Eutanazja w Hiszpanii: sprawa Noelii Castillo i fake o imigrantach?
Przypadek Noelii Castillo pokazuje, jak krucha jest lewicowa argumentacja popierająca eutanazję. Prawica zaś uczyniła z tej sprawy oręż przeciwko masowej imigracji. Problem polega na tym, że nie sposób zweryfikować prawdziwości tej narracji.
25-letnia Noelia Castillo poddała się zabiegowi eutanazji. Dziewczyna cierpiała na zaburzenia psychiczne, wychowywała się w dysfunkcyjnej rodzinie zmagającej się z nałogami, była ofiarą przemocy seksualnej. Próbowała popełnić samobójstwo, skacząc z piątego piętra. W wyniku upadku została częściowo sparaliżowana.
Dwa lata po tych wydarzeniach złożyła wniosek o eutanazję. Procedura była możliwa w oparciu o hiszpańskie prawo, które dopuszcza ją w przypadku nieodwracalnego cierpienia fizycznego i psychicznego. W Katalonii odpowiednia komisja wydała zgodę na jej przeprowadzenie. Następnie zaczęła się batalia sądowa, ponieważ jej ojciec nie zgadzał się z decyzją Noelii.
Sądy hiszpańskie stanęły po stronie kobiety. Ostatecznie Europejski Trybunał Praw Człowieka odrzucił wniosek o zatrzymanie procesu eutanazji. Noelia zmarła w czwartek 26 marca, po 601 dniach od złożenia wniosku.
Ojciec, przy wsparciu katolickiej organizacji Abogados Cristianos, argumentował, że Noelia cierpiąca na zaburzenia osobowości typu borderline i zaburzenie obsesyjno-kompulsywne nie jest w stanie w pełni świadomie podjąć takiej decyzji.
Wielka tragedia. Trudno sobie wyobrazić cierpienie, z którym Noelia się zmagała. Jednocześnie opór mojego sumienia budzi jej decyzja, a także kształt hiszpańskiego prawa, które dopuszcza eutanazję szczególnie w tak złożonych przypadkach.
Argument przedstawiony przez ojca i organizacje katolickie jest poważny. Eutanazja jest rozwiązaniem ostatecznym, zaś problemy psychiczne – nawet tak głębokie i naznaczone traumą – podlegają leczeniu, terapii i społecznemu wsparciu. Nie zawsze skutecznemu w pełni, ale jednak realnemu.
Dopuszczanie eutanazji w takich sytuacjach tworzy ryzyko, że osoby, które się decydują na samobójstwo, nie chcą śmierci, a końca cierpienia, ale z powodu choroby nie potrafią tego oddzielić. Czy każda chora osoba potrafi racjonalnie odróżnić jedno od drugiego? Czy było tak w tym przypadku?
W tym kontekście widać jak na dłoni granicę myślenia w kategoriach autonomii osobowej i przekonania dominującego na całym Zachodzie, że ostateczną instancją jest samoświadomy podmiot. Ten argument nie radzi sobie jednak z sytuacją, w której podmiot cierpi na zaburzenia wpływające na jego postrzeganie rzeczywistości.
Lewica oczywiście widzi w całej tej sprawie jedynie skrzywdzoną kobietę, która ma prawo do „godnej śmierci”. Czy jednak godną śmiercią może być nazwana ta dokonywana nieświadomie przez chorą psychicznie osobą przy pełnej aprobacie państwa i międzynarodowego trybunału?
Prawica jednak również nie ma czystych rąk. W mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że Noelia padła ofiarą wielokrotnego gwałtu w ośrodku dla nieletnich przez nieletnich cudzoziemców. Fragmenty wywiadu w programie „Y Ahora Sonsoles” są cytowane w tym kontekście, choć Noelia nie wspomina ani miejsca zdarzenia, ani narodowości sprawców.
Oficjalnie Dyrekcja ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży w Katalonii przyznaje, że Noelia przebywała w ośrodkach w latach 2015–2019, ale brak jest potwierdzeń takich wydarzeń w dostępnych dokumentach. Źródło tych informacji pochodzi z jednej anonimowej relacji ze strony któreś z członka rodziny i było wykorzystywane w toku sporu sądowego.
Nie twierdzę, że na pewno jest to nieprawda. Twierdzę jedynie, że są to informacje niepewne, których nie da się na ten moment zweryfikować. Co jednak robi z tym prawica? Partia Vox, sprzeciwiająca się masowej imigracji, wykorzystuje sprawę do walki politycznej.
Opowieść tę powiela w Polsce np. Rafał Buca, członek redakcji „Nowego Ładu” i członek zarządu Młodzieży Wszechpolskiej, który napisał na X: „Dziewczyna została zgwałcona przez kilku imigrantów, wpuszczonych do Hiszpanii w ramach polityki otwartych granic”.
Dopytany o źródła tej informacji, powołuje się na wypowiedź lidera prawicowej partii Vox, który z kolei przywołuje opinię prawników zaangażowanej strony, pochodzącą z anonimowego źródła rodziny Noelii. Nie wydaje się to przekonujące.
Nie chcę się na taką reakcję wściekać. Życzliwie zakładam, że redaktor Buca nie miał złych intencji, ale – żywo zainteresowany realnymi problemami związanymi z migracją i oburzony sprawą eutanazji – nie zadał sobie trudu weryfikacji informacji w co najmniej dwóch niezależnych źródłach, zgodnie z dziennikarską sztuką.
Pokazuję ten przykład, bo widać tutaj wyraźnie, z jak delikatną sprawą mamy do czynienia i jak łatwo polityczne emocje mogą uciszać katolicki głos sumienia. Nie instrumentalizujmy sprawy Noelii. Cywilizacji śmierci nie da się uleczyć poprzez budowanie antyimigranckiej narracji opartej na niepewnych przesłankach.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.
