Mateusz Kukla: Kultura kapitalizmu zmusza nas do bycia wiecznymi młodzieńcami
Wieczny młodzieniec jest zdolny do wielkich czynów, które wywindują go na szczyt kariery, ale nie jest zdolny do tego, żeby posprzątać swój pokój. Dzisiejszy świat skłania nas do myślenia, czy wbrew założeniom liberalizmu jednostka nie jest zawsze w stanie sobie poradzić i zamiast tego trzeba ją w niektórych momentach wesprzeć.
Puer aeternus – model współczesnego człowieka?
Dyskusja w podcaście Polskiego Radia 24 toczyła się wokół zjawiska puer aeternus (puella aeterna w wersji żeńskiej), opisanego w artykule Mateusza Kukli.
Publicysta Klubu Jagiellońskiego wytłumaczył, że ukuty przez Carla Gustava Junga termin oznaczający „wiecznego młodzieńca” wykazuje się obecnie szczególnym zainteresowaniem psychologów, jednakże ów archetyp człowieka już wcześniej przejawiał się wielokrotnie w kulturze np. pod postacią Zosi z trzeciej części Dziadów.
– Jest to archetyp związany z naszym wyobrażeniem nastolatka, który szuka nowych wyzwań i wrażeń, ma wielkie ambicje i chce się spełnić. W tym sensie to jest normalny etap, który człowiek przechodzi na drodze rozwoju. Z tym, że zwyczajowo w którymś momencie powinno dojść do stabilizacji i osadzenia siebie w rzeczywistości. U niektórych osób albo ten proces przesuwa się w czasie, albo w ogóle nie zachodzi.
Wchodzimy tutaj na problem kulturowy. Dawniej było tak, że istniała presja społeczna, aby przestać być tym młodzieńcem i zacząć realizować swoje zobowiązania, czy to w pracy zawodowej, czy rodzinie. Dzisiaj nie dość, że tej presji nie ma, to młodość jest pełna kultury, która zachęca nas, by pozostać wiecznie młodym, zachować swój wieczny potencjał i wieczne możliwości – komentował Kukla.
Młodzi czują paraliż decyzyjny
Zapytany, co jest złego w tym, że ludzie chcą być wiecznie młodzi, Kukla odpowiedział, wyjaśniając paradoks zjawiska puer aeternus: próbując zachować swój potencjał i dążyć do wielkich czynów wcale ich nie realizujemy.
– Wieczny młodzieniec myśli sobie: „W sumie to nie wiem, kim chcę być, więc mogę być każdym, będę szukał sobie tego zajęcia: może zostanę psychologiem, a może dziennikarzem czy muzykiem”. Jednakże w momencie, gdy wybierze sobie którąś z tych ścieżek, to pozostałe mu się zamykają; tego nasz wieczny młodzieniec nie będzie w stanie przeboleć. Wiecznie czekając i szukając cały czas nowych celów, nigdy się nie rozwinie w żadnym obszarze życia.
Znanego kanadyjski psycholog Jordan Peterson jako jeden z pierwszych zaczął głośniej mówić o tym zjawisku. Zauważył on, że mnogość ścieżek kariery do wyboru paraliżuje człowieka, który ostatecznie nie wybiera żadnej; to zaś go blokuje.
Dużo młodych ludzi ma poczucie takiego „zawieszenia”. Młodzi mają wiele możliwości i chcieliby wiele zrobić, ale na nic się nie decydują i ciągle stoją w miejscu. Ci wieczni młodzieńcy chcieliby dokonywać wielkich rzeczy, ale przerasta ich systematyczna praca – tłumaczył publicysta KJ.
Jego zdaniem, lekarstwem na ową życiową bezradność powinno być związanie się z jakimś stałym zajęciem bądź znalezienie partnera uczuciowego, aby zyskać w ten sposób poczucie odpowiedzialności, które nada życiu sens.
Kapitalizm rozleniwia człowieka?
Kluczowym punktem dyskusji było zidentyfikowanie przyczyn wzrostu objawów „wiecznego młodzieńca” u współczesnego człowieka. Według Kukli głównym winowajcą jest kultura konsumpcyjna.
– Próbuje ona nam sprzedać nowe wakacje, odmładzające kliniki czy kolejny film, który możemy później obejrzeć zamiast wziąć się za swoje życie. Dla korporacji idealnym klientem jest dziecko czy też nastolatek, który kieruje się emocjami i nie zastanawia się dwa razy, tylko kupuje produkt, bo mu się spodobał.
Tu tkwi paradoks liberalnego społeczeństwa dobrobytu: możliwości mamy na tyle dużo, że nas to po prostu paraliżuje. Kiedyś brak dobrobytu zmuszał ludzi do tego, żeby się ustatkowali, dzisiaj natomiast łatwiej jest nam unikać dorosłości.
Dostatek stwarza wrażenie, że mamy jeszcze wiele czasu i wszystkie drzwi są przed nami otwarte. Liberalna, wolnorynkowa kultura nie tyle rozleniwia ludzi, co raczej zasłania przed nimi konsekwencje problemu wiecznej młodości – wyjaśniał gość Polskiego Radia 24.
Kukla wspomniał również o innym niebezpiecznym skutku zjawiska puer aeternus, jakim jest stopniowe przesuwanie się momentów inicjacyjnych w życiu dorastających ludzi.
– Kolejne pokolenia coraz później idą do pierwszej pracy, później decydują się na związek i później wyprowadzają się od rodziców. W dużej skali ma to rażące konsekwencje gospodarcze: jest mniej pracowników, którzy do tego później się szkolą i są mniej godni zaufania. Wieczny młodzieniec będzie szukał szybkich awansów w pracy, a nie będzie np. wykonywał żmudnych, ale potrzebnych czynności.
Łączą się z tym również problemy demograficzne: wieczny młodzieniec nie znajdzie idealnego partnera, również z winy takich aplikacji jak Tinder, które sprawiają złudne wrażenie, że ma się wręcz setki możliwości związku – mówił Kukla.
Koniec z liberalizmem?
Na koniec publicysta KJ został zapytany, czy wierzy w odejście od liberalnego paradygmatu i ponowny powrót do uregulowanego życia.
– Mam wrażenie, że w ostatnich dekadach zachłysnęliśmy się liberalizmem, natomiast teraz do głosu dochodzą krytyczne głosy, co zresztą staramy się opisać w Klubie Jagiellońskim: czy jednostka jednak nie jest w stanie zawsze sobie poradzić i trzeba ją w niektórych momentach wesprzeć albo pokierować.
Nie chodzi o rewizję liberalizmu, tylko o osłabianie negatywnych efektów tej ideologii bez ich likwidacji; aby zachować liberalizm i jednocześnie zauważyć, że po jego drodze do idealizmu pojawiają się problemy, które trzeba adresować – wyjaśniał Kukla.
Na podsumowanie dyskusji o wiecznym młodzieńcu publicysta KJ podkreślił, że nie chodzi o pozbycie się marzeń, tylko o ich urealnienie.
– Trzeba działać w kierunku ich spełnienia i nie bać się porażek. Aby ziścić marzenie, trzeba najpierw spróbować; wieczni młodzieńcy nie chcą tego robić, bo boją się, że poniosą porażkę. Zamiast tego korzystajmy z rad psychologów, by ryzykować i wręcz zamykać przed sobą niektóre drzwi kariery, bo dzięki temu zmusimy samego siebie do rozwoju – konkludował Kukla.
Wszystkie teksty Mateusza Kukli na łamach Klubu Jagiellońskiego.
Publikacja nie została sfinansowana ze środków grantu któregokolwiek ministerstwa w ramach jakiegokolwiek konkursu. Powstała dzięki Darczyńcom Klubu Jagiellońskiego, którym jesteśmy wdzięczni za możliwość działania.
Dlatego dzielimy się tym dziełem otwarcie. Ten utwór (z wyłączeniem grafik) jest udostępniony na licencji Creative Commons Uznanie Autorstwa 4.0 Międzynarodowe. Zachęcamy do jego przedruku i wykorzystania. Prosimy jednak o podanie linku do naszej strony.

