Trzy koncepcje wolnej Ukrainy. Dlaczego Ukraińcy nie zdobyli niepodległości po I wojnie światowej?
Jesienią 1918 roku wydawało się, że marzenie kilku pokoleń ukraińskich patriotów i działaczy niepodległościowych wreszcie staje się rzeczywistością. Upadek imperiów – rosyjskiego i austro-węgierskiego – stworzył warunki, w których po raz pierwszy w historii nowoczesnego narodu ukraińskiego pojawiła się realna szansa na budowę własnego państwa. Problem polegał jednak na tym, że Ukraińcy nie mieli jednej wizji swojej przyszłości. Jak to się stało, że w przeciwieństwie do Polaków nie wywalczyli wówczas niepodległości?

Za walką z bolszewikami, „białymi” Rosjanami czy Polakami krył się równie ważny spór o to, czym właściwie ma być Ukraina: demokratyczną republiką, federacją wolnych narodów czy silnym państwem opartym na konserwatywnych elitach.
I wojna światowa, czyli historyczna szansa
W latach 1914-1921 ziemie ukraińskie stały się nie tylko areną starcia wielkich europejskich mocarstw, lecz także polem rywalizacji odmiennych koncepcji politycznych. I wojna światowa i rewolucja bolszewicka otworzyły przed Ukraińcami możliwość walki o własną państwowość.
Do lata 1914 roku ukraińscy patrioci funkcjonowali w ramach dwóch wielonarodowych imperiów – rosyjskiego i austro-węgierskiego. Działacze ci starali się wywalczyć jak największą autonomię i prawa, dla swojego narodu w obu tych organizmach państwowych. Wiązało się to jednak bardziej z walką polityczną niż zbrojną.
Po wybuchu I wojny światowej ci sami ludzie nie tylko chwycili za broń, lecz również musieli odpowiedzieć na bardzo trudne pytanie: jak powinno wyglądać państwo ukraińskie powstałe na gruzach imperiów?
Problem polegał na tym, że nie istniała tutaj jedna odpowiedź. Ukraiński ruch narodowy rozwijał się od połowy XIX wieku nie dość, że w granicach dwóch różnych państw, to jeszcze w różnych środowiskach społecznych i politycznych.
Ukraińscy działacze niepodległościowi czerpali inspiracje z romantyzmu, liberalizmu, socjalizmu, konserwatyzmu czy federalizmu. W rezultacie, gdy pojawiła się realna możliwość budowy państwowości, nie dysponowali jednolitą wizją ustroju Ukrainy, miejsca w Europie ani relacji z sąsiadami. Spór, który przez dziesięciolecia toczył się tylko na łamach czasopism i w środowiskach intelektualnych, nagle stał się problemem realnej polityki.
Wojna, a następnie rewolucja, jaka wybuchła w Rosji w 1917 roku miała być dla Ukraińców „darem od niebios”. Oba wydarzenia nie przyczyniły się jednak do stworzenia wśród ukraińskich działaczy nowych idei, lecz wydobyła na powierzchnię koncepcje dojrzewające od dziesięcioleci.
Jedni widzieli przyszłą Ukrainę jako demokratyczną republikę opartą na szerokim udziale społeczeństwa w życiu politycznym. Inni uważali, że nowe państwo potrzebuje przede wszystkim silnej władzy i zdolnych do rządzenia elit. Jeszcze inni byli przekonani, że przyszłość Europy Wschodniej należy do federacji wolnych narodów, a nie do rywalizujących ze sobą państw narodowych.
Najbardziej wpływowe programy głosili w tamtym okresie Mychajło Hruszewski, Wiaczesław Łypynski i Mychajło Drahomanow. Każdy z nich inaczej rozumiał naród, państwo i wolność. Każdy inaczej postrzegał relacje z Rosją, Polską i innymi państwami regionu.
Ukraina Drahomanowa – federacja wolnych wspólnot
Choć Mychajło Drahomanow nie doczekał nawet wybuchu I wojny światowej, ponieważ zmarł w 1895 roku, to właśnie od niego należy rozpocząć. Myśl Drahomanowa wpłynęła bowiem na wielu działaczy ukraińskiej Centralnej Rady (paraparlamentarnego organu, powołanego po rewolucji lutowej w 1917 r. i stanowiącego zalążek państwowości Ukrainy, a następnie organu Ukraińskiej Republiki Ludowej) i Mychajła Hruszewskiego, który stanął na jej czele.
Urodzony w 1841 roku myśliciel należał do pokolenia ukraińskich intelektualistów pozostających pod dużym wpływem Bractwa Cyryla i Metodego. Stowarzyszenie to próbowało połączyć ideę narodową z liberalizmem i federalizmem.
Drahomanow był zarazem federalistą i socjalistą. Nie uważał państwa narodowego za najwyższy cel polityczny. Znacznie bardziej interesowały go równość, rozwój samorządności i budowa społeczeństwa obywatelskiego. Ukraina była dla niego przede wszystkim wspólnotą obywateli, a nie narzędziem realizacji ambicji politycznych elit.
Centralne miejsce w jego myśli zajmowała idea federalizmu. Drahomanow uważał, że przyszłość Europy Wschodniej nie należy ani do scentralizowanych imperiów, ani do rywalizujących ze sobą nacjonalizmów, lecz do federacji wolnych wspólnot i narodów.
Państwo powinno być możliwie zdecentralizowane, a zasadnicza część życia politycznego powinna koncentrować się na poziomie lokalnym. Samorządy, wspólnoty regionalne i organizacje obywatelskie były w jego przekonaniu ważniejsze od rozbudowanej administracji centralnej. Pod wieloma względami jego wizja przypominała zachodnioeuropejskie koncepcje liberalne, choć została dostosowana do realiów wielonarodowej Europy Wschodniej.
Z tego przekonania wynikał również jego stosunek do nacjonalizmu. Drahomanow nie negował prawa Ukraińców do rozwoju własnej kultury i języka, ale z dużą nieufnością patrzył na wszelkie próby podporządkowania polityki wyłącznie interesom narodowym.
Obawiał się, że nacjonalizm może łatwo przekształcić się w nową formę ucisku, zastępując imperialną dominację konfliktem pomiędzy narodami. W tym sensie pozostawał myślicielem typowo socjalistycznym.
Najlepiej widać ten tok myślenia w jego podejściu do Rosji. Drahomanow należał do zdecydowanych przeciwników carskiego samodzierżawia, jednak przez większość życia nie postulował całkowitego oderwania Ukrainy od Rosji.
Wierzył, że imperium może zostać przekształcone w demokratyczną federację równoprawnych narodów. Ukraińcy mieli uzyskać szeroką autonomię polityczną i kulturalną, zachowując jednocześnie związki z innymi narodami w nim mieszkającymi.
W przeciwieństwie do późniejszych nacjonalistów – np. Dmytro Doncowa, Stepana Bandery czy Romana Szuchewycza – nie postrzegał więc Rosji jako odwiecznego wroga, lecz jako państwo wymagające głębokiej przebudowy ustrojowej.
Drahomanow znacznie przychylniej oceniał sytuację Ukraińców w Austro-Węgrzech. Galicja dawała bowiem możliwości rozwoju myśli narodowej nieporównywalne z tymi, które istniały po rosyjskiej stronie ziem ukraińskich.
Galicyjskie szkolnictwo, prasa, organizacje społeczne i życie polityczne mogły funkcjonować względnie swobodnie. Nie oznaczało to jednak fascynacji działacza monarchią habsburską. Drahomanow traktował Austro-Węgry raczej jako mniej opresyjną alternatywę dla caratu.
Równie złożony był jego stosunek do Polski. Drahomanow krytykował historyczną dominację polskich elit na ziemiach ukraińskich oraz niechętnie odnosił się do prób przedstawiania Ukrainy jako części polskiego dziedzictwa historycznego. Krytykował też powstanie styczniowe.
Jednocześnie z uznaniem pisał o polskich tradycjach wolnościowych, samorządności i konstytucjonalizmie. W przeciwieństwie do wielu późniejszych ukraińskich nacjonalistów nie postrzegał Polaków wyłącznie przez pryzmat konfliktu narodowego. Polska była dla niego zarówno historycznym przeciwnikiem, jak i źródłem ważnych inspiracji politycznych. Drahomanow wyrażał również swój sprzeciw wobec rusyfikacji Polaków.
Z perspektywy późniejszych wydarzeń największą słabością idei Drahomanowa okazało się jego niedocenienie siły nowoczesnych nacjonalizmów. Drahomanowska wizja – cały czas pozostająca pod wpływem Bractwa Cyryla i Metodego – zakładała, że narody Europy Wschodniej będą gotowe do współpracy w ramach federacyjnego porządku opartego na zasadach demokratycznych.
Tymczasem przełom XIX i XX wieku przyniósł gwałtowny rozwój ruchów nacjonalistycznych, które coraz częściej postrzegały politykę jako grę o sumie zerowej. W świecie, w którym Polacy czy Ukraińcy walczyli o własne państwa narodowe, projekty federacyjne traciły polityczną atrakcyjność.
Paradoksalnie jednak to właśnie ta drahomanowska tradycja ukształtowała znaczną część elit, które po 1917 roku stanęły na czele ukraińskiej rewolucji. Pozwala nam to zrozumieć politykę Mychajła Hruszewskiego i Centralnej Rady.
Ukraina Hruszewskiego – demokracja i socjalizm
Autor monumentalnej Historii Ukrainy-Rusi należał do grona intelektualistów, którzy bezsprzecznie przyczynili się do budowy nowoczesnej świadomości narodowej Ukraińców. Kiedy w 1917 roku upadło Imperium Rosyjskie, Mychajło Hruszewski musiał zmierzyć się z zadaniem przełożenia swoich postulatów na praktykę polityczną.
Hruszewski – będący w wielu kwestiach kontynuatorem spuścizny Drahomanowa – rozumiał naród nie jako wspólnotę etniczną czy elitę polityczną, lecz szeroką wspólnotę obywateli. Tak jak Drahomanow opowiadał się też za socjaldemokracją. Aż do końca I wojny światowej był również zwolennikiem koncepcji federacyjnej.
Silny wpływ na poglądy Hruszewskiego wywarła też dziewiętnastowieczna rosyjska tradycja narodnicka, idealizująca chłopstwo i przypisująca mu szczególną rolę. W jego przekonaniu to właśnie chłopi stanowili fundament ukraińskiego narodu i główną siłę zdolną do budowy nowego porządku politycznego. Nic więc dziwnego, że tworząc zręby państwowości ukraińskiej, Hruszewski opowiadał się za szeroką demokratyzacją życia publicznego, rozbudowanym samorządem i parlamentaryzmem.
Wizja ta była zarazem głęboko antyautorytarna. Hruszewski nie ufał silnej władzy wykonawczej i obawiał się wszelkich form politycznej centralizacji. Doświadczenie carskiego samodzierżawia pokazywało, że koncentracja władzy prowadzi nieuchronnie do ucisku i ograniczenia wolności obywatelskiej.
Myśl drahomanowska i narodniacka znalazła swe odbicie w Centralnej Radzie, której przewodził Hruszewski. Ten najwyższy organ powołanej w styczniu 1918 r. Ukraińskiej Republiki Ludowej był mozaiką różnych ugrupowań (z dominacją socjalistów), gdzie swoją reprezentację miały również mniejszości narodowe. Centralna Rada została zatem sformowana przede wszystkim jako reprezentacja społeczeństwa, a nie narzędzie sprawnego zarządzania państwem.
Podobny idealizm widoczny był w stosunku Hruszewskiego do Rosji. Wbrew późniejszym interpretacjom, polityk ten nie rozpoczynał działalności jako zwolennik pełnej niepodległości Ukrainy. Jeszcze w 1917 roku opowiadał się za szeroką autonomią w ramach demokratycznej federacji, której częścią miała być Rosja.
Hruszewski, podobnie jak wielu ukraińskich działaczy wychowanych na dziedzictwie Drahomanowa, wierzył, że upadek caratu otwiera możliwość stworzenia nowego, federalnego państwa, w którym Ukraińcy będą mogli swobodnie rozwijać swoją kulturę i instytucje. Dopiero agresywna polityka bolszewików oraz ich próby podporządkowania Ukrainy Rosji sprawiły, że Hruszewski i jego współpracownicy zaczęli coraz wyraźniej skłaniać się ku pełnej niepodległości.
Hruszewski dość niejednoznacznie odnosił się do Polski. Z jednej strony, Polacy pozostawali dla niego naturalnymi rywalami Ukraińców w sporze o Galicję Wschodnią, zwłaszcza o Lwów.
Z drugiej strony, Hruszewski zdawał sobie sprawę, że Polska może stać się ważnym partnerem w walce przeciw rosyjskiemu imperializmowi. W jego oczach stosunki polsko-ukraińskie nigdy nie były więc wyłącznie naznaczone konfliktem.
Paradoks ukraińskiej państwowości w koncepcji Hruszewskiego polegał na tym, że jej największa zaleta była jednocześnie największą słabością. Demokratyczna Ukraina oparta na aktywności obywateli, samorządzie i parlamentaryzmie stanowiła atrakcyjną wizję polityczną. Problem polegał jednak na tym, że próbowano ją realizować w warunkach rewolucji, wojny i rozpadu dotychczasowego porządku.
W czasie gdy bolszewicy budowali scentralizowany aparat przemocy, a kolejne armie maszerowały przez ziemie ukraińskie, Hruszewski nadal wierzył, że przyszłość należy do polityki kompromisu i demokratycznych zasad. Historia lat 1914-1921 pokazała jednak, że w Europie Wschodniej początku XX wieku częściej zwyciężali ci, którzy potrafili stosować przemoc, niż ci, którym zależało na budowie demokracji.
Ukraina Łypynskiego – państwo przed narodem
Jeżeli Drahomanow i Hruszewski byli przedstawicielami podobnego – socjalistyczno-demokratycznego nurtu – to Wiaczesław Łypynski proponował rozwiązanie diametralnie inne. Myśl Łypynskiego wyrastała bowiem z przekonania, że głównym problemem Ukrainy nie jest brak świadomości narodowej, lecz brak trwałej państwowości.
O ile większość ukraińskich działaczy przełomu XIX i XX wieku zastanawiała się, jak stworzyć nowoczesny naród, Łypynski pytał przede wszystkim, jak zbudować stabilne państwo zdolne przetrwać w trudnych warunkach Europy Wschodniej.
Łypynski żył na styku kultur. Pochodził z polskiej rodziny szlacheckiej osiadłej na Wołyniu. W Polsce znany było jako Wacław Lipiński.
Właśnie dlatego z dużą nieufnością odnosił się do etnicznego rozumienia narodu. Jego zdaniem, naród nie powstaje wyłącznie dzięki wspólnemu językowi czy pochodzeniu, lecz przede wszystkim dzięki lojalności wobec państwa. Ukraińcem mógł być więc zarówno chłop mówiący po ukraińsku, jak i polski ziemianin czy rosyjski urzędnik, o ile uznawał Ukrainę za swoją polityczną ojczyznę.
Była to jedna z najbardziej oryginalnych, a jednocześnie w jakimś sensie anachronicznych koncepcji w ukraińskiej myśli politycznej początku XX wieku. Łypynski odrzucał wizję narodu jako wspólnoty wyłącznie etnicznej, proponując w zamian model narodu politycznego.
W jego przekonaniu państwo powinno poprzedzać naród, a nie być dziełem narodu. Dopiero stabilne instytucje, wspólna administracja i poczucie odpowiedzialności za los państwa mogły stworzyć trwałą wspólnotę polityczną.
Z tego samego powodu krytycznie oceniał demokratyczny idealizm części ukraińskich elit. Uważał, że w warunkach wojny i rewolucji młode państwo potrzebuje przede wszystkim skutecznej władzy. Łypynski opowiadał się za autorytaryzmem, a nawet dyktaturą.
Działacz był przekonany, że bez silnego centrum politycznego Ukraina nie będzie w stanie przeciwstawić się naciskom zewnętrznym i wewnętrznemu chaosowi. W przeciwieństwie do Hruszewskiego, Łypynski nie wierzył, że rozbudowany parlamentaryzm może stanowić fundament państwowości w warunkach rewolucyjnego kryzysu.
Jego stosunek do Rosji był jednoznacznie negatywny. Łypynski uważał rosyjski imperializm za największe zagrożenie dla ukraińskiej państwowości, niezależnie od tego, czy występował on pod sztandarem carskim, czy bolszewickim.
W ocenie Łypynskiego bolszewizm nie oznaczał zerwania z imperialną tradycją Rosji, lecz jedynie jej nową formę. Dlatego odrzucał zarówno koncepcje federacji z Rosją, jak i nadzieje na demokratyzację rosyjskiego państwa. Niepodległa Ukraina mogła istnieć jedynie jako podmiot całkowicie niezależny od Moskwy.
Znacznie bardziej pozytywnie odnosił się do Austro-Węgier. Monarchia habsburska nie była dla niego wzorem ustrojowym w ścisłym sensie, ale stanowiła dowód, że różne wspólnoty narodowe mogą współtworzyć jeden organizm polityczny bez konieczności wzajemnej asymilacji.
W świecie zdominowanym przez nacjonalizmy Łypynski dostrzegał w doświadczeniu habsburskim argument na rzecz budowy państwa opartego na politycznej lojalności, a nie etnicznej jednorodności.
Najciekawiej prezentował się stosunek Łypynskiego do Polski. Nie uważał on konfliktu polsko-ukraińskiego za nieunikniony. Przeciwnie, postrzegał ten konflikt jako jedną z głównych przyczyn słabości obu narodów wobec Rosji.
Mimo że Łypynski potomkiem polskiej szlachty, próbował przekonać ziemiaństwo zamieszkujące Ukrainę, że powinno związać swoją przyszłość z państwem ukraińskim, a nie z odradzającą się Polską. W jego przekonaniu lojalność wobec miejsca zamieszkania była ważniejsza niż identyfikacja etniczna. Polacy mieszkający na Ukrainie nie musieli przestać czuć się Polakami, aby stać się obywatelami ukraińskiego państwa – wystarczyło tylko, aby byli mu lojalni.
Łypynski liczył na współpracę ziemian, inteligencji i warstw wyższych, podczas gdy rzeczywistość rewolucyjna coraz mocniej przesuwała politykę w stronę władzy uwzględniającej interesy masowych ruchów narodowych i społecznych. W epoce chłopskich armii, radykalnych nacjonalizmów i bolszewickiej mobilizacji jego koncepcja okazała się archaiczna i za mało prospołeczna, by zdobyć szerokie poparcie.
Dlaczego wszystkie trzy koncepcje Ukrainy poniosły porażkę?
Klęska ukraińskich dążeń niepodległościowych w latach 1914-1921 bywa najczęściej wyjaśniana przewagą militarną bolszewików, niechęcią mocarstw zachodnich do poparcia sprawy ukraińskiej czy konfliktem z odrodzoną Polską. Wszystkie te czynniki odegrały istotną rolę, lecz trudno oprzeć się wrażeniu, że problem leżał głębiej.
Ukraina nie przegrała tylko dlatego, że jej przeciwnicy byli silniejsi. Przegrała również dlatego, że żadna z wizji ukraińskiej państwowości nie potrafiła w pełni odpowiedzieć na wyzwania Wielkiej Wojny i rewolucji bolszewickiej.
Wizja Drahomanowa okazała się zbyt optymistyczna. Opierała się na przekonaniu, że narody Europy Wschodniej będą zdolne do współpracy w ramach demokratycznej federacji wolnych wspólnot. Tymczasem na początku XX wieku stawiano przede wszystkim na nacjonalizm, a nie na współpracę. W świecie, w którym polityka coraz częściej opierała się na mobilizacji narodowej i przemocy, liberalny federalizm Drahomanowa wydawał się anachroniczny.
Słabości ujawniła również wizja Hruszewskiego – spadkobiercy Drahomanowa. Jej największym atutem był demokratyzm i głęboka wiara w polityczną podmiotowość społeczeństwa. Jednak demokracja, aby dojrzeć, wymaga stabilnych instytucji, czasu i względnie spokojnego otoczenia międzynarodowego.
Tymczasem Ukraińska Republika Ludowa powstawała w warunkach wojny, rewolucji społecznej i ciągłych interwencji zewnętrznych. Przywódcy Centralnej Rady zbyt długo wierzyli, że politykę można prowadzić za pomocą kompromisów, debat parlamentarnych i demokratycznych procedur. Dlatego podobnie jak Rząd Tymczasowy w Rosji ulegli w końcu sile bolszewików.
Z kolei Łypynski prawdopodobnie najlepiej rozumiał problematykę instytucji i ich wpływu na funkcjonowanie państwa. Trafnie dostrzegał też, że bez silnej administracji i zdolności do egzekwowania własnych decyzji Ukraina nie przetrwa.
Niestety, jego koncepcja narodu politycznego tkwiła jednak w epoce przednowoczesnej. Dlatego też nie odpowiadała realiom zdominowanej przez nacjonalizm Europy Wschodniej. Również państwowość w rozumieniu tego działacza opierać miała się w głównej mierze na władzy elit, co było łabędzim śpiewem belle époque.
Łypynski chciał budować państwo przy pomocy ziemiaństwa i inteligencji, podczas gdy polityka po 1917 roku coraz bardziej zależała od, dotychczas ignorowanego, głosu mas chłopskich i robotniczych. Wizja Łypynskiego nie miała oferty dla szerokich warstw społeczeństwa.
Ostatecznie wszystkie trzy koncepcje zdarzyły się z tą samą ścianą: rzeczywistością geopolityczną Europy Wschodniej pierwszych dekad XX w. Ukraina znalazła się pomiędzy odradzającą się Polską, rosyjskimi „białymi”, bolszewikami i licznymi lokalnymi ruchami paramilitarnymi. Wizje Drahomanowa, Hruszewskiego i Łypynskiego niestety nie odpowiadały czasom, w których mogło dojść do ich realizacji.
Środowiska patriotyczne na ziemiach ukraińskich nie miały również jednolitej wizji niepodległości państwa ukraińskiego. Duża część z nich cały czas opowiadała się za jakąś formą federacji lub unii z Rosją bądź monarchią Habsburgów. Dopiero rewolucja bolszewicka zmieniła u niektórych działaczy to podejście i zachęciła do opowiedzenia się za niepodległością.
Ukraińskie koła niepodległościowe, w przeciwieństwie chociażby do analogicznych środowisk w Polsce, nie potrafiły się skonsolidować, przedstawić jasnej wizji niepodległego państwa i zadbać o jego poparcie na arenie międzynarodowej. Dlatego też Ukraińcy – chociaż w 1918 r. wcześniej niż Polacy ogłosili niepodległość – nie zdołali wywalczyć sobie wtedy własnego państwa.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.