraz relacyjnym i empatycznym.
– Surowe podejście wciąż musi być, ale jednocześnie musi się przesunąć w kierunku empatii i budowania relacji. Jeżeli się nie przesunie, to jako ojcowie pozostaniemy czymś w rodzaju woskowych figur w muzeum, a nie rzeczywistymi autorytetami, które mogą pomóc młodszym.
Pomóc nie dlatego, że jesteśmy o wiele mądrzejsi, lecz dlatego, że wyruszyliśmy w drogę trochę wcześniej i dzięki temu możemy się swoimi radami podzielić – podsumował Matczak.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
