Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy niepartyjnym, chadeckim środowiskiem politycznym, które szuka rozwiązań ustrojowych, gospodarczych i społecznych służących integralnemu rozwojowi człowieka. Portal klubjagiellonski.pl rozwija ideę Nowej Chadecji, której filarami są: republikanizm, konserwatyzm, katolicka nauka społeczna. Możesz nas wesprzeć przekazując 1,5% podatku na numer KRS: 0000128315.

Informujemy, że korzystamy z cookies. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony.
Ukazujemy szkodliwe skutki zniesienia prac domowych  22 kwietnia 2026

Gorsze wyniki w nauce, spadek samodzielności, głowa w smartfonie. Likwidacja zadań domowych była błędem

Ukazujemy szkodliwe skutki zniesienia prac domowych  22 kwietnia 2026
przeczytanie zajmie 5 min
Gorsze wyniki w nauce, spadek samodzielności, głowa w smartfonie. Likwidacja zadań domowych była błędem Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka, źródło: https://www.youtube.com/watch?v=BX2Lq6VzFiA

Wbrew deklaracjom minister edukacji Barbary Nowackiej, wycofanie obowiązkowych zadań domowych zrodziło bardzo złe konsekwencje. Nauczyciele skarżą się, że uczniowie mają trudności z przyswajaniem materiału na lekcjach, a czas wolny zamiast na nauce własnej spędzają przed ekranem smartfonów. Na łamach Klubu Jagiellońskiego już wcześniej ostrzegaliśmy, że likwidacja zadań domowych to szkodliwy populizm.

Powrót zadań domowych?

Podczas poniedziałkowej rozmowy w RMF FM Barbara Nowacka została zapytana, czy uczniowie mogą się spodziewać powrotu oceniania prac domowych. Minister edukacji zaprzeczyła, jakoby takie rozwiązanie było w planach.

Nie planujemy zmian w tej chwili. Pamiętam, że w 2023 roku był postulat, by dzieci miały czas na naukę własną i na odpoczynek – mówiła Nowacka.

Przypomnijmy, że na początku października ubiegłego roku minister edukacji uznała reformę zadań domowych za „pozytywną” i „uzasadnioną”, lecz jednocześnie zaznaczyła, iż dalsze losy tej polityki będą zależeć od wyników raportu zleconemu Instytutowi Badań Edukacyjnych. Miał on na celu ocenę skutków dotychczasowych zmian w zakresie zadań domowych.

Obraz nędzy i rozpaczy

Rzeczony raport IBE ukazał się jeszcze pod koniec października. Zebrano w nim łącznie ponad 7500 opinii, w tym 1468 dyrektorów szkół podstawowych i 6082 nauczycieli klas I-III i IV-VIII (na potrzeby niniejszego artykułu uwzględniono sytuację wyłącznie szkół publicznych).

Z lektury dokumentu wysuwa się jasny wniosek: nie można mówić o żadnym „pozytywnym efekcie” reformy zadań domowych, wbrew deklaracjom minister Nowackiej.

Najwięcej powodów do obaw budzą trudności z utrwalaniem wiedzy, wszak 82,4% (klasy I-III) i 91,3% (klasy IV-VIII) nauczycieli wraz z dyrektorami wskazało na to jako główną negatywną konsekwencję zniesienia prac domowych.

Podobnie niepokojący zdaniem ankietowanych (61,4% w przypadku klas I-III i 79,9% odnośnie klas IV-VIII) jest fakt, że dzieci tracą poczucie odpowiedzialności za naukę własną; a przecież pobudzenie tego poczucia było ważną motywacją dla ministerstwa edukacji do likwidacji zadań domowych.

Wyniki raportu dają również do zrozumienia, że po reformie minister Nowackiej uczniowie stali się mniej sumienni i dojrzali pod kątem wywiązywania się ze szkolnych obowiązków. Zdaniem 81% nauczycieli i dyrektorów, przytłaczająca większość dzieci z klas I-III ma problem z systematycznym uczeniem się.

Bez względu na etap edukacji, uczniowie są także mniej samodzielni w nauce; 64,4% ankietowanych zaobserwowało to zjawisko wśród klas I-III i 76,9% w przypadku klas IV-VIII.

Badania z ankiety jednoznacznie wskazują, że po wprowadzeniu nowych zasad prac domowych uczniom coraz bardziej brakuje motywacji do nauki; uważa tak aż 84% przedstawicieli szkół podstawowych. Jedynie 1,1% respondentów dostrzegło wzrost motywacji, a więc mowa o naprawdę niewielkim pozytywnym oddziaływaniu reformy.

Zmiana, która miała wspierać samodzielność uczniów, w praktyce może prowadzić do dezorganizacji ich rytmu pracy i osłabienia wewnętrznej motywacji, szczególnie w środowiskach, gdzie brakuje systemowego wsparcia dla ucznia jako podmiotu uczącego się” – wskazują autorzy raportu.

Czuć także duże wątpliwości, czy aby na pewno dzieci efektywnie korzystają z udzielonego im dodatkowego czasu wolnego. Wśród uczniów zarówno z klas I-III, jak i IV-VIII nauczyciele wraz z dyrektorami zaobserwowali częstszą obecność przed ekranem komputera, telefonu czy w mediach społecznościowych.

W przypadku najmłodszych dzieci ma to przełożenie na mniejszą motywację do nauki, z kolei jeden z respondentów zauważył, że „słabsi uczniowie zaczęli traktować brak zadań jako usprawiedliwienie dla unikania pracy w domu”, co koreluje z coraz gorszymi wynikami w edukacji. Widzimy więc, że żadna reforma nie może być zrealizowana pomyślnie, jeśli jej efektem ubocznym jest wielokrotnie przez nas opisywany problem tzw. smartwicy.

Ostateczny werdykt?

Intelektualna uczciwość nakazuje jednak wspomnieć również o pozytywnych zmianach, które odnotowali autorzy raportu. Zdaniem niektórych nauczycieli i dyrektorów szkół, brak ocenianych prac domowych znacznie wpłynął na poprawę atmosfery pracy.

Częściowo zaobserwowano także wzrost udziału dzieci w pozalekcyjnych zajęciach sportowych, dzięki czemu ich kondycja fizyczna nie ulega pogorszeniu.

Nie można również jednoznacznie stwierdzić, jakoby brak zadań domowych wpłynął na relacje dzieci z ich rodzicami. 63,4% nauczycieli nie zauważyło żadnych zmian w tym zakresie, choć z drugiej strony więcej zauważyło pogorszenie relacji (14,6%) aniżeli poprawę (6,6%).

Nic z powyższych nie neguje jednak tezy, że wycofanie obowiązkowych zadań domowych zrodziło złe konsekwencje dla polskiego szkolnictwa, w szczególności samych uczniów. Łącznie aż 85% wszystkich opinii kadry pedagogicznej zebranych w raporcie można zaklasyfikować jako negatywne.

Zapytani nauczyciele wprost wskazują, że brak prac domowych spowodował spadek zaangażowania uczniów, którzy nie wykonują dobrowolnie zadawanych ćwiczeń. Na lekcjach trudno jest zrealizować podstawę programową, gdyż bez systematycznej nauki w domu wszystkie zagadnienia trzeba dłużej ćwiczyć na lekcji, co wywiera presję czasową na nauczycieli.

Z kolei autorzy raportu w swoich wnioskach jednoznacznie przyznają, że „zmiany dotyczące zadawania prac domowych nie są korzystne dla uczniów”, a „zebrane opinie i propozycje rozwiązań (…) [należy wykorzystać w celu] projektowania dalszej polityki edukacyjnej w zakresie prac domowych”.

Zniesienie zadań domowych to szkodliwy populizm

O szkodliwych skutkach zniesienia obowiązku zadań domowych pisaliśmy już wielokrotnie na łamach Klubu Jagiellońskiego. Karolina Pilawa, nauczycielka języka polskiego, argumentowała m.in. że z powodu nieobecności ocenianych przez nauczycieli prac uczeń może doznać poczucia głębokiej krzywdy, gdy wkroczy w świat dorosłości, który opiera się przecież na ocenianiu (np. kompetencji i umiejętności).

„Nie wszystko da się wypracować w szkole. Nauka potrzebuje doświadczenia, zabawy, eksperymentowania, ale też spokoju, systematyczności i uwagi. W ponad dwudziestoosobowej klasie jest o to trudno, nie oszukujmy się.

Samodzielna praca w domu jest nieoceniona w systematyzowaniu wiedzy. Co więcej, pokazuje młodemu człowiekowi, że aby coś osiągnąć, trzeba w to włożyć realny trud” – pisała Pilawa, podkreślając praktyczną wartość obowiązkowych zadań domowych.

polemice z dr. Krzysztofem M. Majem ekspertka Klubu Jagiellońskiego zbiła również argument, który zresztą przytaczała minister Nowacka w rozmowie z RMF, a mianowicie, że rodzice powinni wspierać nauczycieli w wypełnianiu obowiązków domowych.

Pilawa wykazuje natomiast, że opiekunowie powinni raczej pozwolić swobodnie działać swoim pociechom zamiast zbytnio angażować się w ich pracę:

Rodzice pytają, czego »musimy się nauczyć, żeby nasze oceny były lepsze«. Zawsze odpowiadam, że dorośli edukację mają już za sobą. Proszę, by pozwolili dzieciom na samodzielność, sukces, porażkę. Wolę zobaczyć nieporadnie napisane przez dziecko zdanie niż elokwentną wypowiedź rodzica” – puentowała Pilawa.

Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.

Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.