Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.

Śmierć idei uniwersytetu. Uczelnie straciły swoją najważniejszą funkcję

Śmierć idei uniwersytetu. Uczelnie straciły swoją najważniejszą funkcję "Szkoła ateńska", autor: Rafael

Konserwatyści wiele miejsca poświęcają na jeremiady dotyczące śmierci uniwersytetów na Zachodzie, szczególnie na polu humanistyki i nauk społecznych. Diagnozy te, w wielu miejscach słuszne, należy jednak pogłębić o aspekty, które wymykają się debacie publicznej.

Teza o kryzysie zachodniego uniwersytetu, choć stawiana stosunkowo często i łatwo, jest wbrew pozorom dość problematyczna. Kryzys taki trudno bowiem uchwycić za pomocą wymiernych wskaźników. Mało tego, najbardziej nasuwający się z nich – Akademicki Ranking Uniwersytetów Świata (ARWU, ranking szanghajski), zdaje się świadczyć o czymś wręcz przeciwnym – w 2025 roku w pierwszej dziesiątce tego zestawienia znalazły się wyłącznie uczelnie z USA lub Europy zachodniej.

A jednak poczucie kryzysu nie ustępuje. Dotykać ma on bowiem sfery niemierzalnej – nie tyle kondycji poszczególnych ośrodków badawczych, co samej istoty uniwersytetu, mało tego, idei postrzeganej, zapewne słusznie, jako jeden z filarów europejskiej cywilizacji.

Wbrew pozorom nie jest jednak tak prosto wskazać, czym jest ta istota uniwersytetu. Chcąc stwierdzić, na czym polegać ma jej kryzys, musimy najpierw spróbować nieco ją dookreślić.

Dwie idee uniwersytetu, czyli z dziejów europejskiej cywilizacji

Umownie można wyróżnić dwa podejścia do tego problemu. Podejście pierwsze, idealistyczne, jest próbą rekonstrukcji określonych wartości, które leżą u podstaw „uniwersytetu idealnego”. Drugi, funkcjonalny, kierunek poszukiwań za punkt wyjścia bierze raczej historyczną rolę, jaką uniwersytet odegrał w dziejach Europy, pozwalając tym samym uchwycić sens jego misji względem zachodniej cywilizacji.

Pierwszemu z nich zdaje się odpowiadać chociażby koncepcja Karla Jaspersa.

Centralną wartością akademii jest w tej optyce czysta pasja poznawcza, nakazująca zdobywać wiedzę w imię poznania prawdy jako racji uzasadniającej samą przez się. Wartości, która nie powinna być traktowana w sposób utylitarny. Jej służyć miała idea autonomii uniwersytetu, pozwalająca na realizację misji poprzez badanie, nauczanie i wychowanie.

To właśnie tę idealną sferę mamy przeważnie na myśli, kiedy słyszymy o „kryzysie uniwersytetu”. Wydaje się jednak, że ograniczenie się do niej prowadzi do pomijania wielu ważnych aspektów.

Zapomniane funkcje uniwersytetów

Historia instytucji uniwersytetu pełna jest prób pogodzenia sprzeczności. Z jednej strony widzimy chęć realizacji przywołanych wcześniej wartości. Z drugiej zaś, niemal od samego zarania tej instytucji, pojawiało się oczekiwanie, by uniwersytet, nawet przy zachowaniu pewnej autonomii, pełnił funkcje użyteczne społecznie. Z próby pogodzenia tych tendencji narodziła się specyficzna funkcja, jaką akademia pełniła w formowaniu się zachodniej cywilizacji.

Historycznie istotny był ekskluzywizm. Jak trafnie zauważał wspomniany już Jaspers, misja uniwersytetu z założenia była adresowana do stosunkowo wąskiej grupy. Tym samym wpływał on na tworzenie się hierarchii i autorytetów społecznych. Z drugiej strony, w różny sposób miał promować awans społeczny, który w innych okolicznościach mógłby być utrudniony.

Przede wszystkim jednak w historii uniwersytetu uwidacznia się ścisły związek między historią tej instytucji a rozwojem społeczeństwa. Jej siłą było przenikanie osiągnięć naukowych do obiegu społecznego.

Zilustrować można to prostym przykładem. Dysponując z jednej strony pasją badania przeszłości, z drugiej odpowiadając na potrzeby władców i obrotu handlowego, uniwersytety przyczyniły się do recepcji prawa rzymskiego w Europie zachodniej, a w dalszej perspektywie do opierających się na niej przemian ustrojowych i społecznych. To właśnie one nadały staremu kontynentowi jego specyficzny rys.

Przekonująco pisał o tym chociażby Tom Holland w książce „Boże władztwo”. Uniwersytety były fundamentem, na którym powstała średniowieczna christianitas.

Czy był to przejaw wyłącznie dążenia do prawdy jako wartości samoistnej? Niewątpliwie nie, wiele w tym było odpowiedzi na doraźne potrzeby społeczne czy polityczne. A jednak trudno zanegować cywilizacyjną rolę tego zjawiska.

Dlatego nie chciałbym ograniczać się do kryzysu wartości, na które skądinąd dość często zwraca się uwagę w środowiskach konserwatywnych. Obok nich wyróżnić można nie mniej doniosłe przejawy kryzysu funkcji uniwersytetu.

Kryzys wartości

Krytyka uniwersytetu ze strony konserwatystów przybiera zazwyczaj postać zarzutów ideologizacji uczelni oraz stosowania politycznej poprawności, podkopującej zasadę swobody wypowiedzi. Ilustrować je mogą głośniejsze przykłady niechęci, z jaką spotkały się chociażby takie postaci jak Roger Scruton czy Jordan Peterson.

Wreszcie pojawia się kwestia odrzucenia samego kryterium prawdy jako wartości obiektywnej, co ma jednak charakter szerszy, nie odnoszący się jedynie do kondycji uniwersytetu.

Obecnie ten problem wybrzmiewa coraz częściej w związku z arbitralnym zdaniem wielu klasyfikowania określonych tez czy poglądów jako będących z założenia wytworami „pseudonauki” czy „dezinformacją”.

Można jednak zapytać, czy rzeczywiście mamy do czynienia z kryzysem, który zagrażałby w dłuższej perspektywie idei uniwersytetu? Problem dogmatyzmu nie jest niczym nietypowym dla historii Zachodu, który ostatecznie zawsze przezwyciężał tego typu trudności.

Kryzys funkcji uniwersytetu

Problem kryzysu klasycznych funkcji uniwersytetu jest szczególnie widoczny w odniesieniu do humanistyki i nauk społecznych. Rozwój mediów i przemiany w formie debaty publicznej, doprowadziły do powstania alternatywnych wobec uniwersytetu płaszczyzn, na których prowadzona może być dyskusja o doniosłych społecznie problemach, a nawet o zagadnieniach specjalistycznych.

Na tym tle badania prowadzone na uniwersytetach jawią się jako hermetyczne dyskusje, które, nawet jeśli mogłyby prowadzić do ciekawych wniosków, to i tak przeważnie nie mają wpływu na rzeczywistość.

Proces ten można łatwo zaobserwować na przykładzie nauk prawnych, z założenia nakierowanych na dokonywanie oceny rzeczywistości społecznej i postulowanie jej zmian. Dziś jedynie bardzo niewielka część z prowadzonych na wydziałach prawa debat czy nawet formułowanych w konkretny sposób postulatów ma realny wpływ na legislację.

Co więcej, proces ten działa w dwie strony. Z jednej strony publiczność lekceważy głos akademicki, z drugiej zaś akademicy w swojej działalności zwracają się niemal wyłącznie do swojego wąskiego grona. W ten sposób w coraz większym stopniu debata akademicka coraz częściej toczy się nie w ramach debaty publicznej, ale obok niej.

Autorytet instytucji

W związku z opisanym wyżej zjawiskiem konkurencyjności uniwersytetu na rynku idei pozostaje pytanie o instytucjonalny autorytet, jakim dysponuje zarówno on, jak i jego przedstawicie.

Został on chyba w największym stopniu poderwany przez kolejny funkcjonalny problem, mający swoje źródło przede wszystkim w zmianie środowiska, w którym funkcjonują uniwersytety.

Chodzi oczywiście o stosunkowo szeroko komentowane w publicystyce i dobrze opisane w fachowej literaturze zjawiska przeedukowania i inflacji dyplomów akademickich (zob. np. A. Sobczak, Inflacja dyplomu akademickiego w społeczeństwie współczesnym. Studium z socjologii edukacji, Poznań 2021). Są one związane z próbą zaspokojenia określonej potrzeby społecznej, która jednak sprowadza uniwersytet do roli wyższej szkoły kształcenia zawodowego, odchodząc od tak istotnego niegdyś akademickiego ekskluzywizmu.

Jak wynika z badań opinii publicznej, w 2024 r. przekonanie, że kształcenie na wyższych uczelniach jest masowe wyraziło 80 procent badanych (CBOS, „Polacy o wartości wykształcenia”, Komunikat z badań 117/2024). Jednocześnie te same badania pokazują, że większość Polaków (54 procent) w dalszym ciągu uważa, że dyplom wyższej uczelni ma dziś dużą wartość na rynku pracy. Z drugiej strony przeciwnego zdania jest (aż) 41 procent badanych.

Zestawienie tych okoliczności może prowadzić do wniosku, że wykształcenie ma dziś wartość jako pewien domyślny etap w planowaniu kariery, jednak ciężko dziś z przekonaniem stwierdzić, że kształcenie akademickie stanowi tak efektywną i pewną ścieżkę awansu społecznego, jak miało to miejsce dawniej.

W poszukiwaniu harmonii

Można patrzeć na to optymistycznie i uznać, że najważniejsze wartości uniwersytetu są trwałe i potrafią przetrwać nawet poważne kryzysy. Nawet jeśli nie będą już realizowane w samych murach uczelni, znajdą dla siebie inne miejsce.

Chodzi przede wszystkim o przekonanie, że poszukiwanie prawdy ma wartość samo w sobie, a nie tylko wtedy, gdy przynosi praktyczne korzyści. Warto jednak zauważyć, że takie podejście nie zawsze było całkowicie zgodne z rolą, jaką uniwersytet pełnił w historii Europy.

Więcej wątpliwości pojawia się, gdy myślimy o przyszłości i o tym, jaką funkcję uniwersytet ma dziś spełniać wobec całej cywilizacji. Nie jest pewne, czy w pełni dostrzeżono, jak bardzo zmieniły się warunki jego działania. Zrozumienie tej zmiany wydaje się konieczne, jeśli uniwersytet ma połączyć różne wartości i społeczne zadania, które na pierwszy rzut oka mogą się wykluczać. To właśnie znalezienie równowagi między idealizmem a codziennymi potrzebami stanowi o jego prawdziwej tożsamości.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.